czwartek, 31 sierpnia 2017

"Rzeczozmęczenie" - James Wallman

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 13 września 2017
Liczba stron: 368

Zastanawialiście się kiedyś, ile quizy mogą zmienić w Waszym życiu?


Ostatnio zauważyłam, że chętnie sięgam po poradniki, które mają na celu uzmysłowienie mi, ile mam niepotrzebnych rzeczy. Czyżby podświadomość podpowiadała mi, że większości z nich należy pozbyć się?

"Rzeczozmęczenie", to nowość od wydawnictwa Insignis. Autor w swoim poradniku przekazuje informacje o tym, ile w naszych domach jest nieużywanych przedmiotów. Zachowujemy porządek, staramy się odłożyć wszystko na swoje miejsce - mogłoby wydawać się, że mamy optymalną ilość rzeczy. A co z szafami? To tam najczęściej upychamy coś, z czego nie korzystamy. Mam dla Was świetną radę! Zróbcie zdjęcie swoich mebli oraz ich wnętrza. Po miesiącu powtórzcie tę czynność i porównajcie fotografie. Ile ubrań, drobiazgów, naczyń nie zostało ruszonych?  Czy aby na pewno je potrzebujecie? A może zajmują Wam tylko miejsce?

Bardzo podobał mi się pomysł z quizami w treści książki. Czytelnik odpowiada na pytania, a następnie jego odpowiedzi są analizowane. Nie zawsze udaje nam się wyciągnąć wszystkie wskazówki z treści tekstu, więc popieram formę odpowiedzi na zadane pytania. 


Autor nie krytykuje w książce materializmu. Docenia go nawet za to, że dzięki niemu na świecie pojawiło się wiele dóbr, które ułatwiły nam życie. Próbuje natomiast uświadomić, że warto zainwestować w doświadczenia i przeżycia. Sama wolę kupić komuś na prezent voucher do restauracji bądź na jakąś atrakcję, niż niepotrzebną rzecz.

Czytelnika może w pewnym sensie zrazić ilość nawiązań do badań czy przeprowadzonych doświadczeń. W porównaniu do całego poradnika, nie ma jednak co załamywać się. Taki zabieg musiał być zastosowany, aby uzmysłowić problem z rosnącym materializmem. 

Jeżeli macie wrażenie, że w Waszym otoczeniu jest dużo niepotrzebnych rzeczy, ale szkoda Wam je wyrzucić, to polecam tę lekturę. Może nie pozbędziecie się połowy swojego dobrobytu, ale otworzycie oczy na narastający problem. Kto wie? W końcu nie od razu Kraków zbudowano, więc i Wy powoli możecie oczyszczać Waszą przestrzeń.

źródło

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

środa, 30 sierpnia 2017

"Lato Eden" - Liz Flanagan

Wydawnictwo: Iuvi
Data wydania: 11 maja 2017
Liczba stron: 312

Ile jesteś w stanie zrobić dla swojej przyjaciółki?


Dwie przyjaciółki - Eden i Jess - znają się od zawsze. Razem bawiły się w piaskownicy, dzieliły się pierwszymi sekretami, czy wypłakiwały smutki na swoich ramionach. Miały plany na przyszłość oraz chciały wspólnie podróżować. Los przewidział dla nich inny scenariusz - Jess była uczestnikiem pewnego wypadku, a Eden straciła ukochaną siostrę. Dziewczęta starały się być przy sobie w każdej złej chwili, aby otoczyć się troską. Wydawałoby się, że wiedzą o sobie wszystko. Jednak pewnego dnia Eden znika z domu, a jej przyjaciółka nie wie dlaczego. 

"-Może musicie całkiem się zepsuć, żeby zbudować coś nowego."

Książka została napisana przyjemnym językiem. Poznajemy świat z perspektywy Jess, a czasami zdarzają się wtrącenia z przeszłości, aby lepiej zobrazować daną sytuację. Mogłoby wydawać się, że jest to lekka i przyjemna lektura. Pojawiają się jednak chwile smutku i niepewności, związane z zaginięciem czy śmiercią.


Zaginięcie bliskiej osoby jest straszne. Wyobrażacie sobie sytuację, że czekacie na kogoś, a ten ktoś nie zjawia się? Ślad po nim ginie i nie ma kontaktu. To musi być straszne. W takich chwilach człowiek jest zdeterminowany, aby zrobić wszystko i znaleźć zaginioną osobę. Bardzo dużą rolę odgrywają w dzisiejszych czasach media społecznościowe. Rzesza ludzi, która bezinteresownie pomaga rośnie z dnia na dzień. 


Ważnym wątkiem, który został poruszony jest również to, jak ludzie radzą sobie ze stratą danej osoby. Śmierć zawsze wywołuje negatywne emocje. Jedni duszą je w sobie, inni pozbywają się smutku za pomocą krzyku, bądź agresji. Musimy zaakceptować to, że każdy jest inny i różnie radzi sobie z daną sytuacją. Powinniśmy wyciągnąć do niego pomocną dłoń i wspierać w najgorszych chwilach.

"I jest o tym, że trudno sobie wyobrazić, że można nie żyć, 
kiedy się tu jest i kiedy ktoś ma tyle życia w sobie."

"Lato Eden", to lektura na jeden wieczór. Wraz z bohaterką przeżywamy cały jej dzień. Rano dowiadujemy się o zaginięciu, a kończymy przygodę przed północą. Uważam, że lektura znajdzie dobry odbiór u nastolatków, którzy przeżywają pierwsze miłości oraz problemy ze znajomymi. Starsze grono może zawieść się na treści. Pozostało jeszcze kilka dni lata, więc jeżeli powoli szykujecie się do szkoły, to ten czas może umilić Wam ta powieść.

źródło

Moja ocena: 6,5/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Iuvi.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

"Dan-sha-ri. Jak posprzatać, by oczyścić swoje serce i umysł" - Hideko Yamashita

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 30 sierpnia 2017
Liczba stron: 192

Każdy chciałby mieć porządek we własnym otoczeniu.


Japonia od zawsze zaskakuje. Panują tam szczególne zwyczaje czy tradycje. Od pewnego czasu popularne stały się wykłady motywacyjne, które mają na celu przekazanie informacji na temat odpowiedniego sprzątania. Wiedza ta dostarczana jest do innych państw za pomocą książek. Tym razem pod lupę biorę poradnik Hideko Yamashita "Dan-sha-ri. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł". 

Aktualnie panuje moda na minimalizm. Dążymy do tego, aby w naszym otoczeniu było jak najmniej rzeczy, a te które są, aby były jak najlepiej zagospodarowane. Autorka w swojej książce nie namawia do danego postępowania, tylko przekazuje rady. Jakiś czas temu czytałam podobny poradnik, gdzie było napisane "zrób to, wyrzuć to, jeżeli tego nie zrobisz, Twoje życie będzie złe". Tym razem nie otrzymałam takich pouczeń, tylko wskazówki jak można coś zrobić, aby uporządkować swoje otoczenie, a co za tym idzie - życie. Rady przekazywane są czytelnikowi na postawie własnych doświadczeń Hideko, bądź doświadczeń jej słuchaczy.


Zastanawialiście się kiedyś ile w Waszych domach jest niepotrzebnych rzeczy? Niektóre z nich dostajemy w gratisie, inne kupujemy, ponieważ była promocja, a tak naprawdę są nam niepotrzebne, jeszcze inne to prezenty czy rzeczy z których już nie korzystamy. Bardzo często nie zwracamy uwagi, ile przedmiotów magazynujemy. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu tej książki, pomyślałam o tym, czy wszystko co posiadam, jest mi potrzebne. Naszła mnie również wena na generalne porządki. Definitywnie rozstałam się z przedmiotami, które zajmowały miejsce i nie były potrzebne do codziennego życia.

Mogę zadać sobie pytanie: "Czy po lekturze i zrobionych porządkach poczułam się lepiej?". Niekoniecznie. Na pewno uświadomiłam sobie, że jeżeli nie korzystam z czegoś od dawna, to nadszedł czas, aby to wyrzucić. Jednocześnie moje szafy zyskały wolną przestrzeń, a u mnie pojawiła się satysfakcja, że nareszcie wyrzuciłam spodnie, w których pierwszy raz malowałam sypialnię.


Zauważyłam wiele zdań na temat tego typu poradników, że wystarczy wziąć szmatkę, miotłę i zabrać się do sprzątania. Zgadza się! Autorka nie zapisała jak poprawnie trzymać miotłę, czy ile wody użyć, aby łyżka zamieniła się w lustereczko Królewny Śnieżki. Książka ma na celu uświadomienie nam, ile w naszych domach jest niepotrzebnych rzeczy. Uważam, że lektura idealnie pasowała będzie na długie, jesienne wieczory, kiedy do domów zakrada się smutek, a my przepędzimy go robiąc porządki.

źródło

Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Literackiemu.
 

czwartek, 24 sierpnia 2017

"Wędrowne ptaki" - Karolina Wilczyńska

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 26 kwietnia 2017
liczba stron: 316

Uważaj z kim jeździsz windą!


Zapraszam Was do świata, gdzie rządzą cztery kobiety o zupełnie różnych charakterach. To właśnie w windzie na Kwiatowej, zaczęła się przygoda na dobre i na złe. Wsiadasz?


"Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i odróżnić sztukę od życia. 
Tak jak książki, zdjęcia tworzą fantazję, nierealny świat, 
który istnieje wyłącznie w wyobraźni artysty. 
Bywa piękny, ale nie wolno zapomnieć, że nie jest prawdziwy."

Malwina, to trzydziestodwuletnia kobieta, która postanowiła wyprowadzić się od rodziców. Miała plan na nowe, samodzielne życie, nie chciała być pod kontrolą. Jednak krótko po przeprowadzce okazało się, że ukochany tatuś Malwiny, miał zawał i zmarł. Na głowie kobiety zostały sprawy związane z pogrzebem, firmą ojca oraz problem z matką, która załamała się i nie widzi motywacji do dalszego życia.


Liliana, to niezależna bizneswoman, która wie, czego chce od życia. W bloku na Kwiatowej kupiła apartament na najwyższym piętrze, który miał odzwierciedlać jej sytuację materialną. Kobieta jest nieobliczalnie zakochana w Kubusiu - swoim psie. Cechuje ją również zawsze nienaganny strój. Pewnego dnia w jej domu pojawia się niezapowiedziany gość...

Wioletta - bohaterka, która zyskuje po lepszym poznaniu. Na pierwszy rzut oka wydaje się być kobietą bez zasad i manier. Nie zapominajmy, że pozory często mylą. Wystarczy wybrać się z Wiolą na herbatę, aby poznać jej prawdziwy charakter. Rola matki, żony i synowej nie jest jej obca. Wraz z mężem i synkiem wyprowadziła się od teściowej, która uprzykrza jej życie. Na Kwiatowej miało rozpocząć się nowe życie - życie idealne. Pojawiają się jednak kłopoty z nieposłusznym synkiem, zaawansowaną ciążą, kredytem hipotecznym oraz zapracowanym mężem.

Róża - cicha i spokojna nauczycielka języka angielskiego. Poniekąd, to właśnie ona jest główną sprawczynią całego zamieszania na Kwiatowej. Kobieta zasłabła w windzie i tym sposobem sąsiadki pogłębiły swoją znajomość przy herbacie. Bohaterka cechuje się tym, że zawsze stara się wszystkim pomóc i nieść wsparcie. Co z tego wyniknie? 


Tak oto prezentują się cztery główne bohaterki. Spotkały się przypadkowo, a okazało się, że zostaną w swoim życiu na dłużej. Każda z nich posiada odmienny charakter oraz ma inne wartości w życiu. Na początku czytelnik kreuje sobie ich  postępowanie, jednak w rozdziałach, które są im bezpośrednio poświęcone, może zmienić zdanie.

"Zrozumiałam, że dojrzałości nie weryfikuje się numerem PESEL, 
ale tym, co robimy i jak potrafimy sprostować nieoczekiwanym i trudnym chwilom."

Bardzo podobał mi się styl napisania książki. Narracja prowadzona przez każdą z sąsiadek skierowana jest bezpośrednio do czytelnika, dzięki czemu poznajemy punkt widzenia każdej z nich. Kobiety zapraszają na herbatę i robią przyjaciółkę z osoby, która sięgnęła po tę powieść. Pojawiają się pytania, na które chętnie odpowiedziałybyśmy. Pani Karolina zaprosiła na Kwiatową jeszcze jedną przyjaciółkę - Ciebie, czytelniczkę "Wędrownych ptaków". 


Niestety mam kilka małych zastrzeżeń. Uważam, że za długo została opisana postać Malwiny. Fajnie, jakby rozdział jej poświęcony był proporcjonalny do opisu pozostałych bohaterek. Brakowało mi również rozwinięcia historii Róży. Chętnie poznałabym lepiej jej przeszłość.

Autorka ukryła przesłanie o tym, że osoby nieznajome mogą odegrać dużą rolę w naszym życiu. Zbieg okoliczności może przyczynić się do tego, że ktoś zostanie w naszej pamięci na dłużej. Czasami osoby, które źle oceniamy, mogą cechować się świetnych charakterem i wyciągnąć do nas pomocną dłoń, w najmniej oczekiwanym momencie.

"Jestem pesymistką? Nie, raczej realistką. 
Nauczyłam się, że nie ma co liczyć na szczęście czy prezenty od losu. 
Lepiej być przygotowanym na najgorsze."

Powieść polecam każdej kobiecie. Nie pozostaje nic innego jak zaparzyć kubek herbaty i wybrać się na kobiece spotkanie do bloku na Kwiatowej. Gwarantuję Wam, że wciągniecie się w perypetie tych bohaterek i chętnie zostaniecie z nimi na dłużej.

Moja ocena: 8/10

źródło

środa, 23 sierpnia 2017

Wrześniowe zapowiedzi, czyli książki na jakie czekam

Wrzesień, to dla większości młodych osób czas, kiedy zaczyna się szkoła. Kończy się leniuchowanie, czy wstawanie w południe. Zaczyna się ponowna gonitwa i nauka. Wrzesień, to również miesiąc, w którym pojawią się świetne premiery. Jesteście ciekawi jakie pozycje mnie zaciekawiły?

1. "Wszechświat w twojej dłoni" - Christophe Galfard

Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę. Christophe Galfard, uczeń samego Stephena Hawkinga, zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata.

Premiera: 13 września 2017
źródło: lubimyczytac.pl 

2. "Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie" - Ika Graboń

Podobno w żyłach lekarzy płynie kawa, programiści zamieniają kofeinę w kod, a technicy laboratoryjni rodzą się z kubkiem kawy w dłoni.
Kawa to najpopularniejszy napój na świecie. Wielu z nas nie może bez niej żyć: niektórzy zadowalają się rozpuszczalną zalewaną wrzątkiem, inni nie mogą się obyć bez ekspresu do kawy, są też i tacy, którzy weszli na wyższy poziom wtajemniczenia i przepadają za arabicą z chemexa.
Z tej książki dowiesz się, co naprawdę przyciąga nas do kawy, co wpływa na jej smak, czym jest sensoryka i cupping. Podpowiemy, jak znaleźć tę odpowiednią, ulubioną, jedyną oraz wyjaśnimy, na czym polegają alternatywne sposoby parzenia i jakie są ich supermoce. Jeśli nudzi cię już twoja mała czarna lub chcesz poznać lepiej swój obiekt pożądania, zapraszamy w podróż do świata specialty coffee, papierowych filtrów i Trzeciej Fali Kawy.
Oto obowiązkowa pozycja na półce każdego kawosza.


Premiera: 27 września 2017
źródło: znak.com.pl

3. "Wszystkie marzenia świata" - Jorge Diaz

Powieść o ostatnim rejsie najnowocześniejszego hiszpańskiego transatlantyku, Príncipe de Asturias, który w ostatnim roku I wojny światowej wyrusza w – jak się okazuje – swój ostatni
rejs do Ameryki Południowej. Na pokładzie
„hiszpańskiego Titanica” podróżuje wiele osób – każda w innym celu i z innym marzeniem zmierzająca ku nowemu życiu w Argentynie. Chociaż z góry wiemy, jaki los ich spotka, autor nie tylko snuje opartą na faktach barwną opowieść, lecz także wielokrotnie czytelnika zaskakuje, sprawiając, że sto lat później zdajemy sobie sprawę, że marzenia i dążenia ludzi tak bardzo się nie zmieniły.


Premiera: 20 września 2017
źródło: lubimuczytac.pl

4. "Żniwiarz. Czerwone słońce" - Paulina Hendel

Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.​

Premiera: 27 września 2017
źródło: czwartastrona.pl

5. "List z przeszłości" - Mairi Wilson

W tragicznym wypadku ginie matka Lexy, a kilka dni później umiera jej ukochana niania z dzieciństwa. Opiekunka Urszula zostawia jej spadek, który odsłania przez Lexy tajemnice mogące podważyć jej całą tożsamość. W poszukiwaniu „własnego ja” wyrusza aż do Afryki, gdzie czyha na nią ogromne niebezpieczeństwo.

Premiera: 22 września 2017
Źródło: wydawnictwokobiece.pl 




6. "Rzeczozmęczenie" - James Wallman

Mamy więcej rzeczy, niż potrzebujemy: stosy ubrań, których nie nosimy, mnóstwo sprzętu, którego nie używamy, i dziesiątki innych przedmiotów, które nigdy się nam do niczego nie przydadzą.
Nadmiar przedmiotów zagraca nasze domy. Męczy i stresuje. Naraża na niewygodę i zbędne koszty. Szkodzi zdrowiu, a w skrajnych przypadkach może nawet zabić.
Jeśli kiedykolwiek poczuliście się przytłoczeni liczbą rzeczy, które posiadacie, to znaczy, że znacie jedną z najbardziej uciążliwych przypadłości naszych czasów: rzeczozmęczenie.
James Wallman – dziennikarz, futurolog, prognostyk trendów i doradca – zabiera nas w niesamowitą podróż do źródeł rzeczozmęczenia. Odsłaniając jego przyczyny i skutki, pokazuje, jak wyrwać się z pułapki niepohamowanej konsumpcji ku wolności, szczęściu i spełnieniu.
Rozwiązanie Wallmana wcale nie jest radykalne! By wyzwolić się od rzeczozmęczenia, wystarczy dokonać przeglądu wyznawanych wartości i skupić się na tym, czego doświadczamy, a nie co posiadamy. To naprawdę działa – przeczytajcie Rzeczozmęczenie i spróbujcie!

Premiera: 13 września 2017
źródło: insignis.pl

7. "Ciotka Poldi i sycylijskie lwy" - Mario Giordano

Bawarski wulkan w cieniu Etny
Widok na morze. Słońce. Spokój.
Kiedy Poldi, tuż po swoich sześćdziesiątych urodzinach, przeprowadza się z Monachium na Sycylię, nie pragnie niczego więcej. Ale w swoich planach nie uwzględniła rodziny zmarłego eksmęża. Sycylijczycy z krwi i kości naturalnie chcą nauczyć Poldi zasad dolce vita. Koniec ze spokojem. A jakby tego było mało, pewnego dnia znika bez śladu Valentino, który pomagał Poldi w domu i ogrodzie. Czyżby dostał się w szpony mafii? Na drodze prywatnych poszukiwań Poldi spotyka atrakcyjnego commissario Montanę. Ten nie chce, by kobieta wtykała nos w śledztwo, ale kiedy bawarski wulkan wybuchnie, nic nie jest w stanie go zatrzymać…
W dniu swoich sześćdziesiątych urodzin moja ciotka Poldi wyprowadziła się na Sycylię, żeby w wytworny sposób zapić się na śmierć, spoglądając na morze. Tego w każdym razie wszyscy się obawialiśmy, ale ciotce ciągle coś stawało na przeszkodzie. Sycylia jest skomplikowana, tutaj nawet umrzeć nie da się ot tak, po prostu, zawsze coś wchodzi człowiekowi w paradę. A potem wydarzenia zaczęły następować po sobie lawinowo: ktoś zostaje zamordowany, nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Więc jasna sprawa, ciotka Poldi, uparta i bardzo bawarska, musiała wziąć sprawy w swoje ręce. I od tego zaczęły się problemy.

Premiera: 12 września 2017
źródło: initium.pl


8. "Ósmy cud świata" - Magdalena Witkiewicz

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart. Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie.
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.


Premiera: 13 września 2017
źródło: wydawnictwofilia.pl

9. "Drogie życie" - Meghan Quinn


Cztery odważne dusze, które potrzebują wsparcia, stając w obliczu wielkich wyzwań. Program Drogie Życie został stworzony, aby pomóc ludziom takim jak oni wyjść ze strefy komfortu, stawić czoła największym przeszkodom, pokonać demony i... dowieść samym sobie, że są czegoś warci.
Stojąc na rozdrożu pomiędzy ciągłym pragnieniem zdobycia czegoś więcej, a całkowitym zagubieniem, zdecydowali się wziąć udział w tym projekcie. Uczestnictwo w nim zamierzają potraktować jak kolejne postanowienie noworoczne, tym większe jest ich zdziwienie, kiedy dają się porwać szalonej przygodzie, która już na zawsze zmieni ich życie.


Premiera: 13 września 2017
źródło: wydawnictwofilia.pl


A na jakie książki Wy czekacie? Zaciekawiło Was coś z powyższej listy? Dajcie znać. 

niedziela, 20 sierpnia 2017

"Kości mojej siostry" - Nuala Ellwood

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 28 czerwca 2017
Liczba stron: 412

Alkoholizm może zniszczyć Ci życie.


Kate Rafter, to wojenna dziennikarka, która wiele widziała w swoim życiu. Dorastała w domu, w którym ojciec był alkoholikiem, a matka nie chciała przyznać się do tego przed światem. Miała również siostrę, która zawsze była po stronie pijanego ojca. Kobieta postanowiła realizować się zawodowo i odwiedzać miejsca, gdzie panuje wojna. Starała się pomóc wielu osobom, nieść wsparcie oraz przyczynić się do tego, aby ci ludzie mieli szansę na lepsze życie. Na własne oczy widziała wiele śmierci, zdarzyło się również, że ktoś umarł na jej rękach. Pewnego dnia wróciła do rodzinnej miejscowości, aby uporządkować sprawy po zmarłej matce oraz spotkać się z siostrą. Będąc w domu okazało się, że słyszała głowy oraz widziała małego chłopca w ogródku.

"Uśmiechaj się do trudnych pytań, obróć je na swoją korzyść."

Sally, to młodsza siostra Kate. Kobieta od zawsze czuła się słabsza od siostry i uważała, że jest mniej ważna. Jako nastolatka zaszła w ciążę i została sama ze swoją córeczką Hannah. Problemy, które pojawiały się w jej życiu przyczyniły się do tego, że wpadła w alkoholizm. Pewnego dnia w jej życiu pojawił się Paul, który otworzył jej drzwi do lepszego świata. Problem alkoholizmu powrócił do Sally, kiedy jej córka stała się nastolatką i nie stawiała matki na pierwszym miejscu.

"-A wy dwie opiekujcie się sobą. Teraz wasza mama odeszła 
i musicie się trzymać razem. Najważniejsza rzecz na świecie to rodzina."

Książka została napisana z punktu widzenia Kate oraz Sally. W pierwszej części wojenna dziennikarka, opisała historie, które widziała w swojej pracy oraz walczyła z demonami przeszłości. Kobieta wróciła do domu matki, a tam popadła w kompletny obłęd. Słyszała głosy, miała zwidy, uważała, że widzi małego chłopca. Nikt nie chciał jej uwierzyć, więc sama pozostała ze swoimi problemami. Przedstawiony został tutaj przypadek osoby, która doznała szoku po danych wydarzeniach. Widząc na własne oczy nieszczęście ludzi, śmierć oraz straszne warunki, bohaterka miała problem z odnalezieniem się w zwykłym otoczeniu. Tak samo jak żołnierz wracający z wojny, ma w swojej pamięci straszne obrazy, tak samo może być z dziennikarzem bądź osobą, która wiele czasu spędziła w kraju, gdzie panowały walki. Druga część została poświęcona Sally - matce i żonie. Wiele problemów w życiu przyczyniło się do tego, że kobieta stoczyła się i popadła w alkoholizm. Odtrącała od siebie osoby, które chciały jej pomóc, dla niej liczyło się tylko to, aby kieliszek był napełniony. Przez swój nałóg straciła córkę, która wyprowadziła się od niej oraz popsuły się relacje między siostrami. Zawsze pijana Sally nie potrafiła zadbać o rodzinę, ani spokojnie porozmawiać ze swoją siostrą.


Obie dziewczynki wychowywały się w domu, gdzie rządził alkoholik. Kłótnie, przemoc fizyczna oraz psychiczna była czymś normalnym. Ojciec bił zarówno swoje córki, jak i żonę. Gospodyni przyjmowała wszystko z pokorą, Sally zawsze brała stronę ojca, a Kate pyskowała i nie chciała zgodzić się na panującą sytuację. Życie z alkoholikiem nie jest ładne. Ciągły stres, czy "ukochany tatuś" wróci dzisiaj w dobrym humorze, czy rodzina będzie mogła wieść normalne życie, co na dane zachowanie powiedzą inne osoby - to tylko garstka problemów. Zdarza się, że dzieci, które wychowały się w rodzinie, gdzie alkohol odgrywał główną rolę, przenoszą taki scenariusz do swoich domów. Jeżeli ktoś z Was widzi, że najbliżsi popadają w nałóg, to wyciągnijmy do nich pomocną dłoń, dajmy im szansę wrócić do minionego, lepszego życia - życia bez uzależnień. Prawda jest taka, że mogłabym w tym temacie rozpisać się bardzo dużo. Swoje przemyślenia zostawię jednak dla siebie, ale uwierzcie mi na słowo - alkoholik musi codziennie pić, tak jak my, musimy codziennie jeść. Łatwo mówi się, kiedy widzi się to u kogoś innego, gorzej jest, kiedy to najbliższa osoba wpada w to gówno, a my bezradnie nie możemy nic zrobić, jeżeli nie ma żadnej inicjatywy od uzależnionego.

"Dlaczego ludzie się przejmują [...]. 
Czemu ma służyć to wklejanie swojego życia na stronę internetową, 
którą wszyscy oglądają?"

Wracając do książki. Akcja jest spokojna, dopiero pod koniec powieści na jaw wychodzą szokujące informacje. Od pierwszych stron poznajemy życie reporterki, zmagania z uzależnieniem, a na koniec chcemy wchłonąć całą akcję i poznać jak, co i dlaczego. Nie podobał mi się ogólny zapis wydarzeń. W części, która przedstawiona jest oczyma Kate, występuje podział na rozdziały odnośnie danych dni, a przesłuchania na komisariacie. Nie wiadomo skąd bohaterka znalazła się tam, wątki rozbiegają się. Irytowało mnie również to, że podczas opisu danej sytuacji występowały retrospekcje w formie wtrąceń. Fajny pomysł, ale mogło zostać to oddzielone chociaż jedną linią od aktualnego tekstu. Reasumując, wszystko zostało napisane jednym ciągiem i czytelnik czasami gubił się, w tym o co chodzi w danej chwili i skąd pojawiła się wybrana osoba.

Tym razem do książki mam więcej spostrzeżeń na nie. Niestety, ale zawiodłam się na tej pozycji. Najwidoczniej wymagałam więcej, niż autorka mogła mi zaoferować. 

źródło

Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.

czwartek, 17 sierpnia 2017

"Fałszywy pocałunek" - Mary E. Pearson

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 3 sierpnia 2017
Liczba stron: 432

Czasami druga osoba, może okazać się kimś zupełnie innym.


Księżniczka Lia, to pierwsza córka domu Morrigham, która według tradycji ma poślubić, wybranego dla niej mężczyznę. Dziewczyna nie może pogodzić się z tym, że ktoś podjął za nią jedną z najważniejszych decyzji oraz z tym, że małżeństwo ma być zaaranżowane ze względu na poprawienie stosunków, a nie ze względu na miłość. W dniu ślubu postanawia opuścić królestwo i zacząć prowadzić zwyczajne życie w małej wiosce. Tam spotyka wiele mężczyzn, jednak dwójka z nich bardzo wyróżnia się wśród pozostałych. Jeden z nich to Rafe, drugi to Kaden. Pewnego dnia księżniczka dochodzi do wniosku, że któryś z nich skradł jej serce. 

Akcja powieści została podzielona na rozdziały, w których historia opisana jest oczyma danej osoby. Spojrzymy na świat z perspektywy księżniczki, księcia, zabójcy, Kadena oraz Rafe'a. Każdy z bohaterów, w rozdziale poświęconym swojej osobie, przedstawia swój światopogląd oraz podejście do niektórych spraw. 

"Albowiem dziecko, które wyrosło z cierpienia,
Będzie tym, które przyniesie nadzieję. 
Od najsłabszych przybędzie siła,
Od prześladowanych przybędzie wolność."

Bardzo podobała mi się postać Lii. Dziewczyna wykazała się uporem, stanowczością oraz tym, że wiedziała czego chce od życia. Nie pozwoliła, aby rodzina zaaranżowała jej małżeństwo, ponieważ chciała wyjść za mąż z miłości. Podjęła ryzyko i opuściła dwór królewski, po to, aby móc znaleźć prawdziwą miłość i przeciwstawić się dawnych obyczajom. W małej miejscowości nie szczyciła się tym, że pochodzi z królewskiej rodziny, tylko sumiennie pracowała, jak pozostałe osoby. Wiedziała, że aby jeść, musi zarobić, a żadna praca nie była dla niej niewykonalna. Kolejną pozytywną cechą była to, że Lia dbała o dobro innych i nie stawiała na pierwszym miejscu swojej osoby. 


Przyznam, że na początku książka mnie przeraziła. Akcja rozpoczyna się od uroczystych przygotowań do ślubu. Czytając te opisy, myślałam, że strasznie mnie ta pozycja wynudzi. Jednak już po chwili, akcja zmienia się i poznajemy losy szalonej dziewczyny. Wraz z główną bohaterką przeżywamy chwile ucieczki, momenty, kiedy groziło jej niebezpieczeństwo oraz wspólnie czerpiemy radość ze szczęśliwych chwil. 

"Ponieważ od pierwszego dnia, gdy tylko Cię spotkałem, co noc idę spać, myśląc o Tobie, 
a co rano moje pierwsze myśli dotyczą wyłącznie Ciebie."

W książce zawarte zostało przesłanie, że warto robić w życiu to co chcemy. Możemy wysłuchać rad innych osób, ale niekoniecznie wcielać je w nasze życie. Przecież to my czerpiemy z niego największą radość i powinniśmy wiedzieć, czego w danej chwili wymagamy. Warto zwrócić również uwagę, że osoby, które spotykamy, nie zawsze okazują się tymi, za których ich uważaliśmy, a po dalszym poznaniu ich charakter i styl życia może okazać się szokujący.

źródło

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przyżywania wspólnie przygód księżniczki,
dziękuję bardzo Wydawnictwu Initium.

piątek, 11 sierpnia 2017

"Angielka" - Katherine Webb

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 19 lipca 2017
Liczba stron: 480

Jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za spełnienie swojego marzenia?


Przełom wieku XIX i XX, młoda kobieta imieniem Maude, pragnęła przemierzyć Pusty Kwartał Omanu. W międzyczasie poznała mężczyznę imieniem Nathaniel, w którym zakochała się. Postanowiła razem z nim zdobyć wymarzony kawałek świata i w przyszłości wieść szczęśliwe życie u jego boku. Jednak los nie zawsze sprzyja naszym planom...

Lata pięćdziesiąte XX wieku, tytułowa Angielka, młoda pani archeolog Joan Seabrook, postanowiła spełnić swoje marzenie i wybrać się do Arabii. Oficjalnym celem podróży była wizyta u służącego w wojsku brata, jednak w głębi serca kobieta miała inny plan. Pewnego dnia na swojej ścieżce życiowej spotkała Maude - autorkę książek, które ją inspirowały. 

"[...] tylko mury mogą nas przed czymkolwiek powstrzymać. 
Prawdziwymi przeszkodami są tylko mury i kajdany. 
Resztę pokonasz, jeśli tylko zechcesz."

Akcja powieści została podzielona na dwie części. W jednej poznajemy losy Maude oraz jej młodość, w drugiej zostajemy wciągnięci w zmagania Joan oraz dowiadujemy się, jaki Maude skrywała sekret. Lubię książki, w których akcja opisana jest w dwóch płaszczyznach czasowych. Jednocześnie mogliśmy poznać losy dwóch kobiet, które postanowiły wybrać się na pustynie. Porównanie występuje również w kwestii zmian w kulturze oraz zachowaniu ludzi. Kilka sytuacji bohaterek jest do siebie zbliżonych, dzięki czemu dowiadujemy się jak zmieniło się podejście do niektórych spraw na przestrzeni pięćdziesięciu lat.

W powieści pojawiają się również męskie postacie. Głównie chciałabym skupić się na dwójce bohaterów. Jeden to Nathaniel - narzeczony Maude, drugi to Rory - przyszły mąż Joan. Mężczyźni w książce zostali wykreowani na czarne charaktery, ponieważ oboje zdradzili swoje wybranki. W jednym przypadku była to zdrada płynąca z uczucia, w drugim chodziło o podstęp. Niewinne kobiety zaufały im całym sercem, a oni potraktowali je w okropny sposób.

"Nikt nie jest bezradny, jeśli sam tak nie postanowi."

Każdy z nas ma marzenia. Jedni mniejsze, inni większe. Nie powinniśmy obawiać się podjęcia ryzyka czy konsekwencji. Jeżeli nie spróbujemy, to nie będziemy wiedzieć czy nam się udało. Snucie czarnych scenariuszy nie jest dobrym rozwiązaniem. Powiem Wam, że ja jedno ze swoich największych marzeń spełniałam kilka lat. Ale udało mi się! Uwierzcie mi, że satysfakcja jest ogromna. Polecam to uczucie! Joan również po wielu latach udało się wyruszyć w podróż, aby zobaczyć wymarzony zakątek świata i poznać inną kulturę oraz obyczaje. Na jej drodze pojawiały się przeszkody, los nie zawsze jej sprzyjał, jednak bohaterka nie poddała się i osiągnęła to, co chciała. 

Arabia fascynuje sporą część ludzi. Miejsce do którego nie tak łatwo się wybrać i swobodnie sobie wypocząć czy pozwiedzać. Osobiście bardzo lubię książki, dzięki którym mogę przenieść się w inny zakątek świata i poznać w pewnej części panującą tam kulturę. Książka bardzo mi się podobała, bohaterki wyróżniały się swoim zachowaniem oraz odwagą. Lekturę polecam każdemu, kto chce przenieść się podczas czytania na wschodnią część globu, a tam zapoznać się z silnymi i odważnymi kobietami, które stuprocentowo pragną przeżyć swoje życie i spełnić swoje marzenia.

źródło

Moja ocena: 7,5/10

 Za egzemplarz, dziękuje bardzo
 Wydawnictwu Insignis.

środa, 9 sierpnia 2017

[Podsumowanie] - "52 kolory życia" - Magdalena Kozioł

Seria: 52 kolory życia
Wydawnictwo: Pociąg do natury


Za mną już wszystkie części z serii "52 kolory życia" Pani Magdaleny Kozioł. Jestem bardzo zaskoczona twórczością tej autorki oraz pomysłem na interpretację poszczególnych kolorów w odniesieniu do tygodni.

Recenzja pierwszej części pojawiła się na moim blogu pod koniec kwietnia. Przez trzy miesiące dawkowałam sobie historię Sally i Jacka. Przyznam, że planowałam pochłonąć wszystkie książki od razu. Przemyślałam to jednak i stwierdziłam, że moje recenzje mogłyby wtedy zdradzać coś z następnej części. Tak oto, rozłożyłam sobie powieści w czasie i powoli okazywałam swoją irytację wobec bohaterów.


Cały cykl rozpoczyna się od interpretacji koloru białego, i uwaga - kończy się na kolorze białym. Autorka każdy z rozdziałów nazwała innym kolorem. Raz zdarzają się popularne barwy, innym razem napotykamy mało znany odcień- ale czego oczekiwać po kobiecie? :) Jakby autorem był mężczyzna, to powieść zostałaby podzielona tylko na trzy rozdziały.

Losy bohaterów zostały przedstawione na przestrzeni jednego roku. Jacek i Sally spotkali się niespodziewanie i zostali w swoim życiu na dłużej. Raz było kolorowo, raz na ich romans nachodziła mgła. Tego czy ich związek zaowocował, czy jednak rozstali się, dowiecie się, zapoznając się z książkami.


Bohaterowie. Jak oni mnie denerwowali. Mogę przyznać, że Sally i Jacek, to najbardziej znienawidzona przeze mnie para na chwilę obecną. W całej serii przewinęło się wiele postaci, gdzie każda wyróżniała się czymś oraz wniosła coś do fabuły.

Charakterystyczną cechą powieści Pani Magdy jest to, że często rozdział kończyła podsumowaniem, w którym zawarła pewną myśl czy przesłanie. Dawała wskazówki, jak dane zachowanie odzwierciedla się w naszym życiu i na co warto zwrócić uwagę. Często pojawiały się również teksty piosenek, których słowa znalazły odbicie w wybranej sytuacji. Brawo za pomysł i własny styl.


Niestety książki Pani Magdy nie zostały wydane przez żadne wydawnictwo. Nikt nie chciał dać szansy polskiej autorce, odrzucały Ją nawet biblioteki. Moim zdaniem, powinniśmy uwierzyć w osoby, które mają pomysł na życie i chcą dzielić się swoją pasją. Autorka spotkała się z odrzuceniem, ponieważ Jej nazwisko jest nieznane - ale jak miało zostać poznane, skoro nikt nie dawał Jej szansy? Determinacja, siła walki i pozytywne nastawienie przyczyniły się do tego, że kobieta o której nikt nie słyszał, chwyciła byka za rogi, wydała sama swoje książki oraz zaczęła ich promocję. Dodając pierwsze zdjęcie czy recenzję, większość z Was nie wiedziała co to za książka. Teraz kojarzycie już, że są to białe kruki na naszym rynku. Wielki gratulacje za promocję i wybicie się z grona szarych myszek!

Jak zwykle muszę się do czegoś przyczepić. Niestety, taka moja natura. Książki nie przeszły korekty i często pojawiały się literówki, powtórzenia czy nieodpowiednio wstawiony znak interpunkcyjny. Ale, ale! Każdy z nas popełnia błędy. Ja wiem, że u mnie również możecie takie znaleźć. Jeżeli jednak ktoś jest bardzo przewrażliwiony na tym punkcie, to niestety te egzemplarze nie są dla niego.


Reasumując, bardzo podziwiam Panią Magdę za to, że pozwoliła czytelnikom poznać przygody wykreowanych bohaterów oraz że nie poddała się po wielu odrzuceniach. Autorka udowodniła, że warto wierzyć w piękno swoich marzeń i czerpać jak najwięcej z życia. A pozytywną energią zaraża na swoim autorskim fanpage, gdzie Was serdecznie zapraszam. 


Poszczególne recenzje:

wtorek, 8 sierpnia 2017

"52 kolory życia. Tom VII" - Magdalena Kozioł

Wydawnictwo: Pociąg do natury
Data wydania: marzec 2017
Liczba stron: 112

Każdy kolor może mieć odzwierciedlenie w naszym życiu. 


To już siódma część o przygodach Sally, Jacka i Agaty. Kochankowie nadal odgrywają znaczącą rolę w tej historii, ale duże znaczenie ma tutaj również wątek Agaty. Sally spędza szczęśliwe chwile z Rafałem, a Jacek wrócił do domu, aby spędzić święta z rodziną. Mogłoby się wydawać, że to już koniec przygód tych bohaterów i teraz ich życie będzie spokojne. Czy, aby na pewno? Jesteście ciekawi jakie zakończenie zaplanowała dla swoich czytelników Pani Magda?

W poprzednich częściach znienawidziłam postać Sally oraz komisarza Poznańskiego. Kochanka rozbijała szczęśliwe małżeństwo, a mężczyzna stawiał na pierwszym miejscu przelotną miłość. Jeżeli nasze życie wyglądałoby jak gra w The Sims, to mój pasek uwielbienia, troszkę zwiększyłby się do tych bohaterów. Nie mogę powiedzieć, że ponownie ich polubiłam - skądże! Przejawiali jednak trochę cech dobrego człowieka. Natomiast bardzo polubiłam Anetę i kibicowałam jej z całego serca. Mimo trudności jakie przygotował dla niej los, nie okazywała smutku przy dziecku. Wiedziała, że dla swojej pociechy musi być wsparciem w każdej chwili.

"Na tym świecie nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma swoje miejsce, 
czas i ściśle określony cel, nawet wypadki, choroby, niespodziewane zmiany planów, 
cierpienie czy tęsknota. Nawet, gdy przytrafia nam się coś bardzo przykrego, 
niedobrego, według naszej opinii niesprawiedliwego, 
powinniśmy to przyjąć i zacząć obserwować."

Każdy romans niesie za sobą konsekwencje. Dopuszczając się zdrady, dana osoba musi liczyć się z tym, że jej życie ulegnie zmianie na dobre, bądź na złe. Człowiek czasami pochopnie podejmuje decyzje, a następnie żałuje konsekwencji. 

Niestety brakowało mi zakończenia w tej książce. Pani Magdo! Jak można tak wciągnąć czytelnika w fabułę, wywołać w nim ciekawość, a następnie nie wyjaśnić tak ważnej kwestii? Czuję ogromny niedosyt i chętnie sięgnęłabym po kolejną powieść, która zdradzi mi perypetie tych bohaterów. Może w kolejnej, zupełnie innej twórczości, wtrąci Pani te osoby i przedstawi kawałek ich życia, abym wiedziała co u nich słychać?


Jeżeli jesteście ciekawi losów bohaterów, koniecznie sięgnijcie po książki, które opisują 52 kolory życia. Znajdziecie tutaj znaczenie barw i to jak można je interpretować w danej sytuacji.

Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz, dziękuję 
Pani Magdalenie Kozioł.

źródło

[Wrześniowe zapowiedzi] - Wydawnictwo Initium, Wydawnictwo Insignis


Sierpień już się zaczął. Raz, dwa i zmienimy kartki kalendarza na wrześniowe. Wydawnictwo Initium oraz Insignis, przygotowało dla swoich czytelników dwie świetne książki, którym warto poświęcić uwagę.


Wydawnictwo Intiium 
"Ciotka Poldi i Sycylijskie Lwy" - Mario Giordano
Premiera: 13 września 2017


Bawarski wulkan w cieniu Etny. Widok na morze. Słońce. Spokój. Kiedy Poldi, tuż po swoich sześćdziesiątych urodzinach, przeprowadza się z Monachium na Sycylię, nie pragnie niczego więcej. Ale w swoich planach nie uwzględniła rodziny zmarłego eksmęża. Sycylijczycy z krwi i kości naturalnie chcą nauczyć Poldi zasad dolce vita. Koniec ze spokojem. A jakby tego było mało, pewnego dnia znika bez śladu Valentino, który pomagał Poldi w domu i ogrodzie. Czyżby dostał się w szpony mafii? Na drodze prywatnych poszukiwań Poldi spotyka atrakcyjnego commissario Montanę. Ten nie chce, by kobieta wtykała nos w śledztwo, ale kiedy bawarski wulkan wybuchnie, nic nie jest w stanie go zatrzymać. W dniu swoich sześćdziesiątych urodzin moja ciotka Poldi wyprowadziła się na Sycylię, żeby w wytworny sposób zapić się na śmierć, spoglądając na morze. Tego w każdym razie wszyscy się obawialiśmy, ale ciotce ciągle coś stawało na przeszkodzie. Sycylia jest skomplikowana, tutaj nawet umrzeć nie da się ot tak, po prostu, zawsze coś wchodzi człowiekowi w paradę. A potem wydarzenia zaczęły następować po sobie lawinowo: ktoś zostaje zamordowany, nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Więc jasna sprawa, ciotka Poldi, uparta i bardzo bawarska, musiała wziąć sprawy w swoje ręce. I od tego zaczęły się problemy. Sympatyczne, lekko skonsternowane spojrzenie na Sycylię, jej piękno, stereotypy oraz absurdy – i detektyw w spódnicy – nie sposób jej nie pokochać!


Wydawnictwo Insignis
"Rzeczozmęczenie" - James Wallman
Premiera: 13 września 2017

Mamy więcej rzeczy, niż potrzebujemy i będziemy kiedykolwiek potrzebować: stosy ubrań, których nie nosimy, mnóstwo sprzętu, którego nie używamy, i dziesiątki innych przedmiotów, które nigdy się nam do niczego nie przydadzą. Tymczasem posiadanie tych wszystkich upragnionych rzeczy, które miały nam dać szczęście, wcale nie czyni nas szczęśliwymi. Przeciwnie! Nadmiar przedmiotów zagraca nasze domy. Przytłacza nas. Męczy i stresuje. Naraża nas na niewygodę i zbędne koszty. Szkodzi naszemu zdrowiu, a w skrajnych wypadkach może nas nawet zabić. Jeśli kiedykolwiek poczuliście się przygnębieni wszystkim, co posiadacie, to znaczy, że nieobca jest wam jedna z najbardziej uciążliwych przypadłości naszych czasów: rzeczozmęczenie. W swojej błyskotliwej książce James Wallman – dziennikarz, futurolog, prognostyk trendów i doradca takich marek jak Absolut, BMW, Burberry i Nike – zabiera nas w niesamowitą podróż do źródeł rzeczozmęczenia. Odkrywając jego przyczyny i skutki, pokazuje, jak wyrwać się z pułapki niepohamowanej konsumpcji i stać się wolnym, szczęśliwym i spełnionym.
Rozwiązanie Wallmana nie jest wcale radykalne – pozostaje w zasięgu każdego z nas! Wszystko, czego potrzebujemy, by zacząć walczyć z rzeczozmęczeniem, to ponowne spojrzenie na wyznawane wartości i skupienie się na tym, czego doświadczamy, a nie na tym, co posiadamy. To naprawdę działa – przeczytajcie Rzeczozmęczenie i spróbujcie! Naprawdę warto!