niedziela, 29 października 2017

"Strażniczka kłamstwa" - T.A. Cotterell

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 8 maja 2017
Liczba stron: 336


Alice to znana i ceniona malarka. Ma dwójkę cudownych dzieci oraz kochającego męża. Wiedzie spokojne życie, aż do czasu, kiedy jej mąż nie wraca na noc do domu. Okazuje się, że mężczyzna był na imprezie podwładnego ze szpitala, a później wylądował na noc u młodej kobiety. Edwardowi ciężko było przyznać się do tego, że zabalował tak mocno i nic nie pamięta. To jeszcze nie koniec sekretów - okazuje się, że kobieta u której był Edward nie żyje, a on mógł widzieć ją jako ostatni.

Autor w swojej powieści porusza problem ochrony rodziny oraz szczerości. Główna bohaterka stoi przed wielkim wyborem - czy powinna powiedzieć policji o sekrecie męża? A może powinna mimo wszystko zatrzymać to dla siebie i dbać o dobre imię rodziny? Wątek ten jest bardzo istotny, ponieważ z każdej decyzji będą płynęły jakieś konsekwencje. To jakiego wyboru dokonała Alice zostawiam Wam, abyście z ciekawością poznawali akcję. Warto jednak zastanowić się, jak my postąpilibyśmy w takiej sytuacji, gdzie najbliższa osoba może okazać się mordercą. Czy wyjawilibyście prawdę policji, aby ułatwić im śledztwo i mieć czyste sumienie? A może wolelibyście zadbać o dobro najbliższych i nie zdradzać sekretu?


Każdy z nas ma jakieś tajemnice o których nikt nie słyszał. Zdarza się, że wychodzą one na jaw w nietypowych okolicznościach. Czujemy się wtedy niekomfortowo. A czy nie lepiej byłoby, gdybyśmy prędzej porozmawiali o nich z  kimś bliskim? Jeżeli sprawy ciążą nam na sercu, to może wtedy byłoby nam łatwiej?

Niestety jakoś nie mogłam wciągnąć się w akcję. Denerwowało mnie postępowanie bohaterów i ich ciągłe odbieganie od tematu śmierci.



Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Amber.

2 komentarze:

  1. Ja jednak się nie skuszę.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby zapowiadało się dobrze, niby prosta fabuła, a jednak jestem ciekawa, jak to wszystko się potoczyło, ale z drugiej skoro nie mogłaś się wciągnąć i denerwowali Cię bohaterowie, to nie wiem. Zastanowię się :)

    OdpowiedzUsuń