piątek, 24 listopada 2017

"Warkocz" - Laetitia Colombani

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 9 listopada 2017
Liczba stron: 208

Trzy kobiety, których historie splatają się w jeden warkocz.


Smitha to indyjska matka, która marzy o lepszej przyszłości dla swojej córki. Kobieta nie chce, aby Lalita musiała sprzątać cudze odchody i żywić się szczurami, dlatego za ciężko zaoszczędzone pieniądze posyła ją do szkoły.
Giulia mieszka na Sycylii i pomaga w zakładzie ojca, który zajmuje się produkcją peruk. Młoda kobieta kocha się w chłopaku i innym wyznaniu i niestety nie może pozwolić sobie na legalne randki. Dodatkowo sprawę komplikuje wydarzenie, kiedy jej ojciec trafia do szpitala, a na jej głowie pozostaje zajęcie się firmą. 
Trzecia z kobiet to Sara, która mieszka w Kanadzie. Reprezentuje ona typ kobiety niezależnej, która w większości poświęca się pracy. Ciągły stres, zmęczenie i lekceważenie osłabienia doprowadza do tego, że bizneswoman choruje.

"Jest Amazonką. Nieustępliwą wojowniczką. Amazonka nie daje za wygraną. 
Walczy do ostatniego tchu. Nigdy się nie poddaje."

W książce "Warkocz" zostały przedstawione losy trzech kobiet z różnych zakątków świata. Każda z nich ma inne podejście do życia oraz należy do innej grupy społecznej. Autorka przelata ich losy, niczym pasma włosów, które tworzą warkocz. Bohaterki oddalone od siebie o kilkaset kilometrów nigdy nie pomyślałyby, że stworzą wspólną historię.


Niezależnie od tego gdzie żyjemy i czym zajmujemy się, dosięgną nas problemy. Nie bez przyczyny mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Idealnym przykładem w tej kwestii jest Sara, której dorobek nie pomógł w uniknięciu choroby. Każda z kobiet wykazała się determinacją i uporem w pogoni za lepszym życiem. Może, gdyby konkretnie chodziło o losy bohaterek, poddałyby się, jednak dla najbliższych były w stanie zrobić wszystko.

"Dopóki o czymś się nie mówi, po prostu tego nie ma."

Życie każdej z kobiet zostało przedstawione w osobnym rozdziale. Na początku czytelnik nie jest w stanie zrozumieć, jak miałyby połączyć się drogi tych ludzi. Autorka trzyma nas w niepewności do ostatnich stron, gdzie uwypukla piękno i dobroć nieznanych nam osób. Zastanawialiście się kiedyś ile tak naprawdę zawdzięczamy ludziom z Chin, którzy pracują po to, aby ułatwić nam życie? A jak wyglądałoby nasze życie, gdyby nie Brazylijczycy, dzięki którym możemy cieszyć się zapachem kawy o poranku? Na pozór osoby, których nigdy nie zobaczymy i nie wiemy o ich istnieniu, robią dla nas więcej niż mogłoby się wydawać.

"Własne odbicie w lustrze musi być naszym sojusznikiem nie wrogiem."

Polecam Wam serdecznie powieść "Warkocz". Na stronach tej pozycji poznacie walkę z przeciwnościami losu, pogoń za szczęściem, momenty dla których warto podjąć ryzyko oraz dobro płynące z głębi serca.


Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.

czwartek, 23 listopada 2017

"Oświadczyny" - Tasmina Perry

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 17 listopada 2017
Liczba stron: 432


Rok 1958 - młoda Georgia Hamilton marzy o tym, aby zostać pisarką. Jej rodzice chcą, aby wzięła udział w balu debiutantek i znalazła odpowiedniego kandydata na męża. Pojawia się bogaty mężczyzna, ale sprawę komplikuje nieprzemyślana decyzja.
Rok 2012 - Amy Carrell kelnerka i tancerka z zamiłowania jest zakochana w bogatym i wykształconym Danielu. Rodzina mężczyzny nie może zaakceptować miłości ludzi z dwóch płaszczyzn społecznych. 

Spotykają się dwie nieznajome kobiety, każda z innymi przeżyciami, planami oraz własnym światopoglądem. Ich drogi połączyło ogłoszenie o wspólnej podróży do Nowego Jorku. Bohaterki wspólnie dzielą się przeżyciami, o tym jak walczyć o uznanie i prestiż społeczny, być wykluczonym oraz stracić wielką miłość. Mogłoby wydawać się, że mimo różnicy wiekowej, nie znajdą wspólnego języka, ani podobieństw w swojej przeszłości. Życie pokazuje, że sprawa wygląda zupełnie inaczej.


Już chyba dobrze wiecie, że uwielbiam książki, w których akcja przedstawiona jest w dwóch płaszczyznach czasowych. W związku z tym nie mogłam przejść obojętnie wobec najnowszej powieści Tasminy Perry. Pięćdziesiąt cztery lata zmieniły wiele w życiu oraz ułatwiły wykonywanie wielu czynności. Czas ten nie zmienił jednak postępowania ludzi, ani ich uczuć i emocji. Obie bohaterki przeżyły załamanie miłosne. Jedna z nich została zdyskryminowana za swoje pochodzenie i wykonywaną pracę, a druga pokonana przez zazdrosną kuzynkę. Jestem wprost zachwycona piękną, a zarazem smutną historią Georgii.

Każdy z nas czeka na tę jedyną, wyjątkową miłość. Czasami ludzie trafiają na nieodpowiednich partnerów, którzy tylko z nimi pogrywają i wykorzystują do danych celów. Inne przypadki miłości są piękne i wyjątkowe - takie jak z bajek Disneya. Nic jednak nie przychodzi samo i o taką prywatną bajkę trzeba zawalczyć - a ja Wam z tego miejsca życzę cudownej wygranej.

Powieść "Oświadczyny" polecam każdej osobie, która lubi, kiedy akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. W tej książce poznacie uroki miłości, wybierzecie się w podróż do Nowego Jorku, a także zostanie Wam przedstawiony wątek o tym, ile może zmienić jedna, pochopna decyzja, niewłaściwy ruch czy zachowanie.



Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Kobiecemu.

środa, 22 listopada 2017

"Hygge po polsku" - Iza Wojnowska

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 222


Hygge, to słowo znane jest już większości osób za sprawą książki "Hygge. Duńska sztuka szczęścia". A co ono tak naprawdę oznacza? W języku polskim nie znajdziemy jego konkretnego wyjaśnienia, tylko głębsze opisy. Więc na czym w końcu polega to hyggowanie? Na dostrzeganiu piękna w codziennych czynnościach. Kojarzycie to specyficzne uczucie, kiedy coś zrobicie i odczuwacie satysfakcję? Pamiętacie szczęśliwe chwile z dzieciństwa, dzięki którym robi Wam się cieplej na sercu? A może kanapka z miodem ma dla Was ogromne znaczenie? Te momenty, które wywołują motylki w brzuchu czy niekontrolowany uśmiech, to jest właśnie hygge.

W książce Pani Izy przedstawione zostały opowiadania, które mówią o tym, że Polacy są rewelacyjni w hyggowaniu. Cudowne wspomnienia wywołuje zapach mandarynek, opowieści podczas ugniatania ciasta czy sentymentalne miejsce. Każda z osób, która postanowiła podzielić się odrobinką szczęścia, wnosi hygge do życia czytelnika.


Okładka tej pozycji jest genialna. Bardzo podoba mi się to, że zbiór opowieści został wydany w twardej oprawie, która ma genialne kolory. Nie zawodzi również środek. Wspomnienia nie są napisane jednym ciągiem, a znajdujemy je na środku kartek. Uroku dodają zdjęcia, które oddają magię zawartą w słowach.

Uważam, że "Hygge po polsku", to idealna powieść na jesienne wieczory. Kiedy dopadnie Was chandra, a deszcz za oknem wywoła smutek na Waszych twarzach, to zacznijcie lekturę tej perełki od Wydawnictwa Insignis. Dzięki poznanym opowieściom dostrzeżecie piękno w codziennych, monotonnych czynnościach. A jeżeli chcecie, to usiądźcie sobie wygodnie z kubkiem gorącej herbaty i powspominajcie minione chwile. Robi Wam się przyjemnie na sercu i mimowolnie pojawia się uśmiech? Brawo! Właśnie doświadczyliście hygge.


Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

 

niedziela, 19 listopada 2017

"Pamiętam" - Agnieszka Janiszewska

Wydawnictwo: Novee Res
Data wydania: 25 października 2017
Liczba stron: 524

Jakie tajemnice może skrywać przeszłość?


Akcja książki rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych - jedna, to okres wojenny, druga to lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Aktualnie poznajemy Izę - kobietę, która przyjechała z Francji do Polski, aby poznać swoją rodzinę. Dobre relacje nawiązuje ze swoją ciocią Anną oraz Panem Podhoreckim. Niestety jej biologiczna babcia nie chce zaakceptować myśli, że w ich życiu pojawiła się jej wnuczka - a zarazem Latorośl odrzuconej przez nią córki. A może tak naprawdę Pani Hortensja coś ukrywa i martwi się o Izę?


W retrospekcjach poznajemy losy Joanny - córki Hortensji, która wyemigrowała do Francji. Kobieta opisuje swoje życie w Polsce oraz towarzyszące temu problemy, zdradza komu postawiła powierzyć swoje serce oraz dlaczego oddała córkę do adopcji.

Bardzo lubię książki, w których akcja jednocześnie rozgrywa się w kilku płaszczyznach czasowych. Na kartkach powieści znajdujemy opisy wydarzeń, które uchylają nam rąbka tajemnicy odnośnie danej postaci. Wydarzenia głównie rozgrywają się wokół czterech kobiet, które połączone są niewidzialną nicią. Każda z nich jest inna, kieruje się innymi wartościami, a tak naprawdę w głębi serca, łączy je coś więcej.

Autorka w swojej powieści porusza wątki takie jak miłość czy nienawiść. Przedstawia problemy rodzinne oraz uzmysławia do czego mogą prowadzić skrywane tajemnice. "Pamiętam" polecam każdej osobie, która chce poznać perypetie polskiej rodziny, przeczytać historię napisaną pięknym językiem oraz przeanalizować wartość rodziny i łączące nas więzi z najbliższymi.



Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Novae Res.

czwartek, 16 listopada 2017

"Głód" - Graham Masterton

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 12 września 2017
Liczba stron: 417


Zaintrygował mnie opis książki, który wskazywał na to, że dostanę historię przedstawiającą nietypową wizję przyszłości. Z racji tego, że chętnie sięgam po powieści, w których akcja rozgrywa się kilkadziesiąt lat do przodu, nie mogłam doczekać się, aż poznam losy mieszkańców USA. Akcja książki związana jest z sytuacją, która odzwierciedla zachowania ludzi, po tym jak jedzenie z pól zostaje skażone. Wśród mieszkańców następuje panika i zamęt, nie mogą przyjąć do wiadomości, że na tym nie kończy się ich świat. Prawda jest taka, że najbardziej poszkodowaną osobą jest Ed Hardesty - farmer, którego źródłem dochodu są plony. Jak teraz będzie wyglądało jego życie? Do czego zmusi go obecna sytuacja? 

"Amerykanie zawsze widzieli siebie jako naród ludzi wszechmożnych, 
posiadających niebiańskie przyzwolenie na zabieranie dla siebie wszystkiego, czego chcą, 
nie bacząc na prawo, zasady etyki czy wreszcie reguły współżycia społecznego."

Chciałabym powiedzieć coś dobrego na temat tej książki, naprawdę chciałabym. Ale niestety nic nie przychodzi mi na myśl. Jedynie to, że czytało mi się ją strasznie źle, wywołała we mnie niemiłe odczucia i przede wszystkim zawiodłam się na opisie fabuły. 


Ludzie, którzy dowiadują się strasznych wiadomości działają pod wpływem impulsu. Ich zachowania czasami nie pasują do charakteru, jednak w chwili zagrożenia uwydatniają się w nas zwierzęce instynkty, poprzez które walczymy o przetrwanie. Niektóre wydarzenia w książce zostały opisane właśnie w taki sposób - a nawet, aż nad to. Dokładne opisy krwawych scen oraz intymnych sytuacji były niesmaczne. Wystarczyłoby przekazać połowę informacji. 

"Należy trzymać usta zamknięte na kłódkę aż do ostatniej chwili, dopóki nie nabierze się pewności, 
że własne słowa nie zaszkodzą przynajmniej osobie je wypowiadającej."

Nadal jestem zaintrygowana obojętnością i niedopracowaniem głównego wątku. Jak to możliwe, że Amerykanie nie wyobrażają sobie życia bez owoców i warzyw? Czy naprawdę brak tych produktów jest w stanie wywołać takie zachowanie w kraju, gdzie rządzą fast foody?



Moja ocena: 4/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Replika.