środa, 9 sierpnia 2017

[Podsumowanie] - "52 kolory życia" - Magdalena Kozioł

Seria: 52 kolory życia
Wydawnictwo: Pociąg do natury


Za mną już wszystkie części z serii "52 kolory życia" Pani Magdaleny Kozioł. Jestem bardzo zaskoczona twórczością tej autorki oraz pomysłem na interpretację poszczególnych kolorów w odniesieniu do tygodni.

Recenzja pierwszej części pojawiła się na moim blogu pod koniec kwietnia. Przez trzy miesiące dawkowałam sobie historię Sally i Jacka. Przyznam, że planowałam pochłonąć wszystkie książki od razu. Przemyślałam to jednak i stwierdziłam, że moje recenzje mogłyby wtedy zdradzać coś z następnej części. Tak oto, rozłożyłam sobie powieści w czasie i powoli okazywałam swoją irytację wobec bohaterów.


Cały cykl rozpoczyna się od interpretacji koloru białego, i uwaga - kończy się na kolorze białym. Autorka każdy z rozdziałów nazwała innym kolorem. Raz zdarzają się popularne barwy, innym razem napotykamy mało znany odcień- ale czego oczekiwać po kobiecie? :) Jakby autorem był mężczyzna, to powieść zostałaby podzielona tylko na trzy rozdziały.

Losy bohaterów zostały przedstawione na przestrzeni jednego roku. Jacek i Sally spotkali się niespodziewanie i zostali w swoim życiu na dłużej. Raz było kolorowo, raz na ich romans nachodziła mgła. Tego czy ich związek zaowocował, czy jednak rozstali się, dowiecie się, zapoznając się z książkami.


Bohaterowie. Jak oni mnie denerwowali. Mogę przyznać, że Sally i Jacek, to najbardziej znienawidzona przeze mnie para na chwilę obecną. W całej serii przewinęło się wiele postaci, gdzie każda wyróżniała się czymś oraz wniosła coś do fabuły.

Charakterystyczną cechą powieści Pani Magdy jest to, że często rozdział kończyła podsumowaniem, w którym zawarła pewną myśl czy przesłanie. Dawała wskazówki, jak dane zachowanie odzwierciedla się w naszym życiu i na co warto zwrócić uwagę. Często pojawiały się również teksty piosenek, których słowa znalazły odbicie w wybranej sytuacji. Brawo za pomysł i własny styl.


Niestety książki Pani Magdy nie zostały wydane przez żadne wydawnictwo. Nikt nie chciał dać szansy polskiej autorce, odrzucały Ją nawet biblioteki. Moim zdaniem, powinniśmy uwierzyć w osoby, które mają pomysł na życie i chcą dzielić się swoją pasją. Autorka spotkała się z odrzuceniem, ponieważ Jej nazwisko jest nieznane - ale jak miało zostać poznane, skoro nikt nie dawał Jej szansy? Determinacja, siła walki i pozytywne nastawienie przyczyniły się do tego, że kobieta o której nikt nie słyszał, chwyciła byka za rogi, wydała sama swoje książki oraz zaczęła ich promocję. Dodając pierwsze zdjęcie czy recenzję, większość z Was nie wiedziała co to za książka. Teraz kojarzycie już, że są to białe kruki na naszym rynku. Wielki gratulacje za promocję i wybicie się z grona szarych myszek!

Jak zwykle muszę się do czegoś przyczepić. Niestety, taka moja natura. Książki nie przeszły korekty i często pojawiały się literówki, powtórzenia czy nieodpowiednio wstawiony znak interpunkcyjny. Ale, ale! Każdy z nas popełnia błędy. Ja wiem, że u mnie również możecie takie znaleźć. Jeżeli jednak ktoś jest bardzo przewrażliwiony na tym punkcie, to niestety te egzemplarze nie są dla niego.


Reasumując, bardzo podziwiam Panią Magdę za to, że pozwoliła czytelnikom poznać przygody wykreowanych bohaterów oraz że nie poddała się po wielu odrzuceniach. Autorka udowodniła, że warto wierzyć w piękno swoich marzeń i czerpać jak najwięcej z życia. A pozytywną energią zaraża na swoim autorskim fanpage, gdzie Was serdecznie zapraszam. 


Poszczególne recenzje:

2 komentarze:

  1. Skoro nie chcieli wydać jej książek przez nieznane nazwisko, to może ja też coś napiszę i teraz będę miała łatwiej :D :D
    A tak serio, to fajny pomysł z kolorami i szacun dla tej kobiety, że się nie załamała po tylu odrzuceniach, tylko postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce :)

    OdpowiedzUsuń