piątek, 29 grudnia 2017

"Naj-" książki roku 2017, czyli tytuły (nie)warte uwagi

Rok 2017 nieubłaganie zbliża się do końca. Dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was listę książek, które wywarły na mnie wrażenie, dać Wam znać dlaczego właśnie one, oraz zdradzić, jakie powieści lepiej odłożyć "na kiedyś".

Najlepsza książka:
Trudno wybrać mi najlepszą książkę roku. W 2016 bez wątpienia był to "Promyczek" Kim Holden. Myślę, że obecnie najbardziej na uznanie zasługują: "Aleja Siódmego Anioła" Renaty Kosin, "Czereśnie zawsze muszą być dwie" Magdaleny Witkiewicz, "Słowik" Kristin Hannah, "It Ends with Us" Coollen Hoover oraz "Lokatorka" JP Delaney.


Najgorsza książka:
"Zapach domów innych ludzi" Bonnie Sue Hitchcok 

Najzabawniejsza książka:
"Był sobie pies" W. Bruce Cameron'a. Zarwałam noc, przeplatałam łzy smutku, ze łzami szczęścia, a na koniec wiem, że będę polecała tę historię każdemu.

Najbardziej wartościowa książka: 
"Jeszcze jeden oddech" Paula Kalanithi. W ubiegłym roku u mojej mamy wykryto nowotwór. W styczniu, krótko przed Jej zabiegiem, poznałam treść tego pamiętnika. Emocje, które wywarła na mnie ta historia były przeogromne. Z jednej strony nie mogłam pozbierać się, obarczałam się tym, że właśnie w takim momencie sięgnęłam po tę książkę, a z drugiem byłam wdzięczna za to, że mogłam poznać życie ludzi w podobnej sytuacji. 

Najlepsze odkrycie młodego autora:
zdecydowanie jest to torunianka - Agata Mojcner i Jej niezwykła powieść "Maskarada".

Najgorszy autor, czyli zraziłam się do książek:
Graham'a Masterton'a.

Najlepsza polska autorka, czyli kto udowodnił, że w Polsce są świetni pisarze:
Pani Renata Kosin. Ta kobieta skradła moje serce swoją twórczością, a dzięki przedstawionym historiom zawsze robi się cieplej na sercu.

Najbardziej zawiodłam się na książce:
"Dobranoc Auschwitz. Reportaż o byłych więżniach" Alicji Wójcik i Macieja Zdziarskiego. Liczyłam na przepełnione emocjami opowiadania, tworzące jedną całość, a nie oderwane od fabuły urywki.

Najdziwniej czułam się po lekturze:
"Margo" Tarryn Fisher. To było moje pierwsze spotkanie z tą Autorką i Jej styl mnie zaskoczył - pozytywnie oczywiście. Nie wiedziałam co myśleć, jak zebrać się do napisania kilku słów, w głowie miałam plątaninę myśli, a momentami pustkę.


Czytaliście książki z powyższej listy? Jakie macie zdanie na ich temat? Chętnie poczytam Wasze odpowiedzi na pytania w komentarzach, bądź w osobnych postach na Waszych blogach.



22 komentarze:

  1. Muszę koniecznie poznać twórczość Renaty Kosin.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujące podsumowanie. Na kilka tytułów zwróciłaś moja uwagę.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam żadnej z tych książek. Myślałam żeby przeczytać coś Magdaleny Witkiewicz, ale chyba są to romanse.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kategorie w tym podsumowaniu :) Ciężko jest wybrać jedną najlepszą książkę, z wymienionych przez Ciebie czytałam tylko Lokatorkę, a kilka tytułów mam na swojej liście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie punkt z najlepszą książką, był dla mnie najtrudniejszy :)

      Usuń
  5. Bardzo fajny post. Nie czytałam niestety żadnej książki z Twojej listy, ale chętnie to zmienię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna forma podsumowania :) Niestety nie czytałam żadnej z wymienionych przez Ciebie książek w kategorii "Najlepsze", chociaż większość z nich mam na liście. Jakoś nie potrafię przekonać się do "Lokatorki"... "Był sobie pies" bardzo mi się podobał, podobnie jak świąteczne wydanie "Psiego najlepszego" - takie ciepłe, przyjemne historie, przy których można się pośmiać i wzruszyć :) Mastersona jeszcze nie czytałam, ale jakoś nie ciągnie mnie do jego książek. Szkoda, że się zawiodłaś na jego powieściach, podobnie jak na "Dobranoc Auschwitz".. Mam nadzieję, że w 2018 roku znajdziesz wiele ciekawych lektur :)

    A tak z ciekawości - ile książek udało Ci się przeczytać w tym roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero dzisiaj tworzę podsumowanie, więc sama jeszcze do końca nie wiem. Post na ten temat pojawi się pewnie po Nowym Roku :)

      Usuń
  7. Zainteresowałaś mnie zwłaszcza twórczością Renaty Kosin i Agaty Mojcner. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam że zechciało Ci się podsumowac rok - mi zostało dwa dni, a nie potrafię się do tego zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku po raz pierwszy zetknęłam się z książkami Tarryn Fisher i również byłam pozytywnie zaskoczona. "Margo" było tak dziwne, że aż dobre 😊 Czytałam z Twojej listy również "Był sobie pies" i podczas czytania byłam ogromnie wzruszona. Co do Mastertona - daj mu szansę 😉 Osobiście uwielbiam jego książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś sięgnę jeszcze po jakąś jego książkę, ale obecnie jestem na nie :(

      Usuń
  10. W większości zgadzam się z twoimi opiniami. Nie znam jedynie książek Renaty Kosin. Może to będzie moje postanowienie noworoczne :)?
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  11. O Jezu, jestem w szoku, że zawiodłaś się na Mastertonie :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z twojej listy czytałam tylko 'Czereśnie muszą być dwie' i bardzo mi się podobały. W 2018r. chciałabym nadrobić twórczość Holden i Cherry, bo są tak chwalone, że aż szkoda się nie przekonać, czy słusznie :D

    OdpowiedzUsuń