poniedziałek, 27 sierpnia 2018

"Pod szkarłatnym niebem" - Mark Sullivan

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 20 czerwca 2018 roku
Liczba stron: 560


Pino Lella, to włoski nastolatek, któremu wojna odebrała radość młodzieńczych lat. Rodzice, aby zapewnić chłopcu bezpieczeństwo wysłali go do szkoły zaprzyjaźnionego księdza. W nowym miejscu chłopiec podejmuje dorosłą decyzję i zaczyna pomagać Żydom w ucieczce do Szwajcarii. Pewnego dnia niespodziewanie wraca na stałe do domu, gdzie dołącza do wojska wroga i staje się osobistym kierowcą Hansa Leyersa - człowieka czynami i charakterem podobnego do Adolfa Hitlera.

Oblicza wojny były okrutne.Chłopiec wiedział, że nie chce stawać po stronie wroga, ale obecna sytuacja i przymus rodziców zmusiły go do tego. Starał się zrobić wszystko, aby móc wrócić do dawnego zajęcia i nadal pomagać ludziom zyskać lepsze życie. Dopiero po wielu przemyśleniach i rozmowach uzmysłowił sobie, że pracując dla wroga, może wynieść wiele informacji dla aliantów. Pino wiedział, że wiele ryzykuje, ale był świadomy, że swoim postępowaniem mógł przyczynić się do wygranej i zapewniania życia ludziom.

"Jeżeli stracimy miłość, stracimy wszystko."

Bardzo chętnie sięgam po książki o tematyce wojennej. Uważam, że takie pozycje idealnie odzwierciedlają nam piękno obecnych chwil. To straszne, że kilkadziesiąt lat temu ludzie byli w stanie dopuścić się takiego okropieństwa i bezproblemowo zabijać. Współcześnie narzekamy na otaczającą nas rzeczywistość, rzeczy błahe, a nie zdajemy sobie sprawy, że nasi przodkowie nie byli pewni, czy dożyją kolejnego dnia, a mimo wszystko cieszyli się z drobiazgów.

Warto głębiej przyjrzeć się postawie głównego bohatera. Chłopiec mimo młodego wieku wiele doświadczył i podejmował bardzo rozsądne decyzje. Pełen motywacji pomagał Żydom w ucieczce na drugą stronę Alp. Całym sercem wspierał ich w najgorszych chwilach, nie pozwalał im poddać się oraz wierzył, że wszystko uda się pomyślnie. Współpraca z wrogiem była dla niego ciosem w serce, ale nie był w stanie podważyć decyzji rodziców. Swastykę zakładał, kiedy musiał, a w chwilach odpoczynku starał się ją ukrywać. Bardzo często nie udawało mu się to, i z racji tego został znienawidzony przez najbliższych. Pragnął podzielić się informacją, że w swojej pracy zdobywa cenne informacje, ale jednocześnie wiedział, że nikt nie może znać jego poczynań.


Jeżeli chcecie dowiedzieć się czy Pino wytrwał w swojej pracy, zdobył cenne informacje i nie wpadł podczas szpiegowania, to ta pozycja jest dla Was. Fabuła uświadomi Wam, jakie nasze życie jest cenne i lekkie. To dzięki bohaterom walczącym o pokój, my nie musimy obawiać się jutrzejszego dnia. Myślę, że ta pozycja skłoni Was do refleksji, zatrzymania się na chwilę i dostrzeżenia piękna otaczającego nas świata. Zobaczcie ile zrobił włoski młodzieniec - a Wy? Wyciągnęliście dzisiaj do kogoś bezinteresownie pomocną dłoń? Obdarowaliście kogoś uśmiechem i dobrym słowem?

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Edipresse Książki.

2 komentarze:

  1. Już od dłuższego czasu ta książka mnie ciekawi, więc czas się wreszcie za nią zabrać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i klimaty wojenne zawsze idziemy w parze, więc tej ksiązki nie może zabraknąć w mojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń