Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura współczesna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura współczesna. Pokaż wszystkie posty
"Lato w Pensjonacie pod Bukami" - zbiór opowiadań

"Lato w Pensjonacie pod Bukami" - zbiór opowiadań

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 15 maja 2019 roku
Liczba stron: 520


Pani Róża od lat marzyła o własnej posiadłości w Bieszczadach. Na starość udało jej się zrealizować zamierzony cel i tak powstał "Pensjonat pod Bukami". To właśnie w tym miejscu spotykają się przypadkowi ludzie i na nowo budują swoją historię. W tym urokliwym zakątku spotykamy zakochane osoby, a także takie, które muszą wyjaśnić sobie wiele w swoim życiu.

"Lato w Pensjonacie pod Bukami"  to zbiór opowiadań, w którym Autorki świetnie skomponowały cały styl i główny wątek. Powieść nadała pięknego letniego klimatu i rozpaliła ogień w moim sercu. Jestem wielką fanką gór i marzy mi się podróż w Bieszczady. To dzięki tej historii, jeszcze mocniej zmotywowałam się do tego, aby cel w końcu zrealizować.


Każda z zapisanych tu historii ma życiowe przesłanie i opowiada o problemach codzienności. Prawda jest taka, że jedne opowiadania przypadły mi bardziej, inne mniej. Najważniejsza jest jednak ogólna treść i to, jakie przesłanie niósł ten zbiór opowiadań.

Serdecznie polecam Wam "Lato w Pensjonacie pod Bukami". Dzięki tej pozycji będziecie mogli zatrzymać się na chwilę i zastanowić, dokąd zmierza Wasze życie. Gdzie tak naprawdę chcielibyście spędzać dnie i kogo mieć przy boku? Autorki motywują do wyruszenia w podróż, która ma na celu spełnienie najskrytszych marzeń. Dodatkowo wszystko dzieje się w urokliwym górskim pensjonacie... Czego chcieć więcej?

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Filia.

"Bliżej nieba" - Kate Breslin

"Bliżej nieba" - Kate Breslin

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 18 września 2018 roku
Liczba stron: 464



Evelyne Marche trzy lata temu wyszła za mąż, a krótko po tym dowiedziała się, że jej mąż zginął w akcji wojennej. W tym momencie jej życie zaczęło sypać się w każdej części i powoli zaczęła tracić wiarę w swoje szczęście. Postanowiła wyjechać do Belgii, aby ratować życie innym i pracować w szpitalu. Jednocześnie planuje wykonać również pewną ważną misję na cześć okupowanego kraju. Pewnego dnia niespodziewanie jest świadkiem rozbicia się samolotu. Od razu przystępuje do pomocy poszkodowanym, jednak nigdy nie sądziła, że zobaczy tam Simona Forrestera. 

Główna bohaterka, to kobieta o ogromnym sercu. Potrafi nieść pomoc wszystkim ludziom, nie zwracając uwagi na ich pochodzenie. Ponad wszystko ceni sobie ludzkie życie i w szpitalu nie stosuje podziałów. Ratuje życie nie tylko ludziom walczącym o wolność, ale również Niemcom. Nie liczy na nic w zamian, tylko należycie wykonuje swoją pracę i wkłada w nią całe serce. Ważną rolę odgrywa również jako belgijski szpieg i zdobywa cenne informacje, jednocześnie ryzykując swoje życie i bezpieczeństwo rodziny.


Uwielbiam książki, w których zostaje poruszony wątek wojenny. Nawet jeżeli jest zastosowana tylko fikcja literacka, wiele nawiązań jest do prawdziwego życia. Podziwiam przodków za ich odwagę i siłę walki. To tylko dzięki ich determinacji, teraz możemy spokojnie żyć i cieszyć się spokojem. Kilkadziesiąt lat temu miliony ludzi ucierpiały, aby dać szansę lepszego życia potomnym. Takie książki niosą również cenną życiową lekcję i są nauką, jakich czynów nie należy powielać.

"Bliżej nieba" to przepiękna opowieść o oddaniu, walce o lepsze jutro, miłości ukrytej w głębi serca, a także ryzykowaniu życia. Ta historia uzmysławia, że dobro wraca, a bezinteresowna pomoc, to jeden z najpiękniejszych darów. Serdecznie polecam Wam tę pozycję, ponieważ uczy pokory i udowadnia, że miłość wraz z pozytywnym nastawieniem jest w stanie wszystko przetrwać.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Dreams.

"Korporacjusz" - Jakub Dziekan

"Korporacjusz" - Jakub Dziekan

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: kwiecień 2019 roku
Liczba stron: 264


Korporacje możemy spotkać w każdym miejscu. Ludzie licząc na awans i szeroką ścieżkę rozwoju, bardzo często szukają pracy właśnie w takich miejscach. Główny bohater zabiera nas do świata, gdzie życie toczy się w przeszklonym budynku, a wyścig szczurów, to codzienność. Dzięki niemu na pewien czas wcielamy się w rolę project managera i poznajemy tajniki tej pracy.

Jakub Dziekan wziął pod uwagę ogromne firmy i warunki w nich panujące. Bez skrępowania pisze o tym, jak wygląda codzienność w biurowcu, a także jakie relacje występują między pracownikami. To właśnie za przeszklonymi szybami, gdzie działa klimatyzacja, a wokół stoją sztuczne rośliny, toczy się gra połączona jednocześnie z udawanym zachowaniem. Nie zawsze warto ufać współpracownikom, ponieważ w momencie rywalizacji, nigdy nie wiemy, kto ma jakie plany i jakiej zagrywki użyje.


Irytowały mnie trochę długie opisy sytuacji, a znikoma ilość dialogów. Osobiście sama pracuję w jednej z największych polskich korporacji i poniekąd znam panującą tu codzienność. Do wielu zachowań przyzwyczaiłam się i nie tracę nerwów na czynniki, wobec których jestem bezradna. Ktoś chce utrudniać innym życie? Uważa się za przywódcę? Proszę bardzo. Nie moja bajka. Należy jednak pamiętać, że dobro wraca, a złe czyny często odbijają się na nas.

Podobał mi się bezkompromisowy styl pisania "Korporacjusza". Pan Jakub nie owijał niczego w bawełnę i przedstawił świat takim, jaki jest. Nie słodził, nie zmieniał faktów oraz nie szczędził okrucieństwa. Jego język momentami mógłby niektóre osoby urazić, jednak przemawiała przez niego nieszczęsna prawda. Jeżeli w zabawny sposób chcecie poznać życie od poniedziałku do piątku korpoludka, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. A może narzekacie na swoją posadę? Nasz główny bohater udowodni, że inni mają jeszcze ciężej, więc głowa do góry, albo rozsądnie zmieńcie zatrudnienie.

Moja ocena: 6,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Vesper.

"Madame Pylinska i sekret Chopina" - Eric-Emmanuel Schmitt

"Madame Pylinska i sekret Chopina" - Eric-Emmanuel Schmitt

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 25 lutego 2019 roku
Liczba stron: 96


Eric chciał nauczyć się grać na pianinie. Trafił na lekcje do Madame Pylinskiej, która była Polką. Okazało się, że kobieta ma specyficzny styl nauczania i Eric do końca jej nie rozumiał. Dziwnym aspektem dla niego było to, że już na pierwszej lekcji jego nauczycielka, chciała zrazić go do gry. Uczeń dopiero z czasem zrozumiał, co takiego kobieta starała mu się przekazać i jakie miało to mieć odzwierciedlenie w życiu. 

Książki tego francuskiego pisarza są specyficzne. Jego styl pisarki wyróżnia Go, wśród innych poetów i aby go polubić, trzeba kilka razy sięgnąć po różne dzieła. Osobiście z wielką przyjemnością czytam wszystko, co wyjdzie spod pióra Pana Schmitta. 

"Madame Pylinska i sekret Chopina" ma w swojej treści ukryte przesłanie odnośnie pasji. Każdy z nas powinien kształcić się w tej dziedzinie, która sprawia mu przyjemność. Fakt jest taki, że nie każdy lubi swoją pracę i nie ma możliwości jej zmiany, ale wtedy powinien starać się pielęgnować swoje hobby. Pasja jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, które możemy dobrowolnie wybrać w swoim życiu i rozwijać ją. Jeżeli na naszej drodze pojawią się przeszkody, to nie warto poddawać się, tylko pokonać je i stać się dzięki tej lekcji silniejszym człowiekiem. 

Jeżeli znacie twórczość Erica-Emmanuela Schmitta, to zapewne z wielką przyjemnością sięgniecie po tę książkę. Dodatkowo historię tę rozpoczyna list pisarza do Polaków, w którym zwraca uwagę ile dobrego stało się w Jego życiu dzięki naszemu państwu. Sięgnijcie po tę pozycję i dowiedzcie się, co tkwi za określeniem sekretu Chopina.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Znak Literanova.

"Cymanowski młyn" - Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

"Cymanowski młyn" - Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 lutego 2019 roku
Liczba stron: 340


Monika pewnego dnia znajduje w skrzynce na listy voucher gwarantujący pobyt w Cymanowskim Młynie. Dla warszawskiego małżeństwa jest to niespodzianka, ale mimo wszystko planują wyjazd, aby podratować swój związek. Na miejscu okazuje się, że pensjonat nie cieszy się popularnością, ani nie zachęca swoim wyglądem. Niespodziewanie Maciej musi opuścić swoją ukochaną i wrócić do Warszawy, a w tym czasie towarzystwo Monice postanawia zagwarantować Łukasz. Dlaczego biznesmen postanowił zostawić swoją żonę na takim odludziu z ludźmi, których nie zna? Kim jest Łukasz, a także jakie tajemnice ujrzą światło dzienne? Co takiego skrywa historia Cymanowskiego Młyna?

Ludzie, dla których liczy się tylko wygoda i żyją głównie pracą, mają problem, aby wyrwać się z miejskiego życia i wyjechać do okolic przepełnionych spokojem i ciszą. Na przykładzie bohaterów idealnie zostało przedstawione, jakim problemem jest dla nich współżycie z naturą, z dala od wynalazków cywilizacji. Aktualnie społeczeństwo zrobiło się wygodne i ciężko jest nam zrezygnować z wygód jakie gwarantuje nam życie.

Literaturę Pani Magdy znam bardzo dobrze, jednak było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Dardy i nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tym duecie. Jestem pozytywnie zaskoczona. Na początku otrzymujemy obyczajówkę z lekką nutką grozy, a na sam koniec następuje przemiana na thriller.


Książka zdecydowanie znajdzie dużo lepszy odbiór u fanów literatury obyczajowej, niż u wielbicieli thrillerów. Przed lekturą nie powinniście za wiele wymagać od dramatycznej akcji, ponieważ możecie być zawiedzeni. W "Cymanowskim młynie" znajdziecie rodzinne sekrety, dbanie o dobro rodziny, a także wspomnienie o prawdziwej i pierwszej miłości.

Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Filia.

"Ilias" - Małgorzata Falkowska

"Ilias" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Editio
Data wydania:  13 marca 2019 roku
Liczba stron: 336


Gabrysia po maturze zostaje porzucona przez swojego chłopaka. W ramach zapomnienia postanawia wyjechać do pracy na Kos. Nastolatka ma postanowienie, aby na pewien czas nie wchodzić w relacje z mężczyznami, jednak na jej drodze pojawia się Ilias. Młodzi zaczynają spędzać ze sobą sporo czasu, jednak każdy z nich ma inne podejście do życia. Okazuje się, że w momencie, kiedy Gabi zrywa ze swoimi przekonaniami i zakochuje się w Iliasie, niespodziewanie na jaw wychodzą tajemnice chłopaka.

Główna bohaterka w poprzednim związku była wykorzystywana przez swojego partnera. Marek nie doceniał jej i liczyły się dla niego, tylko jego własne potrzeby. Zupełnie czegoś innego doświadczyła w relacji z Iliasem. Grek potrafił czytać w myślach Gabi, doceniał ją, a także liczył się z jej czynami. Mimo, iż jego kultura osobista i zachowanie wobec ludzi było perfekcyjne, to jednak młodzieniec ukrywał pewien sekret, a także mierzył się z poważnym problemem.


Przyznam szczerze, że po kilku pierwszych zdaniach, przeraziłam się. Myślałam, że do czynienia będę miała z typowym erotykiem. Przyznaję, że sięgnęłam po pierwszą część Greya i ta pozycja ewidentnie rozpoczęła i zakończyła moją przygodę z tego typu literaturą. Małgorzata Falkowska po raz kolejny zaskoczyła mnie i przyczyniła się do tego, że "Iliasa" czytało mi się z wielką przyjemnością. Uważajcie na Autorkę, ponieważ lubi grać na naszych uczuciach i często tak lawiruje akcją, że łzy same lecą nam z oczu. 

W książce został poruszony problem wejścia w dorosłość, a także radzenia sobie z problemami. W życiu każdego człowieka występują chwile, w których nie wie, jak powinien zachować się. Momentalnie zachodzi słońce, a kłopoty nas przytłaczają. To głównie od nas zależy, czy pokonamy wszystkie przeszkody i pozwolimy, aby na naszej twarzy na nowo zagościł uśmiech. Niekiedy musimy poprosić o pomoc inną osobę, ale nie powinniśmy obawiać się tego czynu, ponieważ wsparcie jest bardzo ważne.


Jeżeli tak jak ja, jesteście an nie w kwestii sięgania po literaturę chociażby częściowo erotyczną, to nadszedł odpowiedni moment, aby zapoznać się z "Iliasem". Nie obawiajcie się scen seksu na każdej stronie, ponieważ Autorka w piękny sposób przedstawiła miłość i jej celebrowanie. Ta książka, to piękna historia o sile człowieka, podnoszeniu się po problemach, a także czynach, które jesteśmy w stanie osiągnąć, korzystając z pomocy innych. Miłosny wątek ma tutaj bardzo mądre i wartościowe przesłanie.

Moja ocena: 8,5/10

Za możliwość objęcia książki patronatem
dziękuję bardzo Autorce.

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Editio.

"Ty, ja i fejs" - Jay Asher, Carolyn Mackler

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 22 listopada 2017
Liczba stron: 360

A jak będzie wyglądała Twoja przyszłość?

Drogi czytelniku. Dzisiaj zabieram Cię w podróż, która przeniesie nas do roku 1996. Gotowy? Pasy zapięte? To ruszamy!

"Czasami drogi przyjaciół się rozchodzą i nic się na to nie da poradzić."

Nastoletnia Emma otrzymuje od swojego ojca komputer, a jej przyjaciel daje jej płytę, dzięki której może korzystać z internetu. Przypadkowo trafia na stronę o nazwie Facebook, gdzie poznaje swoje perypetie  za 15 lat. Czy zadziwi ją to, kim jest? Czy będzie zadowolona ze swojego życia? A może dokona diametralnego ruchu, aby zmienić swoją przyszłość?

Pamiętacie te czasy, kiedy komputery były tylko w kilku domach? Graliście w gry, które dołączane były do gazet? A jest tutaj ktoś, kto nie wielbił Pasjansa? Tak składa się, że ja swój pierwszy komputer otrzymałam chodząc do podstawówki. Wielka skrzynka i monitor na pół biurka, nigdy nie zostanie wymazany z mojej pamięci. Mimo, iż posiadałam ten sprzęt elektroniczny, to wolałam iść z kolegami na rower, czy poznawać otaczający mnie świat. Wynalazek jakim jest internet, zawładnął naszym życiem i strasznie kradnie nam czas. Wiadomości, gry online, portale społecznościowe, to coś, co przejęło nam nami kontrolę.

"Zawsze powtarzam, że nie wierzę w prawdziwą miłość,
ale, że zostawiam drzwi uchylone, bo nie miałbym nic przeciwko temu, 
gdyby ktoś zechciał pewnego dnia udowodnić mi, że się mylę."

Przyznam szczerze, że mam mieszane odczucia odnośnie tej książki. Był fajny pomysł na fabułę, ale nie został do końca wykorzystany. Brakowało mi ciągłości wydarzeń z przyszłości. Z drugiej strony podobała mi się wizja życia. W 1996 roku nikt nie pomyślałby, że ludzie będą pisać o sobie wszystko w internecie. Emma była zszokowana informacjami, które znalazła na swój temat. Obecnie bardzo dużo osób wrzuca różnorodne posty na tablicę. Uważam, że nie trzeba dzielić się większością z tych wydarzeń i warto poszanować swoją prywatność.

Książka może zaciekawić osoby, które dorastały w latach dziewięćdziesiątych, kiedy dopiero pojawiały się komputery, a Facebook był dziwnym słowem. Podczas poznawania losów bohaterów, przeniesiecie się do minionych lat i powspominacie dobre czasy. Powieść może nie wywrzeć takiego wrażenia na młodych osobach, które od najmłodszych lat korzystają z wynalazków cywilizacji. Warto jednak dowiedzieć się, co robili ludzie, kiedy nie było bezpośredniego dostępu do sieci.

"Zwycięzcy, piszą historię."

Wracamy! Podróż dobiegła końca. Podobało się? Wyobrażacie sobie aktualne życie bez internetu? A kiedyś żyło się tak i według mnie ludzie odnosili się do siebie inaczej oraz spędzali wspólnie więcej czasu.


Moja ocena: 7/10 
"Okruchy dobra" - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

"Okruchy dobra" - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 31 października 2018 roku
Liczba stron: 400



Przedświąteczny czas w bloku na krakowskiej ulicy Świętego Sebastiana, nie jest dla wszystkich wyjątkowy. To właśnie w tym miejscu spotkają się ludzie z problemami i rozterkami na życiowej drodze. Szymon popełnił w swoim życiu błąd i nie wie, czy powinien zostać z żoną, czy być z kobietą, która oznajmiła mu, że będzie miał z nią dziecko. Mąż Jowity zostawił ją z dzieckiem i wyjechał za granicę do pracy. Niestety słuch o nim zaginął, córeczka tęskni za tatusiem, a matka ledwo wiąże koniec z końcem. Dla Anny aktualne święta, będą samotne, a dodatkowo pełne myśli z racji jej choroby nowotworowej....

Wyżej wymienieni bohaterowie, to tylko nieliczni ludzie występujący w powieści. Autorki postanowiły przedstawić losy większej liczby i każdemu nadać osobny problem. "Okruchy dobra", to opowieść o tym, że święta to niestety nie tylko czas radości. Dla niektórych okres ten wiąże się z problemami, kłopotami finansowymi, a także rodzinnymi nieporozumieniami. Niekiedy człowiek ma pieniądze, ale nie ma w jego życiu miłości, a także zdrowia. Los nie jest wobec nikogo sprawiedliwy i przyczynia się do tego, że każdy ma jakieś przeciwności na swojej drodze.


Akcja powieści, to nie tylko słodka historia o radości. To życiowa prawda o kłopotach i tym, że często obcy ludzie mogą być dla nas lepszym towarzystwem niż rodzina. Uroczysty czas wigilijnej kolacji, powinniśmy spędzić wśród ludzi, których kochamy i dobrze nam się wspólnie rozmawia. Niestety wiele starszych osób święta spędza samotnie i dobrze byłoby, abyśmy czasami o nich pomyśleli. Może akurat zgodzą się zająć miejsce przy naszym stole i dotrzymać nam towarzystwa? A jeżeli nie, to warto poratować ich gotową potrawą i przyczynić się do tego, że na ich ustach pojawi się uśmiech.

Jeżeli szukacie odskoczni od słodkich świątecznych powieści, to ta książka zdecydowanie jest dla Was. Bohaterowie "Okruchów dobra" otworzą Wam oczy na to, ile tak naprawdę smutku jest wokół nas. Ta historia pięknie uzmysławia, że warto zainteresować się historią naszych sąsiadów i pomyśleć o nich w tym świątecznym zawirowaniu.



Moja ocen: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu W.A.B.

"Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj" - Francesc Miraless, Care Santos

"Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj" - Francesc Miraless, Care Santos

Wydawnictwo:  Muza
Data wydania: 14 listopada 2018 roku
Liczba stron: 192


W jeden z depresyjnych dni Iris postanawia popełnić samobójstwo. Niespodziewanie w najgorszej chwili życia jej uwagę odwraca pewien chłopiec. Po tym incydencie kobieta trafia do kawiarni, w której każdy stolik ma inne znaczenie i ukrytą moc. Poznaje tam Luce, który podczas spotkań staje się dla niej kimś ważnym.

Niekiedy nie doceniamy piękna otaczającego nas świata. Narzekamy na wszystko dookoła i nie widzimy w niczym nadziei. Autorzy tej książki starają się przekazać nam, że nawet po najgorszej burzy zawsze wychodzi słońce.


Historia Iris została przedstawiona w uroczy sposób. "Najlepsze miejsce na świecie" odmieniło jej spojrzenie na świat i zrozumiała, że należy żyć chwilą obecną. Nie powinniśmy rozmyślać i żyć wydarzeniami z przeszłości, czy snuć rozległe plany na przyszłość. Otwierając się na teraźniejszość zaczniemy żyć pełną piersią i czerpać radość z aktualnych wydarzeń. Pamiętajcie, że liczy się to, co tu i teraz.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się, czego Iris doświadczyła w kawiarni przy danym stoliku, a także jaki wpływ na jej życie miał towarzysz rozmów, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. To przyjemna historia o łapaniu szczęścia z codzienności, a nie życiu przeszłością i minionymi chwilami.


Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Muza.

"Projektant" - Marius Gabriel

"Projektant" - Marius Gabriel

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 14 września 2018 roku
Liczba stron: 424


Drogi Czytelniku! Dzisiaj zabieram Cię w podróż do przeszłości - przenosimy się do powojennego Paryża i wspólnie z bohaterami odkrywamy uroki tego miasta związane z modą.

Po niecałych dwóch latach małżeństwa Copper Reilley postanawia zmienić swoje życie i rozstać się z mężem. Kobieta nareszcie zdobyła w sobie tyle siły, aby powiedzieć "nie" wszystkim zdradom ukochanego i pragnie wieść lepsze życie. Jej marzeniem jest praca dziennikarki, ale jednocześnie pragnie poczucia wolności. Niespodziewanie pewnego dnia na jej drodze staje Christian Dior, Suzy Solidor, a także Henry Velikovsky, Dior staje się przyjacielem bohaterki, jednak pozostała dwójka postanawia zawalczyć o serce Copper. Czy dziewczyna wybierze odpowiednią drogę? Komu podaruje swoje serce - kobiecie czy mężczyźnie? A także jak będzie wyglądała jej kariera? Czy mimo przeszkód, uda jej się spełnić marzenie?

Bardzo lubię sięgać po książki, których akcja rozgrywa się w czasach wojennych. W powieściach tych nie znajduję ogromu wulgaryzmu czy seksizmu, a piękny styl mówiący o specyficznej wyjątkowości tych czasów. Dodatkowo, jako wielka miłośniczka Paryża i człowiek, który dostaje palpitacji serca na widok Wieży Eiffla, wiedziałam, że koniecznie muszę zapoznać się z "Projektantem".


Copper charakteryzowała się siłą w walce o swoje marzenia. Mimo kilku rozterek, kobieta potrafiła na spokojnie poukładać sobie wiele spraw i dążyć do tego, aby realizować wyznaczone cele. Nie chciała, aby ktoś dyktował jej, jak powinna się zachowywać oraz jak należy pracować. Marzyła o zawodzie wolnego strzelca i wytrwale do tego dążyła. Nie ukrywam, że właśnie za ten czyn najbardziej ją podziwiam i swoim zachowaniem zyskała w moich oczach. Na uznanie zasługuje również Christian Dior, który poniekąd był przeciwieństwem swojej przyjaciółki. Mężczyzna bał się rzucić pracę i przejść "na swoje". Obawiał się, że ludzie nie zaakceptują strojów tworzonych bezpośrednio pod jego nazwiskiem. 

Autor w swojej powieści skłania nas do tego, aby podążać drogą marzeń. Mimo, iż często los rzuca nam kłody pod nogi, nie powinniśmy poddawać się. Nasze życie jest bardzo cenne i powinniśmy robić wszystko, aby przeżyć je tak, jak planujemy. Jeżeli męczy nas praca w korporacji, to dlaczego nie podjąć ryzyka i nie zostać własnym szefem? Większość ludzi samodzielnie zaczynała od zera, a teraz cieszy się z tego, że kiedyś postanowili zmienić swoje życie. Dobrym przykładem w tej kwestii, jest Christian Dior. Człowiek ten strasznie obawiał się produkcji ubrań w swojej pracowni, a już po pierwszym pokazie mody swoich kreacji zyskał ogromną popularność, a jego styl i praca zajęły czołowe miejsce.

Myślę, że podróż w czasie na jesienne wieczory, będzie świetnym rozwiązaniem. Dzięki sięgnięciu po tę książkę, będziecie mogli wcielić się w rolę jednego z bohaterów i spotkać się ze znanymi osobami. Osobiście poznacie Ernersta Hemingwaya, usłyszycie kilka plotek o Coco Chanel, a także będziecie świadkiem budowania jednej z najpopularniejszych marek. Dzięki "Projektantowi" będziecie mogli wspomnieć znajomym w jakich kręgach obracaliście się tej jesieni. Dawka wspomnień pozostanie na zawsze. :)

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Kobiecemu.


"Posłuszna żona" - Kerry Fisher

"Posłuszna żona" - Kerry Fisher

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 18 lipca 2018 roku
Liczba stron: 463


Dojrzała Maggie wychodzi za mąż za mężczyznę, który nie przekreślił jej ze względu na niższy stopień społeczny. Kobieta wraz z synem wprowadza się do domu Nico i zostaje macochą nastoletniej Francescy. Dziewczynka zaczyna robić wiele awantur i nie może zaakceptować, że miejsce jej matki, miałaby zająć jakaś inna kobieta. Kiedy z czasem sytuacja zaczyna stabilizować się, rodzina przegląda rzeczy zmarłej Caitlin i niespodziewanie znajdują wyjątkową szkatułkę. Okazuje się, że tylko Maggie dostrzega pewien sekret z nią związany, co prowadzi do wielu nieporozumień...
W domu obok mieszka Lara wraz z mężem Masimmo i synkiem Sandro. Po porodzie kobieta zrezygnowała z pracy, a z czasem została pełnoetatową gospodynią domową. Jej małżeństwo na pozór wygląda idealnie, jednak za zamkniętymi drzwiami rozgrywa się coś dziwnego. Czy mimo wszystko miłość zwycięży? Dlaczego Lara ma dwa oblicza?

Akcja książki została przedstawiona z punktu widzenia Maggie oraz Lary. Kobiety są drugimi żonami braci Farinellich i starają się, aby życie ich mężów było lepsze, a wymagania teściowej spełnione. Dzięki zabiegowi przedstawienia fabuły przez dwie bohaterki, mamy okazję zauważyć to, co nie opuszcza ścian domu, a także dostrzec dane zachowania z dwóch płaszczyzn.


Los dał się we znaki Maggie - ojciec jej syna okazał się nieodpowiedzialnym mężczyzną, samotna matka musiała ciężko pracować, a miejsce w którym mieszkała z matką było okropne. Wiele osób uważało, że wyszła na mąż dla pieniędzy, a nie z miłości. Czy kobiecie uda się udowodnić, że zmiana miejsca zamieszkania i dopływ gotówki nie namieszały jej w głowie? A może prawda jest inna, a ona tylko gra? Czy mimo przeciwności losu uda jej się znaleźć nić porozumienia z członkami nowej rodziny?
Zupełnie inny obraz kobiety przedstawia Lara. Charakteryzuje ona typ kobiety, która zawsze ma wszystko pod kontrolą. Posiłki muszą być gotowe na czas, w domu musi panować nieskazitelny porządek,a Pani Domu musi elegancko wyglądać. Czy takie życie od zawsze planowała dla siebie bizneswoman? Czy kobieta chciała po narodzinach dziecka zostać na zawsze w domu? Jak tak naprawdę wyglądają jej relacje z mężem i o co w nich chodzi? Czy rodzina jak z obrazka może skrywać pewną tajemnicę?

Autorka w swojej powieści porusza wątek wierności. Obie żony poznały pewne tajemnice, jednak dla dobra ich najbliższych nie chciały ich ujawniać. Kobiety miały do wyboru dwie drogi - oczyścić swoją duszą i powiedzieć publicznie, co leży im na sercu, albo trzymać sekret ukryty w głowie i być pewną, że rodzinie nie grożą nieporozumienia. 


Bardzo podobała mi się ta powieść. Mimo, iż książka zalicza się do literatury współczesnej, można dopatrzeć się w niej małego wątki dramatyzmu i niewiedzy. Bohaterki ukrywając sekrety otaczały nas nutką tajemniczości i grozy. Akcja nie była przewidywalna i nigdy nie wiadomo, co mogła czekać aktualnie daną osobę. Mnie fabuła wciągnęła do swojego świata, że ciężko było mi się rozstać z tą pozycją na rzecz domowych obowiązków. Serdecznie polecam Wam "Posłuszną żonę". To przepiękna historia o sile miłości, walce o dobro najbliższych, a także dylemacie pomiędzy wyborem odpowiedniej drogi.

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.


"Nietypowa Matka Polka" - Anna Szczepanek

"Nietypowa Matka Polka" - Anna Szczepanek

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 22 października 2018 roku
Liczba stron: 320 


Kobieta powinna mieć na wszystko czas. Jej dom powinien w każdej chwili lśnić czystością, dzieci powinny być grzeczne,a  wygląd ich matki nienaganny. Taki obraz kreują media społecznościowe oraz telewizja. Reale życie wygląda jednak inaczej, o czym otwarcie i bezkompromisowo pisze Anna Szczepanek.

Nietypowa Matka Polka w swojej książce obala stereotypy nienagannego życia i przedstawia świat, taki jakim jest. Książka została podzielona na trzy główne działy. W pierwszym o nazwie "Nietypowa" poznacie życie Autorki, Jej zwyczaje, a także wydarzenia z przeszłości. W rozdziale "Matka" będziecie mieli okazję ujrzeć uroki macierzyństwa, a także będziecie świadkami wielu kompromitujących momentów. Matka opisuje jak wyglądały narodziny Jej synów, a także uzmysławia do czego mogą doprowadzić niespodziewanie rzucone błahe słowa. Ostatni rozdział poświęcony jest "Polce" i przedstawia życie na obczyźnie. Autorka nie ukrywa, że wyjechała z kraju, aby zapewnić lepsze życie osobom, które kocha. Opisuje co zaskoczyło ją w Anglii, a także zdradza jakie znaczenie ma bariera językowa.

Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę nie wiedziałam czego się spodziewać. Jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ otrzymałam życiową historię, która jest przepełniona humorem. Każda strona zawiera takie wydarzenia, które pozwalają, aby uśmiech bezwarunkowo gościł na twarzy czytelnika.


Anna Szczepanek charakteryzuje typ kobiety, która nie boi się życia. Nietypowa uważa, że nie warto owijać w bawełnę wielu rzeczy, ponieważ życie i tak ukarze swoje uroki. Człowiek powinien do wielu spraw podchodzić z dystansem i nie brać życia zupełnie na poważnie, ponieważ może dostać po tyłku. Podziwiam Autorkę za Jej zachowanie, podejście do życiowych spraw, a także za przepełnione humorem relacje rodzinne.

Niestety ostatnio panuje moda na pokazywanie swoich wyidealizowanych dzieci. Włoski muszą być starannie uczesane, buźka nieskazitelnie czyta, a strój nienaganny. Prawdziwe życie wygląda nieco inaczej. Znany cytat mówi o tym, że "brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko", więc należy mu na to pozwolić. Każdy znajdzie czas, aby dojrzeć i stać się odpowiedzialny. Mamusie! Nie wstydźcie się pokazywać Waszych pociech w buziach pobrudzonych czekoladą, czy w podartych spodniach po upadku na rowerze. Zauważcie świetliki radości w oczach pociech i pozwólcie im cieszyć się dzieciństwem. 

Bardzo serdecznie polecam Wam tę pozycję. Nietypowa utwierdza czytelnika w przekonaniu, że każdy ma bałagan w domu, jego dzieci broją i krzyczą, a chwila relaksu, to dla matki szczyt marzeń. Zapoznajcie się z treścią tej życiowej powieści, ponieważ warto. Dawka humoru gwarantowana! 

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Edipresse Książki.




Królowa cukru" - Natallie Baszile

Królowa cukru" - Natallie Baszile

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 19 września 2018 roku
Liczba stron: 376


Charley Bordelon to czarnoskóra kobieta, która w spadku po zmarłym ojcu otrzymuje plantację trzciny cukrowej. Matka samotnie wychowująca córka przyzwyczajona jest do życia w Los Angeles i nie ma pojęcia o roli. W nowym miejscu zna tylko swoją babkę Miss Honey, a poza tym wszystko jest dla niej czymś nieznanym. Na miejscu czeka na nią wiele niezbyt przyjemnych niespodzianek oraz wyzwań, którym nie wie, czy sprosta.

Główna bohaterka liczyła na majątek w postaci gotówki, a otrzymała pola, o których uprawie nie ma żadnej wiedzy. Musiała podjąć bardzo rozsądną decyzję i rzucić obecne życie w celu przeniesienia się na farmę. Trudu dostarczała jej również jedenastoletnia córka, która buntowała się i chciała wracać do babci oraz do luksusów. Jestem pełna podziwu dla Charley za jej determinację, upór oraz siłę i chęć walki o zapewnienie godnego życia potomnym.


Głównym wątkiem poruszonym w powieści jest dyskryminacja. Aspekt jest taki, że Charley była kobietą czarnoskórą, a takie osoby od zawsze mają w życiu pod górkę. Dodatkowo dyskryminację można było zauważyć podczas dołączania kogoś do danej grupy społecznej. Bohaterka nie została przyjęta z otwartymi ramionami i nie było dużo chętnych osób, które zechciałyby wyciągnąć do niej pomocną dłoń.

Autorka w swojej historii umieściła również problem rodzinnych konfliktów. Zdarza się, że człowiek popełni jakiś błąd, a najbliżsi są na tyle uparci, że nie chcą mu wybaczyć. Brat Charley - Raph Angel - zrobił wiele głupstw i został skreślony przez rodzinę. Wierzyła w niego tylko Miss Honey, ale czy słusznie? Czy każdy zasługuje na drugą szansę?

Czytając "Królową cukru" w pewnym stopniu utożsamiałam się z bohaterką. Rozumiałam przed jakim ogromnym wyzwaniem stanęła i razem z nią poznawałam nowy świat. Charley uzmysławia czytelnikowi, że trzeba podjąć konkretne kroki, aby osiągnąć zamierzony cel. Przeszkody zawsze będą pojawiały się na drodze, a gdybanie nic tutaj nie pomoże.


Książkę polecam każdej osobie, która chciałaby zapoznać się z historią przepełnioną konfliktami, niespodziewanymi wydarzeniami czy dyskryminacją, która nie ma tylko związku z samym kolorem skóry. "Królowa cukru" uzmysławia, że nie należy patrzeć na wygląd, a na to co człowiek nosi w sercu, jaki ma charakter i jak postępuje.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.

"Skrzydła dla motyla" - Ntailan Lolkoki

"Skrzydła dla motyla" - Ntailan Lolkoki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2 sierpnia 2018 r.
Liczba stron: 304


Ntailan Lolkoki poznajemy jako małą dziewczynkę, która cieszy się drobiazgami dnia codziennego. Obserwujemy jej dorastanie oraz nieustannie zbliżający się rytuał obrzezania. Mamy okazję dostrzec ogromną zmianę jaka nastąpiła w życiu dziewczynki po spełnieniu zadań tradycji. Następnie utożsamiamy się wraz z nią i dorastamy. Wspólnie odbywamy pierwszą zagraniczną podróż, kibicujemy jej w związkach partnerskich, a czasami współczujemy i negujemy bądź podziwiamy jej zachowanie.

"Skrzydła dla motyla" to prawdziwa historia napisana przez życie. Losy Ntailan odzwierciedlają życie prawdziwej dziewczyny i uzmysławiają, że na świecie jest wiele osób prowadzących podobny tryb życia. Autorka w swoim dziele zawarła bardzo wiele emocji, które momentami wywołują ciarki na skórze. Możliwe, że mężczyźni nie przeżyją tak osobiście opisanej tutaj historii, jak odczują to kobiety. Postawienie się na miejscu Ntailan było dla mnie emocjonalnym wyzwaniem. Nie mogłam pojąć jak bliscy są w stanie tak skrzywdzić swoją rodzinę. Kobiety dokładnie wiedziały jaki ból wiąże się z planowanym zabiegiem, a żadna nie wyciągnęła ręki, aby przyczynić się do zaniechania tego obyczaju.

Tradycja to bardzo cenna rzecz, która ma wiele pozytywnych skutków podczas jej kultywowania. Często przywołuje miłe wspomnienia, pozwala uzmysłowić, że przodkowie dokonywali tych samych rzeczy co my, i w jakiś specyficzny sposób zbliża nas do nich mentalnie. Niestety są takie tradycje, o których należałoby zapomnieć i które nie powinny być nigdy stosowane. Idealnym przykładem jest obrzezanie dzieci. Nie rozumiem jak można sprawiać ból osobie, która poznaje dopiero świat i doświadcza wszelkiego dobra. Utrzymywany obrzęd wywołuje zmiany na ciele, ale przede wszystkim w psychice. Bardzo dobrze było przedstawione to na przykładzie Autorki, która z dziewczynki cieszącej się życiem, stała się zamkniętą w sobie buntowniczką.


Jestem pełna podziwu dla Ntailan Lolkoki za odwagę i publiczne przedstawienie historii swojego życia. Bez skrępowania opisała intymne dla niej momenty i postanowiła zmienić swoje życie. Nie chciała być kimś, kto nie ma przyjemności z rzeczy, do których został stworzony. Autorka pragnęła być w pełni kobietą, która nie wstydzi się własnego ciała i doskonale je rozumie. 

Ten osobisty pamiętnik, to w pewnym stopniu bunt przeciwko niewłaściwemu traktowaniu kobiet w imię tradycji i wyznania. Mimo, iż żyjemy w cywilizowanym świecie, organizujemy zbiórki i pomagamy ludziom na innych kontynentach, gdzieś w buszu bez dostępu do mediów, żyją osoby skazane na niewłaściwe traktowanie. Uważam, że każdy z nas powinien sięgnąć po tę pozycję, ponieważ to nie jest tylko opowieść o kobiecie, która została skazana na obrzezanie, a po latach poddała się rekonstrukcji narządów. To również przepiękna lekcja o tym, że każde  marzenie można spełnić, jeżeli tylko się tego pragnie. Na naszej drodze zawsze będą pojawiały się przeciwności, ale to tylko od nas zależy ile osiągniemy i jak będziemy określać pojęcie naszego osobistego szczęścia.

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Prószyński i S-ka.



"Na plaży Chesil" - Ian McEwan

"Na plaży Chesil" - Ian McEwan

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 13 lipca 2018 r.
Liczba stron: 192


Florence i Edward to nowożeńcy, których czeka noc poślubna. Młodzi nie znają swoich ciał, ani nie mają pojęcia jak powinni zachować się. Edward jest absolwentem historii i starał się poznać tajemnice związków podczas studiowania. Zdarzało się, że podziwiał swoich znajomych, czyny przez nich dokonywane, ale również dziwiło go to. Florence swoje serce w głównej mierze oddała muzyce - grała na skrzypcach, a także marzyła o założeniu własnego kwartetu smyczkowego.

"Uniosła się na łokciu, żeby przyjrzeć się lepiej jego twarzy, 
i popatrzyli sobie prosto w oczy. 
Było to dla nich wciąż nowe i zawrotne doznanie:
patrzeć przez minutę w oczy drugiej dorosłej osoby, 
bez zakłopotania i skrępowania."

Akcja powieści dzieje się w roku 1962. Przenosimy się do Anglii i śledzimy zmagania Państwa Młodych. Stajemy się obserwatorem ludzi, w czasach w których seks był tematem tabu. Nikt nie mówił o tym otwarcie, ani nie było bezpośredniego dostępu do materiałów dotyczących tej dziedziny.


Nie lubię, kiedy w powieści większą część stanowią opisy, a brak jest dialogów. Przez niespełna dwieście stron zmagałam się z przeżyciami, co zrobić, aby skonsumować małżeństwo. Pojawiały się wstawki z przeszłości, dzięki którym mogliśmy poznać lepiej bohaterów, ale nadal wszystko kręciło się wokół nocy poślubnej.

"Moim ciałem wielbić cię będę."

W pewnym sensie irytowali mnie bohaterowie. Darzyli się miłością, ale nie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać. Obawiali się pierwszego razu, snuli domysły i wnioski, ale nie byli w stanie otwarcie tego powiedzieć. W związku chodzi przecież o szczerość i wspólne radzenie sobie z problemami. Właśnie niemoc znalezienia porozumienia była głównym wątkiem poruszonym w tej książce. Człowiek nie powinien bać się wyrazić swoich lęków, tylko powinien szczerze o nich mówić. Nie warto dusić w sobie różne opinie, ponieważ może prowadzić to do nieporozumień i powodować kłopoty.


Niestety powieść "Na plaży w Chesil" nie przypadła mi do gustu. Zdecydowanie brakowało mi dialogów i nudził mnie wałkowany temat. Przydałoby się trochę odskoczni, bądź większe rozbicie fabuły w czasie.

Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Albatros.

"Pokój służącej" - Fiona Mitchell

"Pokój służącej" - Fiona Mitchell

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 4 lipca 2018 r.
Liczba stron: 320

Dwie siostry, Dolly i Tala, pracują jako pomoc domowa w domach zamożnych brytyjczyków mieszkających w Singapurze. Dolly wyjechała na zarobek, zostawiając w domu małą córkę, a Tala chce zapewnić lepsze życie swoim dorosłym dzieciom. Niespodziewanie popularny robi się blog Vandy, która sugeruje jak powinno traktować się pomoc domową. Z odwetem wychodzi pewna Wymiataczka, która krytykuje Vandę, czym zyskuje sławę, a także neguje rady tamtej kobiety.


Jestem zachwycona dwiema filipińskimi siostrami. Kobiety wiele w życiu przeszły, podjęły decyzje, aby opuścić najbliższych i wyruszyły za pracą. Tala była przykładem dla swojej młodszej siostry i udowodniła dziewczynie, że w życiu można osiągnąć to, co się pragnie. Obie służące mieszkały w pokojach bez okien, które były ich schronem. Panie domu nie raczyły zagwarantować Pomocom lepszych warunków, a nawet chętnie uprzykrzały im życie. Ma'am Amber była chyba postacią, która najbardziej mnie irytowała. Kobieta nie była w stanie przyjąć na siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności i całe zło zrzucała na innych.

"Pokój służącej" wciągnął mnie już od pierwszych stron. Akcja tak mnie zaciekawiła, że nie mogłam oderwać nosa od lektury. Ja wprost żyłam tą historią i czułam się, jakbym nagle przeniosła się do Singapuru. Niestety jest jeden minus, który mnie irytował w tej powieści. Mianowicie jest to trzecioosobowa narracja i ciągłe powtarzanie imion bohaterów. Rozumiem, że nie szło zastosować tutaj synonimów, ale dla mnie zabieg ten był denerwujący.

W książce został poruszony bardzo ważny problem, jakim jest niewłaściwe traktowanie ludzi. Nie ukrywajmy, że osoby zamożne niechętnie podchodzą do kontaktów z ludźmi uboższymi. Bogacze oceniają innych na podstawie swoich kryteriów i tego "ile kto ma". Dla nich najczęściej nie liczy się charakter, tylko na pierwszym miejscu stawiają status materialny. Niestety podziały istniały od zawsze i dobrobyt wyznaczał rangę w społeczeństwie. Prawda jest taka, że nigdy nie powinniśmy oceniać kogoś, zwracając uwagę na zasobność jego portfela. Uwierzcie mi, że na pierwszym miejscu warto postawić charakter danej osoby i jej podejście do życia. Stereotypy nie są niczym dobrym, a bardzo często zdarza się, że ten który ma niewiele, podzieli się na ile będzie mógł, nigdy nie odmówi pomocy, ani nie skrytykuje.

Bardzo serdecznie polecam Wam tę książkę. Uważam, że warto zapoznać się z przedstawioną akcją, poznać punkt widzenia świata z perspektywy służącej oraz przełożonej. Wykreowana historia idealnie uzmysławia fakt, że człowiek ocenia innych po pozorach, a uboższych w kwestii finansowej, często uważa za słabszych.

Moja ocena: 9/10

Za ezgemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.

"Ta druga ja" - Maha Gargash

"Ta druga ja" - Maha Gargash

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 5 lipca 2018 r.
Liczba stron: 488


W krajach arabskich kobiety nie mają dużych praw, tylko muszą być podporządkowane mężczyznom. W rodzinie Madżida doszło do małego zawirowania kultury, ponieważ jego córka postanawia zostać piosenkarką, a bratannica obrała sobie za życiowy cel edukację. Mężczyzna nie jest w stanie zapanować nad niewłaściwym według niego zachowaniem dziewcząt. Mimo wszystko nie poddaje się i uważa, że kobieta przez całe życie powinna być podległa mężczyźnie, zajmować się domem i wypełniać rozkazy gospodarza. Dalal i Mariam również nie poddają się w swoich poczynaniach i chcą spełnić swoje marzenia...

Kobiety od zawsze walczyły o wolność. W Ameryce czy krajach europejskich temat dyskryminacji płci żeńskiej jest historią, ale w krajach wschodnich płeć piękna nadal ma wiele ograniczeń. W kulturze arabskiej wynika to z tradycji i wiary. Autorka postanowiła w swojej książce przedstawić dwa przykłady dziewcząt, które sprzeciwiły się obyczajom i postanowiły uwolnić się spod męskiej władzy. Miriam wybrała się na studia, chciała zdobyć wykształcenie i móc pracować. Mimo, iż mentalnie czuła przywiązanie do tradycji w dużej mierze, to zachowanie rówieśników przyczyniało się do podejmowania nowych wyzwań. Dalal od samego początku kierowała się nowoczesnymi ideami i wiarę odstawiła na dalszy plan. W jej przypadku wzorem do naśladowania na początku była matka, która samotnie wychowała dziecko i nie bała się konsekwencji życia bez opiekuna.


Podobało mi się zachowanie dwóch głównych bohaterek. Dziewczęta wykazały się stanowczością, uporem w kwestii dążenia do spełniania swoich marzeń oraz rozsądkiem mimo niewielkiego życiowego doświadczenia. Madżid charakteryzował typ mężczyzny, który wie, że jego obowiązkiem jest ochrona kobiet. Na początku nie zauważyłam jego determinacji i sądziłam, ze będzie człowiekiem, który bezproblemowo pozwoli bratannicy zdobyć wykształcenie. O tym, czy w tej walce wygrały kobiety, czy jednak zaborczy gospodarz, musicie przekonać się sami.

Książkę polecam każdej osobie, która lubi powieści opowiadające o arabskiej kulturze. Poznacie tutaj życie pewnej rodziny, chęć wyzwolenia się spod skrzydeł opiekuna, a także zaborczy upór w tym, aby zawsze stawiać na swoim.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Prószyński i S-ka.


Copyright © Zaczytana Ania , Blogger