wtorek, 5 lutego 2019

"Miłość w cieniu wielkiej wojny" - Bogna Ziembicka

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 30 stycznia 2019 roku
Liczba stron: 500

Czytelniku! Dzisiaj zabieram Cię w podróż do wieku dziewiętnastego i świata, gdzie zakochani, nie mieli pełnej swobody w natychmiastowym podejmowaniu decyzji, a dzień kolejny stał pod wielkim znakiem zapytania.


Gaston Laval, to mężczyzna, który wiele w życiu przeszedł. Udzielił pomocy swojej siostrze, za co został skazany. Na szczęście udało mu się szczęśliwie uciec przed wyrokiem, jednak okazało się z czasem, że winę za jego czyn ponieśli najbliżsi, którzy zostali zamordowani. Od tego czasu mężczyzna postanowił zaciągnąć się do wojska i walczyć o lepsze jutro. Pewnego dnia na jego drodze staje Muriel - inteligentna kobieta o obszernej wiedzy medycznej. Czy Gaston da jej szansę, aby udowodniła to, co potrafi i leczyła poszkodowanych? Czy w czasach, kiedy kobiety nie miały nic do powiedzenia, ona przełamie obyczaje? Możliwe jest, aby ta relacja miała szansę przekształcić się w prawdziwy związek i cieszyć się szczęściem?

Ach, jak pięknie zaczęła się ta historia! Pierwsze kilkanaście stron wykreowało mi wizję świata bohaterów i jak najszybciej chciałam dowiedzieć się więcej o ich poczynaniach. Bardzo lubię powieści, w których czytelnik może przenieść się kilkaset lat wstecz i poznawać piękno tamtejszej miłości. Bardzo często w tamtych czasach narzeczeni zwracali się do siebie "Pani/Pan", a publiczne trzymanie się za ręce, było szokiem. Lubię ten klimat, gdzie miłość jest stopniowo odkrywana i podchodzi się do niej z szacunkiem. Niestety w pewnym momencie okazało się, że nie mogę podziwiać piękna rodzącego się uczucia, ponieważ Autorka przeniosła mnie do innej rzeczywistości i zabrała z Gastonem na wojnę. Wtedy zupełnie nie mogłam wczuć się w akcję. Uważam, że było tam za dużo szczegółów, a bardzo mocno oddaliliśmy się od głównego wątku. Niestety miłość odeszła na dalszy plan.


Możliwe, że miałam wobec tej książki wygórowane oczekiwania. Jak usłyszałam, że akcja ma rozgrywać się kilkaset lat temu we Francji, a dodatkowo ma być tam wojenny wątek - byłam wniebowzięta! Każda z takich powieści zaskoczyła mnie swoją fabułą i tutaj liczyłam na to samo. Podziwiam Autorkę, za chęć przedstawienia historycznych wydarzeń, jednak uważam, że celem tej książki nie jest stuprocentowa edukacja, a wywołanie uczuć poprzez losy bohaterów. 

Niestety w moim przypadku "Miłość w cieniu wielkiej wojny" nie przypadła mi do gustu. Zdziwiło mnie również to, że za połową książki, czekał historyczny zapis wydarzeń z czasów napoleońskich. Niekiedy zbyt duża dawka informacji, nie jest dobra i myślę, że tak było również w tym przypadku. Nie ukrywam, że spodziewałam się również małej wycieczki do ojczystej ziemi Jegle.

Moja ocena: 5,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Filia.

0 komentarze:

Prześlij komentarz