poniedziałek, 27 listopada 2017

"Słońce też jest gwiazdą" - Nicola Yoon

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 14 czerwca 2017
Liczba stron: 336


Natasha to dziewczyna, która urodziła się na Jamajce, jednak od dziecka mieszka z rodzicami w Stanach. Na jaw wychodzi, że jej rodzina przebywa w kraju nielegalnie i muszą wyjechać w rodzinne strony. Nastolatka nie może zaakceptować tego faktu i na własną rękę próbuje interweniować do człowieka, który może przyczynić się do tego, aby rodzina została w Stanach.
Daniel to chłopak, któremu rodzice zaplanowali przyszłość. Obmyślili dla niego studia i pracę. Młodzieniec nie jest zadowolony z tego jak ma wyglądać jego życie. Ma własne plany i marzenia. Pewnego dnia niespodziewanie spotyka Natashę, która okazuje się być jego głównym priorytetem.

"- Nie wierzę w miłość.

- Miłość to nie religia - odpowiada. - Istnieje bez względu na to, czy w nią wierzysz, czy nie."

Bardzo podobała mi się powieść Nicolii Yoon pod tytułem "Ponad wszystko" i kiedy tylko na rynku pojawił się tytuł "Słońce też jest gwiazdą", byłam bardzo ciekawa co tym razem przygotowała Autorka. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona. Akcja przedstawiona została oczyma Natashy oraz Daniela. Zabieg ten pozwolił czytelnikowi lepiej poznać uczucia i myśli danego bohatera. Dzięki temu dowiadujemy się, jak różnią się zdania tej dwójki, odnośnie danej sytuacji.


Nie zawiodła kreacja głównych postaci. Natasha cechowała się wytrwałością i chciała zrealizować zamierzony cel. Sama znalazła człowieka, który miał jej pomóc, sama załatwiała wszystko, aby zostać z rodziną w Stanach. Zaimponowała mi, ponieważ nie wiem, czy ja byłabym w stanie tak zawalczyć o daną rzecz i czy udałabym się do kogoś, aby poprosić go o pomoc. Daniel również okazał się być mądrą osobą. Chciał spełniać się w pracy, a nie robić coś z przymusu, ponieważ jego rodzice mieli taki plan. Wiele pozytywnej energii do jego świata wniosła Natasha, dzięki której sprecyzował swój plan na życie.

"Wmawiamy sobie, że wszystko ma swoją przyczynę, ale tak naprawdę karmimy się bajkami. 
Sami wymyślamy powody, które nic nie znaczą."

W książce został poruszony wątek nielegalnej imigracji. To dorośli podejmują decyzje o swoich losach, jak i o losach potomstwa. Małe dzieci nie są w stanie wpłynąć na ich decyzje, a z wiekiem muszą ponosić tego konsekwencje. Problemem na który autorka również zwraca uwagę jest rasizm. W niektórych tradycyjnych rodzinach starsi nie potrafią zaakceptować tego, że miłość nie zależy od koloru skóry, pochodzenia czy wyznania. Uważają, że związek powinny tworzyć osoby bardzo do siebie podobne, najlepiej pochodzące z tej samej miejscowości.


Serdecznie zapraszam Was do świata, gdzie bohaterowie cechują się szczerością i otwarcie mówią, co leży im na sercu. Mam nadzieję, że polubicie ich tak bardzo jak ja i będziecie kibicować im, aby spełniły się ich marzenia.

"- Zwykle życie nie serwuje nam ciosów znienacka. 

- Podejrzewam, że dinozaury też tak sądziły, i zobacz, jak to się skończyło."


Moja ocena: 9/10

sobota, 25 listopada 2017

"Zamarznięte serca" - Karolina Wilczyńska

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 312


Druga książka Pani Karoliny z serii "Rok na Kwiatowej" poświęcona jest głównie Lilianie i jej kuzynce Agnieszce. Aga trafiła na Kwiatową, ponieważ sprawiała kłopoty rodzicom. Zadaniem jej starszej krewnej było wyprowadzić jej na dobrą drogę i przyczynienie się do tego, aby zmieniło się jej postępowanie. Okazuje się jednak, że młoda dziewczyna jest molestowana przez partnera kuzynki. Czy to prawda? A może to kolejny wybryk zbuntowanej nastolatki? Jakie stanowisko w tej kwestii zajmie Janusz?

Poza losami Liliany poznajemy również dalsze perypetie przyjaciółek z bloku. Dowiadujemy się jak cicha i zamknięta w sobie Róża, radzi sobie z problemami w szkole, kto skradł serce Malwiny i jak rozwija się firma po zmarłym ojcu oraz odwiedzimy szaloną Wiolkę, która spodziewa się potomstwa.


Bardzo podoba mi się styl Autorki. Przyjemnie czyta się książkę, w której słowa kierowane są bezpośrednio do czytelnika. Grupa przyjaciółek zawsze jest szczera oraz chętnie z nami porozmawia. Bardzo brakowało mi tych spotkań z dziewczynami z Kwiatowej. Tym razem każda z osobna zaprasza nas na herbatę i wyjawia swoje przemyślenia. Skończyło się dobre, a obowiązki nie pozwalają na regularne spotkania wszystkich osób. 

W powieści został poruszony bardzo ważny problem związany z molestowaniem dzieci. Te straszne wydarzenia wpływają na zachowanie i kształtują światopogląd. Ludzie niechętnie wracają do miejsc, które wiążą się ze smutnymi wydarzeniami. Nie zabrakło również poruszenia problemu jakim jest radzenie sobie z nieśmiałością, wyśmiewaniem, czy brakiem zrozumienia ze strony ukochanej osoby.


Uwierzcie, że warto sięgnąć po tę książkę. Polubicie spotkania na Kwiatowej i nie będziecie mogli doczekać się kolejnych. A jestem pewne, że będą kolejne - jestem niezmiernie ciekawa rozwoju wydarzeń. 

Moja ocena: 9,5/10

piątek, 24 listopada 2017

"Warkocz" - Laetitia Colombani

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 9 listopada 2017
Liczba stron: 208

Trzy kobiety, których historie splatają się w jeden warkocz.


Smitha to indyjska matka, która marzy o lepszej przyszłości dla swojej córki. Kobieta nie chce, aby Lalita musiała sprzątać cudze odchody i żywić się szczurami, dlatego za ciężko zaoszczędzone pieniądze posyła ją do szkoły.
Giulia mieszka na Sycylii i pomaga w zakładzie ojca, który zajmuje się produkcją peruk. Młoda kobieta kocha się w chłopaku i innym wyznaniu i niestety nie może pozwolić sobie na legalne randki. Dodatkowo sprawę komplikuje wydarzenie, kiedy jej ojciec trafia do szpitala, a na jej głowie pozostaje zajęcie się firmą. 
Trzecia z kobiet to Sara, która mieszka w Kanadzie. Reprezentuje ona typ kobiety niezależnej, która w większości poświęca się pracy. Ciągły stres, zmęczenie i lekceważenie osłabienia doprowadza do tego, że bizneswoman choruje.

"Jest Amazonką. Nieustępliwą wojowniczką. Amazonka nie daje za wygraną. 
Walczy do ostatniego tchu. Nigdy się nie poddaje."

W książce "Warkocz" zostały przedstawione losy trzech kobiet z różnych zakątków świata. Każda z nich ma inne podejście do życia oraz należy do innej grupy społecznej. Autorka przelata ich losy, niczym pasma włosów, które tworzą warkocz. Bohaterki oddalone od siebie o kilkaset kilometrów nigdy nie pomyślałyby, że stworzą wspólną historię.


Niezależnie od tego gdzie żyjemy i czym zajmujemy się, dosięgną nas problemy. Nie bez przyczyny mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Idealnym przykładem w tej kwestii jest Sara, której dorobek nie pomógł w uniknięciu choroby. Każda z kobiet wykazała się determinacją i uporem w pogoni za lepszym życiem. Może, gdyby konkretnie chodziło o losy bohaterek, poddałyby się, jednak dla najbliższych były w stanie zrobić wszystko.

"Dopóki o czymś się nie mówi, po prostu tego nie ma."

Życie każdej z kobiet zostało przedstawione w osobnym rozdziale. Na początku czytelnik nie jest w stanie zrozumieć, jak miałyby połączyć się drogi tych ludzi. Autorka trzyma nas w niepewności do ostatnich stron, gdzie uwypukla piękno i dobroć nieznanych nam osób. Zastanawialiście się kiedyś ile tak naprawdę zawdzięczamy ludziom z Chin, którzy pracują po to, aby ułatwić nam życie? A jak wyglądałoby nasze życie, gdyby nie Brazylijczycy, dzięki którym możemy cieszyć się zapachem kawy o poranku? Na pozór osoby, których nigdy nie zobaczymy i nie wiemy o ich istnieniu, robią dla nas więcej niż mogłoby się wydawać.

"Własne odbicie w lustrze musi być naszym sojusznikiem nie wrogiem."

Polecam Wam serdecznie powieść "Warkocz". Na stronach tej pozycji poznacie walkę z przeciwnościami losu, pogoń za szczęściem, momenty dla których warto podjąć ryzyko oraz dobro płynące z głębi serca.


Moja ocena: 9,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.

czwartek, 23 listopada 2017

"Oświadczyny" - Tasmina Perry

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 17 listopada 2017
Liczba stron: 432


Rok 1958 - młoda Georgia Hamilton marzy o tym, aby zostać pisarką. Jej rodzice chcą, aby wzięła udział w balu debiutantek i znalazła odpowiedniego kandydata na męża. Pojawia się bogaty mężczyzna, ale sprawę komplikuje nieprzemyślana decyzja.
Rok 2012 - Amy Carrell kelnerka i tancerka z zamiłowania jest zakochana w bogatym i wykształconym Danielu. Rodzina mężczyzny nie może zaakceptować miłości ludzi z dwóch płaszczyzn społecznych. 

Spotykają się dwie nieznajome kobiety, każda z innymi przeżyciami, planami oraz własnym światopoglądem. Ich drogi połączyło ogłoszenie o wspólnej podróży do Nowego Jorku. Bohaterki wspólnie dzielą się przeżyciami, o tym jak walczyć o uznanie i prestiż społeczny, być wykluczonym oraz stracić wielką miłość. Mogłoby wydawać się, że mimo różnicy wiekowej, nie znajdą wspólnego języka, ani podobieństw w swojej przeszłości. Życie pokazuje, że sprawa wygląda zupełnie inaczej.


Już chyba dobrze wiecie, że uwielbiam książki, w których akcja przedstawiona jest w dwóch płaszczyznach czasowych. W związku z tym nie mogłam przejść obojętnie wobec najnowszej powieści Tasminy Perry. Pięćdziesiąt cztery lata zmieniły wiele w życiu oraz ułatwiły wykonywanie wielu czynności. Czas ten nie zmienił jednak postępowania ludzi, ani ich uczuć i emocji. Obie bohaterki przeżyły załamanie miłosne. Jedna z nich została zdyskryminowana za swoje pochodzenie i wykonywaną pracę, a druga pokonana przez zazdrosną kuzynkę. Jestem wprost zachwycona piękną, a zarazem smutną historią Georgii.

Każdy z nas czeka na tę jedyną, wyjątkową miłość. Czasami ludzie trafiają na nieodpowiednich partnerów, którzy tylko z nimi pogrywają i wykorzystują do danych celów. Inne przypadki miłości są piękne i wyjątkowe - takie jak z bajek Disneya. Nic jednak nie przychodzi samo i o taką prywatną bajkę trzeba zawalczyć - a ja Wam z tego miejsca życzę cudownej wygranej.

Powieść "Oświadczyny" polecam każdej osobie, która lubi, kiedy akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. W tej książce poznacie uroki miłości, wybierzecie się w podróż do Nowego Jorku, a także zostanie Wam przedstawiony wątek o tym, ile może zmienić jedna, pochopna decyzja, niewłaściwy ruch czy zachowanie.



Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Kobiecemu.

środa, 22 listopada 2017

"Hygge po polsku" - Iza Wojnowska

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 222


Hygge, to słowo znane jest już większości osób za sprawą książki "Hygge. Duńska sztuka szczęścia". A co ono tak naprawdę oznacza? W języku polskim nie znajdziemy jego konkretnego wyjaśnienia, tylko głębsze opisy. Więc na czym w końcu polega to hyggowanie? Na dostrzeganiu piękna w codziennych czynnościach. Kojarzycie to specyficzne uczucie, kiedy coś zrobicie i odczuwacie satysfakcję? Pamiętacie szczęśliwe chwile z dzieciństwa, dzięki którym robi Wam się cieplej na sercu? A może kanapka z miodem ma dla Was ogromne znaczenie? Te momenty, które wywołują motylki w brzuchu czy niekontrolowany uśmiech, to jest właśnie hygge.

W książce Pani Izy przedstawione zostały opowiadania, które mówią o tym, że Polacy są rewelacyjni w hyggowaniu. Cudowne wspomnienia wywołuje zapach mandarynek, opowieści podczas ugniatania ciasta czy sentymentalne miejsce. Każda z osób, która postanowiła podzielić się odrobinką szczęścia, wnosi hygge do życia czytelnika.


Okładka tej pozycji jest genialna. Bardzo podoba mi się to, że zbiór opowieści został wydany w twardej oprawie, która ma genialne kolory. Nie zawodzi również środek. Wspomnienia nie są napisane jednym ciągiem, a znajdujemy je na środku kartek. Uroku dodają zdjęcia, które oddają magię zawartą w słowach.

Uważam, że "Hygge po polsku", to idealna powieść na jesienne wieczory. Kiedy dopadnie Was chandra, a deszcz za oknem wywoła smutek na Waszych twarzach, to zacznijcie lekturę tej perełki od Wydawnictwa Insignis. Dzięki poznanym opowieściom dostrzeżecie piękno w codziennych, monotonnych czynnościach. A jeżeli chcecie, to usiądźcie sobie wygodnie z kubkiem gorącej herbaty i powspominajcie minione chwile. Robi Wam się przyjemnie na sercu i mimowolnie pojawia się uśmiech? Brawo! Właśnie doświadczyliście hygge.


Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

 

niedziela, 19 listopada 2017

"Pamiętam" - Agnieszka Janiszewska

Wydawnictwo: Novee Res
Data wydania: 25 października 2017
Liczba stron: 524

Jakie tajemnice może skrywać przeszłość?


Akcja książki rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych - jedna, to okres wojenny, druga to lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Aktualnie poznajemy Izę - kobietę, która przyjechała z Francji do Polski, aby poznać swoją rodzinę. Dobre relacje nawiązuje ze swoją ciocią Anną oraz Panem Podhoreckim. Niestety jej biologiczna babcia nie chce zaakceptować myśli, że w ich życiu pojawiła się jej wnuczka - a zarazem Latorośl odrzuconej przez nią córki. A może tak naprawdę Pani Hortensja coś ukrywa i martwi się o Izę?


W retrospekcjach poznajemy losy Joanny - córki Hortensji, która wyemigrowała do Francji. Kobieta opisuje swoje życie w Polsce oraz towarzyszące temu problemy, zdradza komu postawiła powierzyć swoje serce oraz dlaczego oddała córkę do adopcji.

Bardzo lubię książki, w których akcja jednocześnie rozgrywa się w kilku płaszczyznach czasowych. Na kartkach powieści znajdujemy opisy wydarzeń, które uchylają nam rąbka tajemnicy odnośnie danej postaci. Wydarzenia głównie rozgrywają się wokół czterech kobiet, które połączone są niewidzialną nicią. Każda z nich jest inna, kieruje się innymi wartościami, a tak naprawdę w głębi serca, łączy je coś więcej.

Autorka w swojej powieści porusza wątki takie jak miłość czy nienawiść. Przedstawia problemy rodzinne oraz uzmysławia do czego mogą prowadzić skrywane tajemnice. "Pamiętam" polecam każdej osobie, która chce poznać perypetie polskiej rodziny, przeczytać historię napisaną pięknym językiem oraz przeanalizować wartość rodziny i łączące nas więzi z najbliższymi.



Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Novae Res.

czwartek, 16 listopada 2017

"Głód" - Graham Masterton

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 12 września 2017
Liczba stron: 417


Zaintrygował mnie opis książki, który wskazywał na to, że dostanę historię przedstawiającą nietypową wizję przyszłości. Z racji tego, że chętnie sięgam po powieści, w których akcja rozgrywa się kilkadziesiąt lat do przodu, nie mogłam doczekać się, aż poznam losy mieszkańców USA. Akcja książki związana jest z sytuacją, która odzwierciedla zachowania ludzi, po tym jak jedzenie z pól zostaje skażone. Wśród mieszkańców następuje panika i zamęt, nie mogą przyjąć do wiadomości, że na tym nie kończy się ich świat. Prawda jest taka, że najbardziej poszkodowaną osobą jest Ed Hardesty - farmer, którego źródłem dochodu są plony. Jak teraz będzie wyglądało jego życie? Do czego zmusi go obecna sytuacja? 

"Amerykanie zawsze widzieli siebie jako naród ludzi wszechmożnych, 
posiadających niebiańskie przyzwolenie na zabieranie dla siebie wszystkiego, czego chcą, 
nie bacząc na prawo, zasady etyki czy wreszcie reguły współżycia społecznego."

Chciałabym powiedzieć coś dobrego na temat tej książki, naprawdę chciałabym. Ale niestety nic nie przychodzi mi na myśl. Jedynie to, że czytało mi się ją strasznie źle, wywołała we mnie niemiłe odczucia i przede wszystkim zawiodłam się na opisie fabuły. 


Ludzie, którzy dowiadują się strasznych wiadomości działają pod wpływem impulsu. Ich zachowania czasami nie pasują do charakteru, jednak w chwili zagrożenia uwydatniają się w nas zwierzęce instynkty, poprzez które walczymy o przetrwanie. Niektóre wydarzenia w książce zostały opisane właśnie w taki sposób - a nawet, aż nad to. Dokładne opisy krwawych scen oraz intymnych sytuacji były niesmaczne. Wystarczyłoby przekazać połowę informacji. 

"Należy trzymać usta zamknięte na kłódkę aż do ostatniej chwili, dopóki nie nabierze się pewności, 
że własne słowa nie zaszkodzą przynajmniej osobie je wypowiadającej."

Nadal jestem zaintrygowana obojętnością i niedopracowaniem głównego wątku. Jak to możliwe, że Amerykanie nie wyobrażają sobie życia bez owoców i warzyw? Czy naprawdę brak tych produktów jest w stanie wywołać takie zachowanie w kraju, gdzie rządzą fast foody?



Moja ocena: 4/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Replika.


środa, 15 listopada 2017

"Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta" - W. Bruce Cameron

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 9 listopada 2017
Liczba stron: 296


Poprzednia książka W. Bruce Cameron'a pt. "Był sobie pies" skradła moje serce, więc niecierpliwie przebierałam nóżkami, aby móc poznać nową powieść z psami w roli głównej.

"Dlaczego nikt nigdy mu o tym nie powiedział? 
Dlaczego nikt nie powiedział mu, jak to jest mieć psa? 
Że dzięki temu każda chwila staję się ważniejsza, 
że w jakiś tajemniczy sposób można czerpać z każdego dnia to co najlepsze?"

Josh Michael to mężczyzna, który w nigdy nie miał pod opieką psa. Pewnego jesiennego dnia jego sąsiad zostawia mu ciężarną Lucy. Bohater boi się opieki nad psią mamą, ale jednocześnie nie chce oddać jej do schroniska. Czytając artykuły w internecie poszerza swoją wiedzę, jednak prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero, gdy w domu pojawia się piątka uroczych szczeniaków. Niespodziewanie z pomocą przychodzi Kerri - kobieta pracująca w schronisku. Wydawałoby się, że Josh odnajdzie się w nowej sytuacji, jednak psiaki będą musiały trafić do nowych rodzin.

Zdecydowanie jestem miłośniczką psów, więc każdą historię w której te czworonogi odgrywają znaczącą rolę pochłaniam z ciekawością. Przyznam, że sięgając po "Psiego najlepszego" myślałam, że ta powieść również została napisana z punktu widzenia psa. Okazało się, że tak nie jest, ale mimo to jestem zauroczona.

"Nigdy wcześniej o tym nie myślał, ale teraz musiał przyznać: psy kochają człowieka. 
Nawet przez myśl by im nie przeszło szukanie "nowego związku."

Akcja książki jest rewelacyjna. Powoli wprowadza nas w świąteczny klimat. Już na samym początku zaskoczył mnie incydent związany z Lucy i nie mogłam wyobrazić sobie, jak zostanie wykreowana dalsza część opowiadania. Przedstawione zdarzenia wywołują uśmiech na twarzy czytelnika, ale i łzy - przyznaję, że od połowy książki nie mogłam opanować płaczu. W powieść został wpleciony wątek miłosny, który wydawał mi się trochę wyidealizowany. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że dwójka ludzi, którzy dopiero poznali się, mogłaby tak mocno połączyć się w jedno.


Josh obdarzył nowych czworonożnych bohaterów ogromną miłością i nie chciał dopuścić do siebie myśli, że szczeniaczki trafią do innych rodzin. Wiecie, że ta sytuacja nie jest mi obca? Miałam cudowną suczkę, od której zostawiałabym wszystkie szczeniaki. Wiedziałam, że muszą jechać do nowych domków, mimo to, płakałam kiedy zjawiał się nowy właściciel. Moje dziecięce serce krwawiło! W stu procentach rozumiem bohatera, który nie chciał rozstać się z kundelkami. Był z nimi, karmił je, uczył, obdarzył bezgraniczną miłością, a następnie musiał rozstać się z nimi - poczuł się niczym matka, której dziecko opuszcza dom rodzinny i zaczyna własne życie.

"Chcę chyba powiedzieć, że nie możesz ich zatrzymać, bo… no cóż, bo nie możesz. 
Nikt nie może, nie tak długo, jak byśmy tego chcieli. I musimy cieszyć się nimi, dopóki możemy, 
a potem trzeba iść dalej. Tego właśnie uczą nas psy, że trzeba żyć tu i teraz, 
a potem zacząć kolejną piękną przygodę."

Uważam, że "Psiego najlepszego", to idealna pozycja dla miłośników psów. Skradnie Wasze serca i rozpali w nich świąteczny ogień. Natomiast jeżeli nie mieliście w życiu psa, to nie rezygnujcie z tej pozycji. Może akurat zachowanie i emocje głównego bohatera doprowadzą do tego, aby w Waszym życiu zagościć kumpel z mokrym nosem i merdającym ogonkiem?

źródło


Moja ocena: 9,5/10

P.S. Wiecie, że marzy nam się, aby pies przyniósł nam obrączki do ślubu? :D


niedziela, 12 listopada 2017

"Bullet Book" Wydawnictwo Insignis

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 8 listopada 2017


Zastanawialiście się kiedyś, jakby było fajnie, gdyby w jednym miejscu można trzymać przydatne informacje, luźne notatki, zapisywać plany, a jednocześnie znaleźć tam funkcję kalendarza?

Wydawnictwo Insignis wyszło naprzeciw naszym zapotrzebowaniom i stworzyło piękny Bullet Book. Zapewne wzrok każdej kobiety przyciągnie piękna biało-złota okładka, która rewelacyjnie mieni się w zależności od stopnia padania światła. Środek tego cuda również zachwyca. Każda strona jest estetyczna, nie znajdziecie tutaj chaosu. 


Kobietki! Jeżeli szukacie miejsca, w których chciałybyście zapisywać Wasze plany oraz marzenia, a jednocześnie mieć wszystkie bieżące informacje pod ręką, to ta pozycja zdecydowanie jest dla Was.

Drugą opcją od Wydawnictwa Inignis jest "Twój rok z bullet bookiem. Jak dzień po dniu kreatywnie zorganizować sobie życie". Dzięki radom z tego egzemplarza, możecie samodzielnie stworzyć swój własny Bullet Book. Na kartkach tego poradnika znajdziecie informacje o tym, co warto zawrzeć w samodzielnie zaprojektowanym zeszycie. Jednak nikt nie zabrania Wam użyć kartek z tego zeszytu jako organizera.


Wiecie, że z tych dwóch egzemplarzy można korzystać, aż na trzy sposoby? Pierwszy z nich, to wykorzystanie "Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana" na własny sposób i zapisanie go według swoich upodobań. Drugi, to za pomocą "Twój rok z bullet bookiem. Jak dzień po dniu kreatywnie zorganizować sobie życie", stworzenie własnego egzemplarza, który pełni rolę kalendarza, notesu oraz organizera. Na koniec pozostaje trzecia opcja, w której można połączyć te dwie pozycje w jedno. Mianowicie dzięki radom zawartym w poradniku, możecie zagospodarować pierwszy bullet, według pomysłów i wskazówek innych osób.

Wielką zaletą "Bullet Book" jest to, że korzystanie z niego można zacząć w dowolnej chwili. Autor nie narzuca z góry określonego kalendarza z miesiącami - pozostaje, to do uzupełniania w zakresie każdej osoby. Uważam, że te dwie pozycje, to niezbędnik każdej kobiety. 
Jeżeli szukacie prezentu dla przyjaciółki, bądź dziewczyny, to ta pozycja będzie jednym z lepszych wyborów. Polecam!


Za egzemplarze dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

czwartek, 9 listopada 2017

"Kochaj. 50 lekcji jak pokochać siebie, swoje życie i ludzi wokół" - Regina Brett

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 25 października 2017
Liczba stron: 400


Bardzo lubię książki pani Reginy Brett W Jej twórczości znajduję życiowe rady oraz promyki nadziei, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. 

"Będę kochać z największą intensywnością, na jaką mnie stać."

Najnowsza książka od tytułem "Kochaj. 50 lekcji jak pokochać siebie, swoje życie i ludzi wokół" opowiada o tym, że są wokół nas ludzie, którzy nas zranili, ale są również tacy, którzy chcą abyśmy byli szczęśliwi i powinniśmy otworzyć się na nich. W poprzednich poradnikach Autorka opowiadała głównie o tym, jaka jest wdzięczna za to, że wygrała walkę z rakiem. Tym razem pokazuje światu pozostałe problemy, które miały miejsce w Jej życiu. Opowiada o tym, jakie skutki w nastąpiły po gwałcie, jak wyglądało życie samotnej młodej matki oraz przyznaje się do tego, z jak wielką determinacją poszukiwała odpowiedniego mężczyzny.


Każde z wydarzeń, które miało miejsce w życiu Pani Reginy - czy w naszym - wpływa na dalsze działania. Autorka przekazuje cenne rady o tym jakie powinniśmy mieć podejście do życia. Mamy je tylko jedno, na naszej drodze stanie jeszcze wiele przeciwności, ale nie można poddawać się. Pamiętajcie o tym, że to Wasz żywot i powinniście dążyć do takich chwil, aby jedynymi łzami, były te ze szczęścia. 

"Chciałam go uczesać - napisała. 
- Przez pięćdziesiąt dwa lata małżeństwa nigdy go nie czesałam."

Uważam, że poradnik "Kochaj" skierowany  jest głównie do osób, które zostały źle potraktowane przez los. Jeżeli ktoś uważa swoje życie za idealne - to gratulacje - ale tekst tej pozycji nie wywoła na Was wrażenia. 


Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

środa, 8 listopada 2017

"Tajemnice Torunia" - Olga Pniewska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopenika
Data wydania: 25 maja 2017
Liczba stron: 408



Irma i Olga to dwie siostry bliźniaczki, które znajdują w toruńskim Forcie IV ciało kobiety. W jej dłoni dostrzegają przedmiot, który ukrywają przed policją. We dwie postanawiają zabawić się w detektywów i znaleźć przyczynę śmierci oraz powód dla którego kobieta trzymała naszyjnik ze zdjęciem. Do ich poszukiwań przyłącza się Mikołaj, który prawdopodobnie może wiedzieć więcej na temat całej sprawy. Z czasem do akcji dołącza również Orchidea z Jankiem - bohaterowie, którzy szukają zaginionego dziecka.

Fabuła składa się z krótkich opowieści, które są ze sobą w pewien sposób połączone. Najpierw akcja rozgrywa się w Forcie IV, następnie na Zamku Dybowskim, a na koniec przenosimy się do CKK Jordanki. 

Przyznam szczerze, że byłam ciekawa tej powieści. Chciałam poznać losy bohaterów, które rozgrywają się w Toruniu. O ile przyjemnie czytało mi się opisy miejsc i mogłam sobie dobrze wyobrazić akcję, o tyle sam styl mnie męczył. Niestety, momentami nie mogłam zrozumieć rozgrywającej się sytuacji. Myślę, że Autorka przedstawiła swój światopogląd odpowiednio do swojego wieku. Również nie zawsze pasowały mi dialogi oraz użyte stwierdzenia.


Myślę, że powieść ta jest odpowiednia dla nastolatków, którzy chcą poznać przygody młodzieży oraz dowiedzieć się, jak radzili sobie w chwilach napięcia czy strachu. Nie zabrakło tutaj również wątku miłosnego oraz mówiącego o problemach na linii rodzic - dziecko.

Moja ocena: 5,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo 
Wydawnictwu Naukowemu UMK.

wtorek, 7 listopada 2017

"26 i pół. Wyprawa w przeszłość" - Sebastian Grześkowiak

Wydawnictwo: Dygresje
Data wydania: 13 listopada 2017


Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wyglądała nasza przyszłość? Jak bardzo rozwinie się nauka i technika? Czy to możliwe, że na Ziemi pojawią się wynalazki, o których nie mamy pojęcia? W książce "26 i pół. Wyprawa w przeszłość" autor postanowił przedstawić wizję świata po czwartej wojnie światowej. 

Bohaterowie Michał i Andrzej zostają oddelegowani do wyprawy w przeszłość. Mężczyźni mają wyruszyć z roku 2189 w czasy trwania III wojny światowej i zobaczyć na własne oczy wybuch bomby próżniowej. Niestety pojazd, którym poruszają się, to tylko maszyna, która może ulec awarii - i tak właśnie dzieje się w tym przypadku. Mężczyźni trafiają do lat, kiedy rozegrać ma się bardzo ważna bitwa pod Ulm. Ich zadaniem jest zakaz porozumiewania się z osobami, które spotkają podczas podróży oraz muszą postępować tak, aby nie wpłynąć na zmianę losów ludzkości. Czy Michałowi i Andrzejowi to się uda? Jak mieliby samodzielnie naprawić pojazd, aby wrócić do przyszłości? Czy ich wypadek zmieni losy historii?

"-[...] Kryzys dotknął także polski Kościół, 
bo po prostu ludzie zaczęli od niego odchodzić. 
Ale nie od wiary, tylko od Kościoła jako instytucji."

Wynalazki, które pojawią się w przyszłości, mogą być dla nas aktualnie rzeczami niewyobrażalnymi. Jednym z nich jest pojazd, który potrafiłby przenosić nas w czasie. Wyobrażacie sobie, ile spraw zostałoby rozwiązanych oraz jak skomplikowane wątki mogłyby zostać wyjaśnione? Jedni powiedzą, że jest to niemożliwe, inni będą wierzyć w to, co przyniesie rozwój techniki. Można powiedzieć, że pożyjemy zobaczymy, ale prawda jest taka, że my tych czasów nie dożyjemy.

W książce został poruszony wątek wybuchu trzeciej wojny światowej. Sebastian wykreował to w taki sposób, jakby mogła ona rozpocząć się w każdej chwili. Problemy o których wspomina zostały żywcem wyjęte z naszego świata. To co aktualnie dzieje się wśród nas, zostało przedstawione w powieści jako przyczyna wybuchu III wojny światowej.

"Szkoda, że dopiero teraz, po tym co mnie spotkało, 
zacząłem doceniać piękno zwyczajnego, codziennego, tętniącego życiem świata, 
tego, który mnie otacza."

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona debiutancką twórczością autora. Fikcja literacka została wymieszana z brutalną rzeczywistością, Fabuła otwiera czytelnikowi oczy na problemy na świecie i uzmysławia do czego mogą one doprowadzić. Warto również zauważyć, że każdy wynalazek, to tylko przedmiot, który w każdej chwili może ulec awarii i nie powinniśmy bezgranicznie mu ufać. Wielkie gratulacje dla Autora, za to jak przyjemnie czytało się książkę - z racji tego, iż akcja rozgrywa się w przyszłości, a bohaterami są Polacy, Sebastian użył tradycyjnych imion! Brawo.


Książkę polecam każdej osobie, którą ciekawi przyszłość - również ta fikcyjna - i chciałaby poznać wyobrażenie autora o naszym życiu za ponad sto lat.

Moja ocena: 8,5/10

źródło



Za możliwość zapoznania się z tą pozycją,
dziękuję bardzo Autorowi.

środa, 1 listopada 2017

"Leśna polana" - Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 9 listopada 2016
Liczba stron: 288

Trzy przyjaciółki, trzej bracia, jeden cel.


W książce "Leśna polana" poznajemy losy trzech kobiet, które połączyła trudna przeszłość oraz trzech braci, którzy najchętniej zapomnieliby o swoim dzieciństwie.

Gabriela to kobieta, która od wielu lat nosi w sercu miłość do Wiktora Prado. Swoje życie spędziła z przybranym ojcem, który niestety stracił zdrowie i siły przez pewnego kata z UB. Majka to bizneswoman, która nie martwi się o pieniądze, a facetów poszukuje na jedną noc. Zostaje jeszcze Julia, która zawsze trafia na nieodpowiednich mężczyzn, którzy znęcają się nad nią. Bracia Prado, to bogaci mężczyźni, którzy mieszkali pod jednym dachem z psychopatą. Ciężkie dzieciństwo, rany na ciele oraz strach, przyczyniły się do tego, że nigdy nie poddają się i zawsze walczą o lepsze życie.


Słyszałam wiele opinii na temat książek Pani Michalak - jedne były dobre, inne negatywne. Postanowiłam sięgnąć po Jej twórczość i dowidzieć się o co chodzi. Akcja powieści jest romansem z nutką tajemniczości. Poznajemy miłosne perypetie, ale także chcemy rozwiązać pewne zagadki. Została przedstawiona  tutaj historia Gabrysi i Wiktora, którzy niestety nie mogli zostać małżeństwem. Na drodze do ich szczęścia stanął człowiek, który myślał tylko o okrucieństwie. Wzruszył mnie wątek, w którym przedstawione zostały losy Pana Antoniego. Mimo, iż jest to fikcja literacka, to prawda jest taka, że nasi przodkowie zostawali poddawani torturom w więzieniu za coś, czego nie zrobili.

"Jeśli chcesz zacząć wszystko od nowa, raz na zawsze zatrzaśnij drzwi do przeszłości."

Determinacja bohaterów, aby pomóc Gabrieli była ogromna. Jej przyjaciółki poznały przeszłość kobiety i zauważyły jakim marzeniem jest dla niej Leśna Polana. Majka była w stanie kupić dom marzeń przyjaciółce, jednak miejscem tym zainteresował się również Wiktor Prado. Jesteście ciekawi, komu uda się kupić domek? Czy Majka będzie mogła przekazać go Gabrysi? A może dla Wiktora będzie to kolejna nieruchomość, aby wzbogacić majątek?

Tę powieść o walce w imię marzeń, polecam każdej kobiecie, która szuka spokojnych lektur, ale jednocześnie lubi pomarzyć i poczuć emocje bohaterów na własnej skórze.



Moja ocena: 8/10