środa, 13 marca 2019

"Najlepsza przyjaciółka" - Izabela M. Krasińska

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 27 lutego 2019 r.
Liczba stron: 368


Joasia, to introwertyczka, która nie ma przyjaciół. Zapisując się na kurs francuskiego poznaje Elwirę, z którą niespodziewanie łapie dobry kontakt. Kobiety spędzają wspólnie sporo czasu, wymieniają się wiadomościami w ciągu dnia, a także ciągle o sobie myślą i wzajemnie przekładają szczęście drugiej ponad swoje. Wszystko byłoby pięknie, jednak relacja ta zaczyna nie podobać się Kubie - narzeczonemu Aśki. Czy możliwe jest, aby ta para rozstała się ze względu na kobiecą przyjaźń? Dlaczego, po tak krótkim czasie znajomości kobiety nie mogą bez siebie żyć? Czy ta relacja jest prawidłowa?

Akcję poznajemy z dwóch punktów. Pierwszym z nich jest codzienność widziana oczyma Joanny, a drugi to wpisy z pamiętnika Elwiry. Dzięki temu zabiegowi jednocześnie możemy dowiedzieć się, jakie uczucia targają kobietami, a także co myślą na temat danej sytuacji.


Bardzo dobrze rozumiałam Asię i jej problem z nawiązywaniem znajomości. Również należę do domatorów i wolę spędzić wieczór z książką, niż wybrać się na imprezę. Elwira natomiast charakteryzowała typ kobiety feministki. Wszystko chciała robić sama, z dystansem podchodziła do mężczyzn, a także była charakterna i momentami diametralnie zmieniał się jej humor. Niekiedy potrzeba w naszym życiu osoby, która zmotywuje nas do czegoś,  a także swoją otwartością udowodni, że robimy coś niewłaściwie. Jednak, czy zawsze wychodzi to na dobre? Czy nadmierna kontrola i kreowanie zachowania, to coś właściwego? 

"Najlepsza przyjaciółka" to nie kolejna obyczajowa powieść z wątkiem romantycznym w tle. Ta historia, to piękna, a zarazem okrutna lekcja życia. Dzięki bohaterkom czytelnik ma okazję spojrzeć na wiele spraw z różnych perspektyw. Autorka na przykładzie wykreowanych kobiet poruszyła w swojej powieści bardzo dużo ważnych kwestii. Myślę, że książka znajdzie świetny odbiór i zrozumienie u osób, które zmagają się z nieśmiałością, a także wewnętrznie szukają swojego mentora, który zawsze będzie przed nimi i będzie kreował ich postępowaniem. Polecam!

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czwarta Strona.


2 komentarze:

  1. Skoro polecasz i tak wysoko oceniasz, cóż mogą zrobić? Oczywiście przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej po nią nie sięgnę :D Rzadko sięgam po polskie książki, ale jak już musi mnie zainteresować :D Ta niestety nie zainteresowała mnie wystarczająco :D

    Pozdrawiam. Ewelina z redgirlbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń