czwartek, 31 sierpnia 2017

"Rzeczozmęczenie" - James Wallman

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 13 września 2017
Liczba stron: 368

Zastanawialiście się kiedyś, ile quizy mogą zmienić w Waszym życiu?


Ostatnio zauważyłam, że chętnie sięgam po poradniki, które mają na celu uzmysłowienie mi, ile mam niepotrzebnych rzeczy. Czyżby podświadomość podpowiadała mi, że większości z nich należy pozbyć się?

"Rzeczozmęczenie", to nowość od wydawnictwa Insignis. Autor w swoim poradniku przekazuje informacje o tym, ile w naszych domach jest nieużywanych przedmiotów. Zachowujemy porządek, staramy się odłożyć wszystko na swoje miejsce - mogłoby wydawać się, że mamy optymalną ilość rzeczy. A co z szafami? To tam najczęściej upychamy coś, z czego nie korzystamy. Mam dla Was świetną radę! Zróbcie zdjęcie swoich mebli oraz ich wnętrza. Po miesiącu powtórzcie tę czynność i porównajcie fotografie. Ile ubrań, drobiazgów, naczyń nie zostało ruszonych?  Czy aby na pewno je potrzebujecie? A może zajmują Wam tylko miejsce?

Bardzo podobał mi się pomysł z quizami w treści książki. Czytelnik odpowiada na pytania, a następnie jego odpowiedzi są analizowane. Nie zawsze udaje nam się wyciągnąć wszystkie wskazówki z treści tekstu, więc popieram formę odpowiedzi na zadane pytania. 


Autor nie krytykuje w książce materializmu. Docenia go nawet za to, że dzięki niemu na świecie pojawiło się wiele dóbr, które ułatwiły nam życie. Próbuje natomiast uświadomić, że warto zainwestować w doświadczenia i przeżycia. Sama wolę kupić komuś na prezent voucher do restauracji bądź na jakąś atrakcję, niż niepotrzebną rzecz.

Czytelnika może w pewnym sensie zrazić ilość nawiązań do badań czy przeprowadzonych doświadczeń. W porównaniu do całego poradnika, nie ma jednak co załamywać się. Taki zabieg musiał być zastosowany, aby uzmysłowić problem z rosnącym materializmem. 

Jeżeli macie wrażenie, że w Waszym otoczeniu jest dużo niepotrzebnych rzeczy, ale szkoda Wam je wyrzucić, to polecam tę lekturę. Może nie pozbędziecie się połowy swojego dobrobytu, ale otworzycie oczy na narastający problem. Kto wie? W końcu nie od razu Kraków zbudowano, więc i Wy powoli możecie oczyszczać Waszą przestrzeń.

źródło

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Insignis.

1 komentarz:

  1. Przeczytałam już sporo książek na temat minimalizmu. Najlepsza do tej pory to "Chcieć mniej" - serdecznie polecam. Bez zbędnego gadania, jasno, przyjemnie i konkretnie. Prawda jest taka, że najważniejszą sprawą nie jest pozbywanie się rzeczy. Najważniejsze jest nauczenie się 'niekupowania'. Ja cały czas się tego uczę, czasem wychodzi mi to lepiej, a czasem gorzej, ale pomału do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń