sobota, 27 maja 2017

"Lokatorka" - JP Delaney


Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 14 czerwca 2017
Licz stron: 416

Historia dwóch kobiet, które zamieszkały w minimalistycznym domu.



Emma, to kobieta, która zmaga się z traumą związaną z włamaniem do domu. Wraz ze swym chłopakiem szuka nowego, bezpiecznego mieszkania. Trafiają na ofertę budynku przy Folger Street 1 - domu, który nie podoba się Simonowi, ale Emma zakochuje się w minimalizmie tego miejsca. Kochankowie wprowadzają się do nowego miejsca, ale muszą zaakceptować wszystkie warunki Edwarda - projektanta i właściciela. Z czasem para oddala się od siebie, a Emma popada w romans z Edwardem. Jej były chłopak nie może pogodzić się z myślą. że stał się przeszłością dziewczyny i nadal jest nią zauroczony. Pewnego dnia okazuje się, że Emma ginie w swoim idealnym domu. 

Jane, to kobieta, która z wyglądu bardzo przypomina Emmę. Po stracie dziecka wprowadza się do domu przy Folger Street 1, aby na nowo rozpocząć swoje życie i pogodzić się z tym, że jej wymarzona córeczka urodziła się martwa. Pierwsze spotkanie z Edwardem wywołuje w niej dziwne uczucie. Uczucie, które z czasem okazuje się być zauroczeniem. Jane i Edwarda łączy romans, który przyczynia się do poczęcia dziecka. Edward dostrzega w swojej kochance Emmę, ale mimo to, nadal stosuje swoje zasady. Nadchodzi jednak taki dzień, że obecnej lokatorce minimalistycznego domu, również zagraża niebezpieczeństwo. Czy kobiety, które łączą się z Edwardem, musi spotykać wczesna śmierć?



Dom przy Folger Street 1 należy do sławnego architekta, którego budowle są eleganckie. Edward nie zgadza się na wprowadzanie jakichkolwiek zmian w wystroju, wszystko musi być na swoim miejscu, a w domu nie może znajdować się zwierzę oraz dziecko. Architekt ma stanowczy charakter i wie, czego chce od życia. Nie pozwala sobą manipulować, a kobiety muszą stosować się do jego zasad. 

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Lekturę pochłania się bardzo szybko, świetny styl pisania. Akcja rozgrywa się w domu, gdzie wszystko ma swoje miejsce, a wystrój jest skromny, lecz elegancki. Autor przybliża nam obecną modę. Białe meble, białe ściany, zero zbędnym przedmiotów, czy brak firan w oknach. Czy właśnie tak nie wyglądają ostatnio mieszkania, przedstawione w popularnych czasopismach? Są to miejsca, w których nie ma miejsca dla jakichkolwiek kolorów. Ale czy człowiek czuje się w takim miejscu wystarczająco dobrze? Czy nie warto ożywić wnętrze, choćby kolorowym dywanem czy kwiatkiem? Bohaterki zgodziły się na życie w miejscu bez kolorów i z ich życia również wyparowały wszelkie kolory. Wpadły w pewną rutynę, która przyniosła nieszczęście. 

W domu przy Folger Steet 1 giną dwie osoby. Obie spadają ze schodów. Czy ktoś przyczynił się do ich śmierci? A może był to nieszczęśliwy wypadek? Okazuje się również, że na progu domu, spoczywają ciała dwóch osób - matki i dziecka. Kim oni są i dlaczego, zostali pochowani właśnie w takim miejscu? Odpowiedź na te pytania, znajdziecie podczas czytania "Lokatorki". 



Powieść trzyma w napięciu przez cały czas. Na kolejnych stronach czytelnik odnajduje odpowiedź na nurtujące go pytania oraz próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci Emmy. Uwielbiam, kiedy akcja bardzo zmienia się. Podczas czytania tej książki, czytelnik doświadcza zwrotów akcji, nie może doczekać się rozwiązania wielu zagadek oraz napotyka na wskazówki, które mogą go zmylić.

Książka została podzielona na krótkie rozdziały, gdzie jeden poświęcony jest historii Emmy, a drugi przygodom Jane. Mimo to, czytelnik nie gubi się w akcji. Losy bohaterek opisane są w podobny sposób, przeskok między ich historiami, wyjaśnia jak toczyło się życie kobiet i ile podobnych sytuacji doświadczyły w swoim życiu. Ich wygląd był bardzo podobny, pokochały tego samego mężczyznę, ale również ich codzienne życie wyglądało prawie identycznie. 

Ten thiller psychologiczny polecam każdemu, kto chce rozwiązać zagadkę dwóch kobiet, które wiodły życie w domu śledzonym przez właściciela. Akcja wciąga od pierwszej stron i trzyma w napięciu, aż do końca. 

Moja ocena: 9/10

źródło


Wydawnictwo Otwarte - dziękuję  bardzo za możliwość poznania historii, 
ukrytej za drzwiami domu przy Folger Street 1.


6 komentarzy:

  1. Na pewno się na nią skuszę, bo intryguje mnie od samego początku, gdy o niej usłyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać aż wreszcie sięgnę po tą książkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem ciekawa tej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Intryguje mnie ta historia, zapisałam tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę książką chyba czytają wszyscy, z wyjątkiem mnie :( Ale bardzo jestem ciekawa tajemnicy domu i co się stało z poprzednią Lokatorką i jakie to są zasady, przedstawione przez Edwarda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomina mi poniekąd książkę Marwood, ale chciałabym dać jej szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń