poniedziałek, 18 lutego 2019

"Nowe jutro" - Agata Polte

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 28 stycznia 2019 roku
Liczba stron: 288


Oliwia, to nastolatka, której życie rodzinne nie jest idealne. Dziewczyna trzy lata temu straciła w wypadku młodszą siostrę, z którą była mocno związana. Po tym wydarzeniu jej ojciec popadł w depresję i swoje smutki zaczął pogrążać w alkoholu. Wyrzucono go również z pracy, a cała odpowiedzialność za utrzymanie rodziny spadła na mamę Liwii. Nastolatka nie wierzy w to, że pewnego dnia będzie mogła być jeszcze szczęśliwa. Niespodziewanie podczas wolontariatu w przedszkolu spotyka Mikołaja, który wywraca jej życie do góry nogami. Czy uboga dziewczyna i chłopak pochodzący z zamożnej rodziny, to para idealna? Jak zareagują na to znajomi? I czy dorośli od razu nie przekreślą związku?

Nie każdy ma życie jak z bajki. Niestety w wielu rodzinach występują kłopoty i domownicy mają problem, aby je rozwiązać. Oliwia przeżyła ogromną tragedię - najpierw w wypadku samochodowym straciła siostrę, a następnie odsunął się od niej ojciec. Mężczyzna wybrał niewłaściwy sposób radzenia sobie z problemami i nie chciał skorzystać z pomocy najbliższych. Trójka głównych bohaterów przedstawia to, jak każdy radzi sobie na własny sposób z przeciwnościami losu. 


Niestety po części  rozumiem sytuację Oliwii. Wiem, co to znaczy mieć w domu osobę, która ma problem z alkoholem. Uzależniony nie widzi tego, co traci, a także nie chce wsparcia od najbliższych. Alkoholik nie rozumie, że rujnuje szczęście swoich bliskich i jest powodem ich smutku. Niestety wiem również, że ludzie mogą próbować na różne sposoby nieść pomoc, ale prawda jest taka, że wszystko zależy od osoby uzależnionej. To ona musi zmądrzeć i podjąć decyzję, czy wybiera życie z butelką czy z rodziną. Przykre jest to, że musimy patrzeć na staczanie się osób, które wiele dla nas znaczą. 

"Nowe jutro", to młodzieżowa historia, gdzie nastolatkowie radzą sobie z problemami wieku dorastania, a ich życie kreują rodzice i mają najczęściej wyrobioną opinię na podstawie stereotypów. Autorka porusza ważne problemy, które niestety w dzisiejszych czasach są bardzo częste. Uważam, że warto zapoznać się z tą powieścią i spojrzeć na świat widziany oczyma nastolatków. Polecam Wam tę książkę, ponieważ skłania do refleksji i uczy, że człowieka można oceniać dopiero wtedy, kiedy osobiście go poznamy. Nie warto wierzyć w plotki, czy kierować się tym, że skoro ktoś pochodzi z rodziny z problemami, to nie ma szans na godne życie.


Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Zysk i S-ka

piątek, 15 lutego 2019

"Nie jestem potworem" - Carme Chaparro

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 31 stycznia 2019 roku
Liczba stron: 384


Zwyczajny dzień w galerii handlowej - niezwyczajny jednak dla matki czteroletniego Kike, który niespodziewanie ginie. Sprawą zaginięcia zajmuje się Ana Aren, która dwa lata temu prowadziła podobne śledztwo. Niestety poprzednim razem dziecko nie zostało odnalezione, co wywołało lekkie zachwianie psychiczne u pani policjant. W sprawę ponownego zaginięcia angażuje się również dziennikarka Ines, która na bieżąco relacjonuje sytuację. Gdyby kłopotów było mało, kilka dni po zniknięciu Kike, ginie również syn dziennikarki - czteroletni Pablo. Jakie powiązania mają ze sobą te porwania? Kto za tym stoi? I dlaczego akurat zagrożony jest los młodych chłopców?

Akcję książki poznajemy głównie z punktu widzenia Any oraz Ines. Pani policjant za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kto stoi za uprowadzeniem małych chłopców. Kobieta nie może zrozumieć czym przestępca kierował się, a także co dzieje się aktualnie z dziećmi. Nieraz chciałaby podzielić się swoimi spostrzeżeniami z kimś innym niż tylko współpracownicy, ale wie, że obowiązuje ją tajemnica zawodowa i nie ma takiego prawa. W innej sytuacji jest Ines, która za wszelką cenę chce dowiedzieć się jak najwięcej o najpopularniejszych tematach i ma różnych informatorów. Dziennikarka bez skrupułów przekazuje pozyskane informacje i na własny sposób, pragnie pomóc w śledztwie. Jak zmieni się jej zawodowe podejście, w chwili, gdy zniknie Pablo?

Policjanci i dziennikarze, to osoby, które w swojej pracy spotykają się z wieloma nietypowymi sprawami. Bywa, że niektóre z nich wywołuję u nich ogrom emocji i nie chcieliby, aby sytuacja taka miała miejsce w ich życiu. Ludzie Ci, muszą radzić sobie z hamowaniem emocji i nie przywiązywaniem się do poszkodowanych osób. Z jednej strony powinna przemawiać przez nich empatia, aby udało im nawiązać się dobry kontakt, jednak z drugiej strony zachowanie takie, nie jest wskazane.


"Nie jestem potworem" to książka, która trzyma czytelnika w napięciu, ale również wywołuje masę emocji. Nie spotkamy tutaj tylko chwili napięcia i dramatyzmu, ale również pojawi się masa smutku. Autorka gra na naszych uczuciach i przyczynia się do tego, aby nasza wyobraźnia działała na największych obrotach. Przyznam szczerze, że odnośnie zakończenia mam dwa spostrzeżenia. Jedno z nich to fakt, że według mnie nie wszystko zostało wyjaśnione. Na koniec czytelnik zostaje z pewną niewiadomą i wszystko nie jest dokładnie rozszyfrowane. Ale może o to właśnie chodziło? Może w kolejnych częściach z tej serii, będzie nawiązanie do tych incydentów? Drugi aspekt to to, że wyjawienie sprawcy wprowadziło mnie w zdziwienie. Jestem szczęśliwa, że akcja została tak wykreowana, że "czarną owcą" okazała się osoba, której nie podejrzewałam w żadnym stopniu. To lubię! :)

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Muza.



czwartek, 14 lutego 2019

Zaczytany styczeń


1. "Pamiętnik" - Nicolas Sparks
Moja ocena: 10/10
 
2. "Tylko jeden wieczór" - Krystyna Mirek
Moja ocena: 9,5/10
Recenzja >klik<

3. "Dlaczego, mamo?" - Daria Skiba
Moja ocena: 10/10

4. " Na krawędzi" - A. F Brady
Moja ocena: 4/10
Recenzja >klik<

5. "Gdzie jest Prezydent" - James Patterson, Bill Clinton
Moja ocena: 7/10
Recenzja >klik<

6. "Twierdza Kimerydu" - Magdalena Pioruńska
Moja ocena: 5/10
Recenzja >klik<

7. " Srebrna zatoka" - Jojo Moyes
Moja ocena: 7/10
Recenzja >klik<

8. "Joy" - Hermia Stone
Moja ocena: 8/10

9. "Dotyk słońca" - Karolina Wilczyńska
Moja ocena: 7/10

10. "Anioły do wynajęcia" - Malwina Ferenz
Moja ocena: 8/10
Recenzja >klik<

11. "Anielski kokon" - Karolina Wilczyńska
Moja ocena: 6/10
Recenzja >klik<

12. "Czas przeszły" - Lee Child
Moja ocena: 7,5/10
Recenzja >klik<

13. "Zamiana" - Rebecca Fleet
Moja ocena: 7/10
Recenzja >klik<

14. "Pierwsza miłość" - zbiór opowiadań
Moja ocena: 8,5/10
Recenzja >klik<

15. "Tego kwiatu jest pół światu" - Marta Radomska
Moja ocena: 8/10
Recenzja >klik<

16. "Życie towarzyskie" - Dorota Wellman
Moja ocena: 7/10
Recenzja >klik<
 
 17. "Ocalałe" - Riley Sager
Moja ocena: 7/10




wtorek, 12 lutego 2019

"Splątane marzenia" - Denise Hunter

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 14 lutego 2019 roku
Liczba stron: 352


Związek Brady'ego nie trwał długo, ponieważ jego żona zostawiła go, a następnie niestety zginęła w wypadku samochodowym. Mężczyzna został sam z sześciomiesięcznym synkiem, który wokół tego całego zamieszania okazuje się, że prawdopodobnie nie jest jego biologicznym dzieckiem. Mechanikowi pomagają znajomi, a przede wszystkim nieograniczoną pomoc oferuje Hope. W momencie, kiedy dochodzi do rozprawy o ustalenie opieki pomiędzy Brady'm, a rodzicami biologicznej matki, Hope podejmuje poważną decyzję i decyduje się na małżeństwo ze swoim przyjacielem, aby zapewnić mu szczęście. Czy plan udawanego związku ma szansę zaistnieć? A może po rozprawie wszystko wróci do dawnego życia i udawani małżonkowie wezmą rozwód? Jaka jest szansa, aby dwie osoby, które nie darzą się miłością razem zamieszkały i stworzyły zgraną rodzinę?

„Splątane marzenia” to druga część z serii „Copper Creek”. Poprzednio w „Brzoskwiniowym świcie” miałam przyjemność poznać Zoe i jej perypetie, a teraz dokładniej przyjrzałam się zmaganiom jej brata. O tym, że Denise Hunter skradła moje serce, zapewne wiecie i w najbliższym czasie chyba każda Jej powieść będzie wywoływała we mnie pozytywne emocje. Dodatkowo sięgając po tę książkę miałam wysokie oczekiwania i na szczęście nie zawiodłam się. Autorka po raz kolejny stworzyła przepiękną historię, która może być dla niejednych wartościową lekcją życia.

Niekiedy nie wiemy jak potoczy się nasze życie i kiedy los postanowi nam kogoś odebrać. Brady najpierw stracił żonę przez rozwód, a następnie z jego życia na dobre zniknęła matka jego syna, która zginęła w wypadku. Gdyby nieszczęść było mało, okazało się, że Sammy prawdopodobnie nie jest jego biologicznym synkiem i też może zostać mu odebrany. Wielkim sercem i chęcią pomocy okazała się tutaj Hope, która dokładnie przemyślała sprawę i była w stanie zrobić dla swojego przyjaciela wszystko. Dodatkowo jej skrytym marzeniem było stworzenie rodziny, a w przyszłości posiadanie dziecka. Czy jest możliwe, aby nagle los zesłał ludziom  taki dar i od razu spełnił ich marzenia?


Związek tworzą ludzie, który muszą nauczyć się akceptować zachowanie drugiej osoby, a także poznać jej postępowanie i podejście do wielu sytuacji. Nie powinniśmy wymagać od kogoś, że tworząc z nami gospodarstwo domowe diametralnie zmieni swoje zachowanie i będzie robił wszystko tak, jak nam się podoba. Miłość, to również kompromisy i akceptowanie wad drugiej połówki. Nie należy nikogo ograniczać, pouczać czy w pewnym stopniu karać. Należy pamiętać również o tym, aby nie dusić w sobie emocji i myśli, tylko zdecydować się na szczerą rozmowę, która wyjaśni wszystkie nieporozumienia.

Bardzo serdecznie polecam Wam „Splątane marzenia”. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji czytać pierwszej książki z tej serii, a w Wasze dłonie trafiła ta pozycja z zieloną okładką, to nic nie szkodzi. Co prawda będziecie mieli mały spoiler, jednak w skrócie zostaje wyjaśnione życie bohaterów drugoplanowych. Nie bójcie się, nie pogubicie się w akcji i perypetiach mieszkańców Copper Creek. Uważam, że Brady i Hope pięknie odzwierciedlają to, że człowiek potrafi w pełni sił walczyć o to, co kocha i jest dla niego najważniejsze w życiu. Mimo, iż los będzie rzucał nam kłody pod nogi, nie możemy poddawać się i musimy walczyć, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do nas pomocną dłoń.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuje bardzo
Wydawnictwu Dreams.

(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" - Natasza Socha

Wydawnictwo: Edipresse
Data wydania: 13 lutego 2019 roku
Liczba stron: 304


Małżeństwo Cecylii i Wiktora z dnia na dzień rozpada się. Kobieta planuje złożyć pozew o rozwód i spróbować zacząć prowadzić inne życie. Los ma jednak dla niej inny plan i niespodziewanie bohaterka ulega wypadkowi samochodowemu, w skutek czego zostaje uszkodzony jej kręgosłup i zmuszona jest do życia na wózku. Obecna sytuacja jest również wielkim zaskoczeniem dla jej męża, który również potajemnie myśli o rozwodzie, z racji tego, że poznał pewną kobietę. Czternaście wspólnych lat nie pozwala jednak na natychmiastowe i diametralne przekreślenie związku, a co za tym idzie wszystkie plany i marzenia odchodzą na drugi plan. 

Przyznam szczerze, że irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki. Kobieta ta bardzo dużo narzekała i do końca chyba nie wiedziała, czego chce od życia. Raz miała takie plany, po chwili jej światopogląd ulegał lekkiej zmianie. Wiktor również nie świecił przykładem i prezentował typ niewiernego mężczyzny. Można zauważyć, że bohaterowie pasowali do siebie w kwestii tajemnic i indywidualnych planów na życie. 

"Chcę być kochana. 
W całym tym zawirowanym świecie, 
w całym tym systemie wzajemnych relacji układów, 
tak naprawdę tylko miłość potrafi wszystko wyprostować. 
Człowiek, który kocha i który jest kochany, 
rozsupłuje supełki bez większych problemów, 
nie szamocząc się przy tym i nie obcierając sobie palców."

Nie ma chyba związku czy małżeństwa, w którym nie pojawiają się problemy i kłótnie. Różnica zdań, to coś oczywistego i ludzie mają prawo mieć odmienne podejście do różnych kwestii. Wszystko zależy jednak od siły uczucia i tego, czy kochankowie nadal chcą ze sobą być. W trudnych chwilach należy zdobyć się na szczerą rozmowę i wyjaśnić sobie wszystkie nieporozumienia, a nie snuć domysły i obwiniać kogoś o bieżącą sytuację. Niestety zdarza się tak, że mimo prób ratowania relacji, uczucie wygasa, a partnerzy nie mogą dojść do porozumienia.

Natasza Socha w swojej książce poza wątkiem problemów w małżeństwie poruszyła ważną kwestię niepełnosprawności i podejścia ludzi do osób, które nie mogą sobie samodzielnie poradzić w życiu. Nagłej zmiany doświadczyła Cecylia i na własnej skórze dostrzegła podejście otoczenia do jej egzystencji. Zastanawialiście się kiedyś, ile razy zdarzyło się Wam spojrzeć na osobę na wózku z politowaniem? A może mieliście szansę pomocy, a mimo wszystko zachowaliście się niewłaściwie? Pamiętajcie, że osoby niepełnosprawne również mają uczucia i nie należy wykluczać ich ze społeczeństwa. Mają takie same prawa jak my, a najczęściej to nie ich wina, że mają problem z poruszaniem się.


"(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie", to życiowa powieść, której fabuła przedstawia realia życia. Autorka "nie owija w bawełnę" i otwarcie pisze to, co leży jej na sercu. Poza wykreowaną opowieścią czytelnik otrzymuje piękne życiowe rady. Poprzez narrację zostaje zwrócona uwaga na to, czego najczęściej nie doceniamy i ignorujemy w naszej codzienności. Ta pozycja częściowo skłania do refleksji, chwili zatrzymania i docenienia tego, co udało nam się dotychczas osiągnąć.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Edipresse.