środa, 12 kwietnia 2017

"Chłopak na zastępstwo" - Kasie West

Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania:  6 lipca 2016
Liczba stron: 400

Szukacie kolejnego romansu, który ukaże Wam nieszczęśliwą miłość wśród nastolatków? Romansu, który będzie opowiadał o nieszczęśliwym zauroczeniu oraz ukazywał mało istotne problemy? W taki razie ta książka nie jest dla Was.



Sięgając po tę książkę nie wiedziałam, że jej treść tak mnie zaintryguje. Myślałam, że będzie to kolejna historia miłosna, w której bohaterowie spotykają na swojej drodze wiele przeciwności losu.

"Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być."

Główną bohaterką jest Gia, uczennica ostatniej klasy liceum, którą chłopak rzuca, tuż przed balem maturalnym. Dramatyczna scena zerwania odbywa się na parkingu. Przebojowa Gia, szuka odpowiedniego wyjścia z tej sytuacji. W samochodzie zauważa tajemniczego chłopaka, którego prosi, aby tego wieczoru udawał jej drugą połówkę. Chłopak godzi się na taką propozycję, jednak na balu jest również jego siostra, która nie wie o takim układzie. Nowi znajomi w konfrontacji z Bec - siostrą nieznajomego - odgrywają scenę zerwania. To miało być tyle z ich wspólnej historii. 

Ich losy zostają ponownie połączone, kiedy Bec prosi Gię o przysługę. Tym razem to Gia ma udawać dziewczynę chłopaka poznanego przed balem, dziewczynę Haydena. Bohaterowie razem wybierają się na imprezę do byłej dziewczyny Haydena. Tam odgrywają idealną parę, która nie widzi poza sobą świata. Do swojej historii dokładają kolejne kłamstwa. Gia, jako jedna z najpopularniejszych dziewcząt w szkole, okłamuje swoje przyjaciółki w kwestii chłopaka. Licealistka nie chce, aby cała szkoła poznała prawdę, związaną z jej historią miłosną. Przyjaciółkom nie zdradza za wiele o chłopaku, który zostawił ją na balu oraz nie chce wyjawić informacji o chłopaku, którego poznała na randce w ciemno. Wokół jej historii powstaje bańka mydlana, która składa się z kłamstw. Bańka, która pewnego dnia pęknie i prawda ujrzy światło dzienne.


Poza wątkiem miłosnym autorka dużą wagę przykłada do pojęcia "kłamstwa". Gia skłamała raz. Wyglądało na to, że będzie to jedno małe kłamstwo. Jednak kłamstwa narastały, a sytuacja bohaterki bardzo skomplikowała się. Każdy człowiek skłamał choć  raz. Kłamie już małe dziecko, które zapewnia, że umyło ząbki, a tak naprawdę nie odwiedziło nawet łazienki. Kłamią uczniowie, że nie mogą iść do szkoły, z powodu choroby, a tak naprawdę mają sprawdzian. Kłamie każdy. Jedni mniej, inni więcej. Z kłamstwa wynikają same złe rzeczy. To małe dziecko, w przyszłości może mieć problem z zębami, uczeń może mieć problemy w szkole, a sprawdzian i tak go nie ominie. Zatajanie prawdy, chwilowa zmiana rzeczywistości - tak niektórzy nazywają kłamstwo - nie prowadzi do niczego dobrego. Pamiętajcie, że "oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa", a co za tym idzie, nasze kłamstwa prędzej czy później wyjdą na jaw. 


Kolejnym ważnym tematem poruszonym w książce jest sprawa związana z mediami społecznościowymi. Idealnie opisuje to cytat: 

"Jak mierzymy dziś naszą wartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?"

Czy taka nie jest prawda? Jeżeli ktoś ma dużo lajków to jest fajny? Weźmy przykład: osobnik X ma 200 lajków pod zdjęciem, a osobnik Y, ma ich 10. Czy osobnik Y ma gorsze życie? Jest mniej lubiany? Nie! Osobnik Y może nie lubi być popularny, ale zapewne ma dobre serduszko. Nie oceniajmy ludzi po ilości lajków czy obserwatorów. Oceniajmy ich po charakterze i sposobie podejścia do życia. 
Nie wiecie jaką sukienkę kupić na imprezę? Wrzucacie zdjęcie do siebie i czekacie na zdanie innych osób? Czy nie powinno być tak, że to Wy musicie czuć się dobrze w danym ubraniu? Może Zośka z naprzeciwka specjalnie poradzi Ci, aby kupić sukienkę, w której gorzej wyglądasz i źle się czujesz? Chcesz zmienić fryzurę, ale obawiasz się komentarzy pod najnowszym zdjęciem? Tak nie powinno być! 
Media społecznościowe odgrywają ogromną rolę w naszym życiu. Wpływają na nie oraz w pewnej mierze pokazują nam, jak mamy żyć. Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałoby nasze życie, gdyby nagle padły serwery internetowe na całym świecie? Kto stałby się naszym doradcom, a kto otwarcie potrafiłby skrytykować inną osobę?

"Wiesz, że już udowodniono, że Facebook może powodować depresję? Porównywanie siebie do innych, ta potrzeba dowartościowania nie służy naszemu zdrowiu psychicznemu."

Polecam Was sięgnąć po tę książkę. Autorka przeplata historię miłosną z problemami obecnego świata, z problemami, które opisują każdego z nas. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Z czystym sercem polecam ją każdemu czytelnikowi. 

Moja ocena: 9/10

źródło


"Przekonałam się, że jestem najpłytszym człowiekiem na ziemi. Nie ma we mnie absolutnie żadnej głębi i nawet nie mam pojęcia, jak ją osiągnąć. Mam normalne życie. Moi rodzice są razem. Nie biją mnie ani nic takiego. Śmierć nie odebrała mi nikogo bliskiego. Dobrze sobie radzę w szkole. Nie jesteśmy ani biedni, ani bogaci. Nigdy poważnie nie chorowałam, nie przeżyłam żadnego niebezpiecznego dla życia wypadku. Ominęły mnie wszelkie tragedie i przez to nie ma we mnie żadnej mądrości ani głębszego wejrzenia w cokolwiek."



8 komentarzy:

  1. Książka zdaje się trafiać w mój gust, ale czytałam przeróżne opinie na jej temat, jedne zachęcające, inne mniej i... wciąż się waham. Może po nią sięgnę, ale raczej nie w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze4, że autorka zwróciła uwagę na te problemy, z reguły wszyscy przymykają na to oko. A tak właśnie jest ;P Ciekawa książka :D Musze sięgnąć po pozostałe tej autorki ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar niedługo po nią sięgnąć :) Czytałam już dużo recenzji na temat tej książki ale twoja najbardziej mnie przekonuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już kilka recenzji tej książki. Może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzę że mamy podobne zdanie o tej książce. Mi tą książką się bardzo podobała i sięgnęłam po kolejną. mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, pamiętam jak mnie wciągnęła. Może nie jest aż jakoś specjalnie zachwycająca, ale to fajna, przyjemna lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Kasie West, już Ci o tym mówiłam xDDD Ale ja bardziej jestem przekonana do "PS I like you", choć Chłopak na zastępstwo też jest taki wciągający i ma cudownych bohaterów i Hayden jest niesamowity i podoba mi się sposób, w jaki autorka opisała te problemy, i kiedyś na pewno jeszcze raz to przeczytam <3 <3 ^_^ :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam. :) Bardzo lubię książki Kasie West, niemniej moim zdaniem "Chłopak na zastępstwo" jest najsłabszą (nie znaczy, że to zła książka) z jej dorobku.

    OdpowiedzUsuń