niedziela, 10 grudnia 2017

"Przeprowadzka" - Jenny Eclair

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 208

Trzy historie pełne tajemnic.


Edwina postanawia sprzedać dom, w którym spędziła ponad pięćdziesiąt lat. Wraz z rzeczoznawczą chodzi po pomieszczeniach i wspomina minione chwile. Każdy zakamarek wiąże się ze wspomnieniami i przywołuje momenty nostalgii. 
Druga historia dotyczy losów nastoletniej Fern, która wiedzie niezbyt eleganckie życie. Na pierwszym miejscu stawia kontakty seksualne, będąc przy tym idealną aktorką. 
Na koniec poznajemy losy Lucasa - dorosłego już mężczyzny, a zarazem pasierba Edwiny. Bohater wspomina swoje zachowania z młodości, a zarazem wylicza sam sobie popełnione błędy.

Każda z historii przedstawionych w książce jest na pozór inna, ale zmierza w tym samym kierunku. Wiekowa Edwina wie, że chce sprzedać dom, ale jednocześnie trudno pożegnać się jej ze zgromadzonymi tam przedmiotami. Czytając jej wspomnienia przenosimy się do minionych czasów i zastanawiamy się, ile tak naprawdę warte jest to szybko uciekające życie. Przedstawione losy Fern, Lucasa oraz wplecione wątki Charliego - syna Edwiny - to odzwierciedlenie czarnych charakterów. Lucas był niemiłym człowiekiem, dla którego liczyło się tylko dobro jego matki i nie chciał, aby kobieta kogokolwiek obdarzyła miłością. Nie potrafił zaakceptować również rodziny swojego ojca i chciał dla nich jak najgorzej. Fern przedstawiała postawę źle prowadzącej się kobiety. Szkoliła się na aktorkę, ale jednocześnie w życiu prywatnym odgrywała różne role. Kolejnym czarnym charakterem był Charlie, który mimo ambicji rodziców stoczył się, na pierwszym miejscu nie stawiał edukacji i często znikał na pewien czas.

Czytając fragment poświęcony Edwinie myślałam, że będzie to nostalgiczna powieść przepełniona wspomnieniami. Bam! Jakiego doznałam szoku, kiedy pierwsze miejsce w fabule zajęła Fern. Skończyła się miła historia, a zaczęła akcja przepełniona wulgaryzmami i erotyką. Zdziwiłam się bardzo i niestety ten obrót wydarzeń nie przypadł mi do gustu. Nie przepadam za książkami, które przedstawiają takie protekcjonalne zachowanie.

Z powieści wynika lekcja o tym, ile jesteśmy w stanie zrobić w imię miłości, i że nie zawsze jest to odpowiednie zachowanie. Warto również zauważyć, że czasami jedna impulsywna decyzja może nieść konsekwencje na całe życie.

"Przeprowadzkę" polecam każdej osobie, która chce towarzyszyć starszej pani w chwilach rozstania z domem. Mimo zmiany akcji ze spokojnej fabuły, warto poznać perypetie reszty bohaterów i dowiedzieć się jakie mają powiązanie z całością historii.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu W.A.B.

6 komentarzy: