czwartek, 14 września 2017

"It Ends with Us" - Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 11 października 2017

Czy poświęcenie w imię miłości, to dobry wybór?


Jestem wielką fanką książek Colleen Hoover. Ta kobieta zaskakuje swoim stylem, a od akcji jej powieści nie można oderwać się. "It Ends with Us", to Jej najnowsze dzieło, a zarazem jak dla mnie, najbliższe mojemu sercu.

"Wszyscy ludzie popełniają błędy. 
Tym co decyduje o charakterze człowieka nie są błędy jakich dokonujemy, 
lecz to, jak przekształcamy te błędy w lekcje, a nie w wymówki."

Głównych bohaterów - Lily i Ryle'a - poznajemy w chwili ich spotkania na jednym z dachów. Oboje mieli problemy i uciekli tam, aby przemyśleć w jakim kierunku zmierza ich życie - Lily właśnie pochowała ojca, a Ryle nie mógł pogodzić się ze śmiercią małego chłopca. Minęło pół roku i bohaterowie spotkali się ponownie - tym razem zostali w swoim życiu na dłużej i zakochali się w sobie.


Powieść "It Ends with Us", to nie kolejny słodki romans. Tym razem autorka porusza bardzo ważny problem, który występuje w wielu rodzinach. Mowa tutaj o przemocy domowej. Lily wychowała się w domu, gdzie jej ojciec bił swoją żonę, a ona niestety nie miała jak pomóc swojej mamie. Jako dziecko musiała być biernym obserwatorem tego koszmaru. Wiele kobiet uważa, że ich mąż zmieni się, żyją w okropnym związku i boją się, ponieważ w każdej chwili może nastąpić wybuch złości. Dorosła Lily uważała, że nigdy nie będzie jak swoja matka. Postanowiła, że jeżeli w jej życiu pojawi się mężczyzna, który podniesie na nią rękę, to od razu odejdzie od niego.



Historia miłosna Lily i Ryle'a rozwinęła się w bardzo szybkim tempie. Kochankowie spontanicznie podjęli decyzje o ślubie w Vegas oraz zaplanowali sobie cudowne życie. Ich sielanka trwała w najlepsze, byli przykładem kochającej się pary. Jednak pewnego dnia w życiu małżonków pojawił się Atlas - pierwsza miłość Lily. To właśnie temu chłopakowi młoda Lily uratowała życie i pozostał w jej sercu. Czy stara miłość zaważy na nowym małżeństwie? Jakie znaczenie będą miały sprawy z przeszłości?

"Nie ma czegoś takiego jak źli ludzie. 
Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, którzy czasami robią złe rzeczy."

Każdy z bohaterów został idealnie wykreowany. Spotykamy osoby, które bezinteresownie pomagają innym, duszą swoje zmartwienia, kochają całym sercem, ale również takie, które znęcają się nad innymi. Często wydarzenia z przeszłości kształtują to, jak postępujemy i podchodzimy do niektórych spraw. Osoby, które zapierają się, że nie chcą żyć w takich domach,w  jakich wychowali się, przenoszą jednak ten scenariusz do swoich ognisk domowych. Kobiety, które cierpią przez najbliższych, liczą na to, że dana osoba zmieni się. Niestety wymarzona przemiana następuje tylko w niewielu przypadkach. Jeżeli dzieje się coś złego, nie powinniśmy siedzieć bezczynnie i wierzyć w przemianę, tylko wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, aby nasze życie było lepsze. 


Powieść została napisana bardzo przyjemnym językiem. Czytelnik od pierwszych stron chce poznać całą historię i znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania. Następują momenty, kiedy współczujemy danemu bohaterowi, kibicujemy mu, a nawet denerwujemy się na niego, w związku z danym postępowaniem. Ta pozycja wywołuje wiele emocji. Poruszone problemy, chwile smutku oraz szczęścia, zostają z nami na długo.

"-Lily - Szepcze, patrząc na mnie szczerze. 
-Możesz być najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła."

Jak już wspominałam, książka ta jest bardzo bliska mojemu sercu. Poruszony w niej problem, ma w pewnym sensie związek z sytuacją z mojego życia. Przyznam szczerze, że bardzo ciężko było mi skupić się na opisaniu tylko akcji, ponieważ kilka razy chciałam odbiec od tematu i napisać, to co leży mi na sercu. Uważam, że książkę "It Ends with Us" powinien przeczytać każdy. W jej treści ukryta jest jednocześnie piękna i straszna lekcja życia. Colleen Hoover w historii Lily i Ryle'a zawarła wydarzenia ze swojego życia i napisała ja na podstawie własnych doświadczeń. Bardzo cenię Ją za to, że pozwoliła, aby piekło z jej rodzinnego domu, zostało przedstawione światu. Wybaczcie mi, jeżeli recenzja jest chaotyczna. Nadal analizuję treść i próbuję zmienić coś we własnym życiu. Ta historia jeszcze bardziej zmotywowała mnie do tego, aby pomóc kobiecie, która pozwoliła mi żyć na tym świecie i aby wyciągnąć ją z koszmarnego związku. 

źródło




Moja ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z piękną historią,
dziękuję Bardzo Wydawnictwu Otwartemu.

6 komentarzy:

  1. Ja mam ogromny problem z twórczością Hoover. Czytałam jej trzy książki ("Hopeless", "Losing hope" oraz "Maybe someday") - wszystkie były przyjemnymi lekturami, ale nic ponad to. Nie rozumiem jej fenomenu i raczej to się już nie zmieni, dlatego podejrzewam, że więcej po jej książki nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Colleen Hoover to moja ulubiona autorka, kocham jej powieści a na tą czekam z ogromną niecierpliwością ♥ Z pewnością warto ją przeczytać, Twoja recenzja mnie w tym tylko utwierdziła :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham powieści Colleen Hoover i to się juz chyba nie zmieni 😍 tak bardzo nie mogę się juz doczekac tej lektury 😍 wspaniała recenzja, a końcówka mnie strasznie wzruszyła 😔 wierze Kochana, ze Ci się uda! Musi się udać 😘

    Buziaki 😘😘💗

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię autorkę i jej powieści. Nie mogę się doczekać, aż zapoznam się i z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, jakie podobne mamy zdanie na jej temat! Oczarowała mnie ta historia, zostanie ze mną za długi, długi czas. Świetnie napisana - uczy, porusza i momentami bawi. Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia - ja także polecam ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej książki :D Czeka już na półce i na dniach zabieram się za czytanie!! :D Uwielbiam książki Colleen Hoover <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń