środa, 30 sierpnia 2017

"Lato Eden" - Liz Flanagan

Wydawnictwo: Iuvi
Data wydania: 11 maja 2017
Liczba stron: 312

Ile jesteś w stanie zrobić dla swojej przyjaciółki?


Dwie przyjaciółki - Eden i Jess - znają się od zawsze. Razem bawiły się w piaskownicy, dzieliły się pierwszymi sekretami, czy wypłakiwały smutki na swoich ramionach. Miały plany na przyszłość oraz chciały wspólnie podróżować. Los przewidział dla nich inny scenariusz - Jess była uczestnikiem pewnego wypadku, a Eden straciła ukochaną siostrę. Dziewczęta starały się być przy sobie w każdej złej chwili, aby otoczyć się troską. Wydawałoby się, że wiedzą o sobie wszystko. Jednak pewnego dnia Eden znika z domu, a jej przyjaciółka nie wie dlaczego. 

"-Może musicie całkiem się zepsuć, żeby zbudować coś nowego."

Książka została napisana przyjemnym językiem. Poznajemy świat z perspektywy Jess, a czasami zdarzają się wtrącenia z przeszłości, aby lepiej zobrazować daną sytuację. Mogłoby wydawać się, że jest to lekka i przyjemna lektura. Pojawiają się jednak chwile smutku i niepewności, związane z zaginięciem czy śmiercią.


Zaginięcie bliskiej osoby jest straszne. Wyobrażacie sobie sytuację, że czekacie na kogoś, a ten ktoś nie zjawia się? Ślad po nim ginie i nie ma kontaktu. To musi być straszne. W takich chwilach człowiek jest zdeterminowany, aby zrobić wszystko i znaleźć zaginioną osobę. Bardzo dużą rolę odgrywają w dzisiejszych czasach media społecznościowe. Rzesza ludzi, która bezinteresownie pomaga rośnie z dnia na dzień. 


Ważnym wątkiem, który został poruszony jest również to, jak ludzie radzą sobie ze stratą danej osoby. Śmierć zawsze wywołuje negatywne emocje. Jedni duszą je w sobie, inni pozbywają się smutku za pomocą krzyku, bądź agresji. Musimy zaakceptować to, że każdy jest inny i różnie radzi sobie z daną sytuacją. Powinniśmy wyciągnąć do niego pomocną dłoń i wspierać w najgorszych chwilach.

"I jest o tym, że trudno sobie wyobrazić, że można nie żyć, 
kiedy się tu jest i kiedy ktoś ma tyle życia w sobie."

"Lato Eden", to lektura na jeden wieczór. Wraz z bohaterką przeżywamy cały jej dzień. Rano dowiadujemy się o zaginięciu, a kończymy przygodę przed północą. Uważam, że lektura znajdzie dobry odbiór u nastolatków, którzy przeżywają pierwsze miłości oraz problemy ze znajomymi. Starsze grono może zawieść się na treści. Pozostało jeszcze kilka dni lata, więc jeżeli powoli szykujecie się do szkoły, to ten czas może umilić Wam ta powieść.

źródło

Moja ocena: 6,5/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Iuvi.

2 komentarze:

  1. Jeden dzień na tylu stronach? Brzmi ciekawie, chociaż nie wiem, czy sama historia trafi do mnie, bo jednak nieco za stara jestem na takie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka fajna, ale jednocześnie trochę irytująca. Za dużo wątków z problemami, zamiast skupić się na jednym.

    OdpowiedzUsuń