środa, 8 stycznia 2020

"Ramen. Zupa szczęścia i miłości" - Tove Nilsson

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 22 października 2019 roku
Liczba stron: 152


Nie ukrywam, że książką zainteresowałam się głównie ze względu na mojego Męża, który jest zafascynowany Japonią, ich kulturą, czy też kuchnią. W momencie, kiedy w nasze ręce wpadł "Ramen. Zupa szczęścia i miłości", byliśmy niezmiernie ciekawi, jak przyrządzić popularne japońskie danie. 

Nie spodziewałam się, że można tyle pisać o jednej potrawie. Pozycja ta została świetnie dopracowana i znajdzie ona również dobry odbiór u osoby, która w życiu nie miała do czynienia z przygotowywaniem japońskich dań. W tej książce kucharskiej znajdziemy pomysły na kilka odsłon ramenu, ale oczywiście nie brakuje ogromu wiedzy przekazanej na temat gotowania samego bulionu. 

Oczywiście sięgając po książkę należy zdawać sobie sprawę, że musimy zainwestować w specjalne składniki. Ramenu nie przygotujemy ze zwykłej kostki rosołowej, czy makaronu do spaghetti. Osobiście uważam jednak, że warto urozmaicać swoją kuchnię i smakować potraw z innych zakątków świata. 

Serdecznie polecam Wam tę pozycję, jeżeli z przyjemnością korzystacie z wszelakich książek kucharskich. Dodatkowo znajdzie ona świetny odbiór u osób, które fascynują się Krajem Kwitnącej Wiśni. Na koniec warto jeszcze dodać, że na uznanie zasługuje samo wydanie książki. Twarda okładka, wysoka gramatura kartek, a także przepiękne zdjęcia, to zdecydowanie plus!

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Prószyński i S-ka. 

2 komentarze:

  1. Warto eksperymentować w kuchni. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama ta recenzja sprawiła, że mam ochotę na ramen. Obawiam się jednak, że zamiast kupować, pójdę po prostu do miejsca, w którym można kupić gotowy, przygotowany profesjonalnie :D

    OdpowiedzUsuń