wtorek, 4 kwietnia 2017

"Grzech" Nina Majewska-Brown


Wydawnictwo: Rebis
Data premiery:11 kwietnia 2017 
Liczba stron: 384

Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś urodziła się w innym miejscu i miała innych rodziców?


W książce Niny Majewskiej-Brown "Grzech" poznajemy historię kobiet z miasta i ze wsi. Ich losy łączą się we wsi Koniuszki. Cała historia zaczyna się od powieszenia zabitych kotów na płocie sołtysowej. Sprawa trafia do telewizji, a główna bohaterka książki - Ola - postanawia udać się na wakacje do miejscowości znanej z telewizji. 

Kim jest Ola? To rozwiedziona nauczycielka, która samotnie wychowuje szesnastoletnią córkę Monikę. Ich relacje nie są najlepsze, jednak razem wyjeżdżają do Koniuszek. Celem wycieczki Oli, jest poznanie pewnej dziewczyny, którą zobaczyła w telewizyjnych wiadomościach. Już pierwszego dnia kobiety spotykają ludzi, którzy biorą udział w pogrzebie. Jednak to nie koniec smutnych wiadomości, podczas ich pobytu dochodzi do zamordowania w lesie starszej kobiety, oraz do porwania nowej koleżanki Moniki. Z czasem okazuje się, że kobietom z miasta, również zagraża niebezpieczeństwo.

Ola nie zazna upragnionego spokoju na wsi. Ale czy uda się jej rozwiązać tajemnicę sprzed lat i sekret skrywany latami ujrzy światło dzienne? Czy możliwe, że nauczycielka związana będzie ze sprawą morderstwa starszej kobiety? Jeżeli macie w zwyczaju zaglądać na ostatnią stronę powieści, to nie róbcie tego, w przypadku tej książki!


Książka ukazuje codzienne życie mieszkańców wioski, dla której plotki są głównym tematem. Każdy dopowiada coś do usłyszanej wersji wydarzeń oraz każdy podejrzewa o złe zachowanie kogoś innego. Autorka zwraca uwagę na problemy pomiędzy rodzicami, a dziećmi. Porusza wątek dojrzałości wśród nastolatków, zazdrości czy też chęci zmiany życia na lepsze. 

Może i nie jestem znawcą kryminałów, ale czegoś mi brakowało w tej książce. Aż do ostatniej strony, nie doczekałam się nagłych zwrotów akcji. Podejrzana była tylko jedna osoba i wokół niej toczyło się śledztwo. Uważam również, że niektóre sprawy nie zostały w książce do końca wyjaśnione.  Zaskoczyło mnie jednak zakończenie, a w zasadzie cztery ostatnie zdania, w których pojawił się mój wyczekiwany obrót wydarzeń. 

Pamiętajcie, aby podczas czytania nie zaglądać na ostatnią stronę. Wytrwajcie cierpliwie do końca! :)

Moja ocena: 7/10

"Jestem zmęczona, zrozpaczona i pozbawiona motywacji, zasypiam snem skazańca i pozwalam, by kolejne senne koszmary wylewały się z podświadomości, odbierając resztki spokoju i przepędzając ukojenie i wypoczynek, które powinien dać sen."

źródło


Dom Wydawniczy Rebis - bardzo dziękuję za możliwość przedpremierowej recenzji książki. 

5 komentarzy:

  1. Dzięki za recenzję, po opisie miałam ochotę sięgnąć po książkę, ale jestem fanką zwrotów akcji :D lubię sprawdzać polskich autorów więc pewnie i tak przeczytam, ale teraz wiem czego mogę się spodziewać. Pozdrawiam :*

    http://ksiazkaibestia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że czujesz niedosyt, ale mimo wszystko, nie skreślam tej książki całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Powieszenia zabitych kotów na płocie sołtysowej"? :o O matko, nie należę do fanki kotów, ale ludzie... no trochę serca. Pomysł... intrygujący :D Nie należę jednak do fanów kryminałów, dlatego najprawdopodobniej po książkę nie sięgnę :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie dla mnie, ale zakładka fascynująca :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dam jej szanse:-) jestem ciekawa twj ksiazki

    OdpowiedzUsuń