poniedziałek, 17 grudnia 2018

"Mania Skłodowska" - Jakub Skworz

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 29 listopada 2018 roku
Liczba stron: 200


Pewnego dnia rodzice Oli i Eryka wyjeżdżają na konferencję do Paryża, jednak mogą zabrać tylko jedno dziecko. Wybór pada na starszego syna, z czym nie może pogodzić się Ola, która ma zostać na ten czas u dziadków. Zbulwersowana dziewczynka postanawia ponownie zakraść się do biblioteki i zanurzyć się w świat książki. Tym razem wybór pada na Marię Skłodowską i jej historię. Bohaterka jest świadkiem tego, jak znana noblistka dorastała, zakochiwała się, a także radziła sobie z przeciwnościami losu. Jednak czy taka samotna podróż, to był dobry pomysł? Czy Oli uda się wrócić do rzeczywistości? A może niefortunnie zmieni coś w historii?

Jestem pozytywnie zaskoczona, jak za pomocą wykreowanej fabuły, można przedstawić prawdziwą historię. Czytelnik ma okazję wraz z bohaterką przenieść się w minione czasy i obserwować życie ludzi. Na początku poznajemy dzieciństwo małej Mani, dowiadujemy się, jakie miała relacje z siostrą i rodzicami, a także kto skradł jej serce przed Piotrem Curie. Jesteśmy obserwatorami życia, badań, a także odkryć i płynącej z tego radości.


Myślę, że książki takiej jak "Mania Skłodowska" powinny być obowiązkowe w szkole. Osobiście nie przepadałam za uczeniem się na pamięć dat i wydarzeń konkretnie z tym związanych. Zdecydowanie bardziej wolałam przepisać sobie regułki z książki na kartkę i samodzielnie stworzyć z tego własne notatki. Uważam, że przedstawienie historii właśnie w taki sposób, jak zostało to zrobione z losami Marii Skłodowskiej-Curie, byłoby świetną ideą. Dziecko miałoby możliwość przeczytania pewnego rodzaju bajki, jednocześnie ucząc się przez zabawę.

"Manię Skłodowską" szczególnie polecam osobom, które szukają prezentu dla kogoś w wieku szkolnym. Książka ta będzie dobrym rozwiązaniem na święta, urodziny, czy komunię. Starszy czytelnik zapewne też wiele wyniesie z tej pozycji, ponieważ prosta historia uświadomi mu, ile obecnie dobra jest wokół nas, dzięki rodakom, którzy żyli kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat przed nami. Ja jestem zauroczona i mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się przeczytać wydanego w ubiegłym roku "Adasia Mickiewicza".



Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Zysk i S-ka.

3 komentarze:

  1. Świetny sposób szerzenia wiedzy dla młodszych czytelników.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nom myślę, że ta książeczka byłaby idealna dla dziewczynki w wieku szkolnym, chociaż chłopcom też może się spodobać. Jednak moim siostrzeńcom raczej na razie jej nie przemycę, bo mają bardziej przyrodnicze zainteresowania jeżeli chodzi o książki oraz bardziej fantastyczne ;).

    OdpowiedzUsuń