środa, 7 marca 2018

"Dziewczyna ze snów" - Michał Gałwa

Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 384


Deja vu - stan w którym zapewne każdy z Was kiedyś się znalazł. Dziwne uczucie podświadomie mówiło Wam, że przeżyliście daną chwilę i wiece co zaraz wydarzy się? A może udało Wam się opanować technikę snu na jawie i kontrowanie czynności, kiedy ciało odpoczywa?

"We śnie emocje pojawiają się i ulatniają tak szybko, że ciężko nad nimi zapanować. 
Ale one mają na nas wpływ. 
Jedna sekunda nieświadomego strachu uwolni wszystkie twoje obawy, 
ukazując to, czego boisz się najbardziej."

W książce Pana Michała Gałwy, Jake Hopkins wraz z ojcem przeprowadza się do miejscowości w której przyszedł na świat. W Iglastych Wzgórzach chłopak zaczyna mieć koszmary, które utrudniają mu normalne życie nastolatka. Bohater śni o morderstwach oraz nieprzyjemnych rzeczach, które miały miejsce wśród jego znajomych. W jego poczynaniach znaczną rolę odrywa Samantha oraz intryguje go postać pewnej blondynki, której tożsamości nie może rozszyfrować. Poza radzeniem sobie z dziwnym życiem i niecodziennymi wydarzeniami, chłopak pragnie dowiedzieć się prawdy o swojej matce, której nie miał możliwości poznać.

Przyznaję szczerze, że na początku męczyła mnie ta historia. Spokojnie wczuwałam się w akcję, aż tu nagle okazywało się, że wszystko było snem, a codzienne życie Jake'a wygląda inaczej. Z kolejnymi niespodziewanymi przebudzeniami spodobał mi się styl Autora. Niepewnie trzyma On czytelnika w napięciu, sugeruje, że dana sprawa to już normalne życie, a nagle jest wielkie BUM i pobudka! 


Jake Hopkins zabiera nas do świata, gdzie każdy z nas ma wstęp - do naszej wyobraźni i kreowania relacji w snach. Jak często zdarza Wam się rano myśleć o sytuacji, która miała miejsce w nocy? Spaliście sobie spokojnie, a w Waszej głowie powstawały nowe scenariusze. Przyznacie mi rację, że czasami były one niestworzone, a innym razem bardzo realne? 
Styl i charakter tworzenia historii przez Pana Michała, porównałabym do powieści Tarryn Fisher. Po tej lekturze również będziecie czuli pewien niedosyt odnośnie tego, że dana sytuacja miała takie rozwiązanie. Każdy z osobna może zinterpretować całość akcji na swój sposób. Ile ludzi, tyle zdań na temat przedstawionych wydarzeń.

"Piekło jest straszne, 
ale do wszystkiego się można z czasem przyzwyczaić."

Mimo, iż Autor nie skradł mojego serca tak bardzo jak Pani Fisher, to uważam, że jeżeli ktoś chciałby sięgnąć po równie zagmatwane książki, śmiało może zainwestować w "Dziewczynę ze snów".

Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Novae Res.

5 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tą książką. Dopisuję ją na swoją listę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi na tyle zachęcająco,że postanowiłam dać tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie odpuszczę sobie tę książkę. Mam w planach powieść Fisher i jeśli w miarę mi się spodoba, a zagmatwanie nie będzie mi ciążyło, to dam szansę i tej, bo mają podobny klimat.
    Pozdrawiam ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię historii, w których jest wiele niedomówień i pomieszania z poplątanym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie tego się spodziewałam czytając tytuł książki. Właściwie po Twojej recenzji czuję się bardziej zachęcona do sięgnięcia po tę książkę z novae res. Na pierwszy rzut oka przyciąga ta okładka. Lubię trudne i zagmatwane historie :)

    OdpowiedzUsuń