wtorek, 25 lutego 2020

"Dziewczyna, którą znałaś" - Nicola Rayner

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 26 lutego 2020 roku
Liczba stron: 368


Alice i George, to małżeństwo z kilkuletnim stażem. Po latach starań udało się im dożyć momentu, kiedy wspólnie oczekują na dziecko. Kobieta jednak w swoim stanie błogosławionym zaczyna wiele rozmyślać i doszukuje się powiązań z przeszłości odnośnie męża i jego byłych dziewczyn. Przyszła mama uważa, że jej ukochany coś przed nią ukrywa i postanawia na własną rękę podjąć śledztwo. Pragnie dokładniej przyjrzeć się losom Ruth, która zaginęła w czasach liceum i jednocześnie w tym samym okresie nawiązuje znajomość z jej siostrą.

Akcja książki została zaprezentowana z perspektywy trzech kobiet, wokół których rozgrywają się główne losy. Lepiej poznajemy codzienność Alice, śledzimy perypetie siostry Ruth - Naomi, a także dowiadujemy się kim w całym wydarzeniu była Kat i jaki miała związek z ofiarą. 


Wokół książki powstało wiele szumu, więc postanowiłam zapoznać się z tą historią. Opis zachęcał i zapowiadał, że na czytelnika będzie czekała historia wywołująca dreszczyk napięcia. Niestety osobiście zawiodłam się na tej pozycji. Brakowało mi tutaj ogólnej akcji tworzącej grozę. W głównej mierze ta historia opisuje małżeńskie problemy, a także miłosne podboje licealistów.

"Dziewczyna, którą znałaś", to słaby thriller, który nie wzbudza dreszczyku emocji podczas lektury. Uważam, że książka znajdzie o wiele lepszy odbiór u osób, które szukają obyczajówki z ukrytą pewną intrygą. Ja niezupełnie rozumiem, co Autorka chciała przedstawić wykreowaną historią i raczej nie wrócę ponownie do tej pozycji.

Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu W.A.B.

3 komentarze:

  1. Szkoda, że nie pojawił się żaden dreszczyk emocji. Tego na pewno by mi brakowało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko, chcę dać szansę tej książce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie przypadła Ci do gustu. Ja ją już zamówiłam, także wkrótce sama się przekonam z jakim odbiorem spotka się u mnie :)
    Pozdrawiam
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń