wtorek, 30 stycznia 2018

"Okrutna pieśń" - Victoria Schwab

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 17 stycznia 208
Liczba stron: 432


Kate to nastolatka, która buntuje się, próbuje udowodnić światu swoje poglądy oraz dąży do osiągnięcia zamierzonych celów. Jej ojciec jest człowiekiem, który pozwala żyć potworom, jednocześnie zapewniając podległym mu ludziom ochronę. Bohaterka pragnie pokazać ojcu, że jest taka jak on i będzie godną następczynią jego osoby.

August to młody mężczyzna, który żyje po drugiej stronie granicy podzielonego Miasta Prawdy. Chłopak jest potworem, który dzięki muzyce pozbawia życia ludzi z czerwoną duszą. Jednocześnie jego ojciec chroni podległych mu ludzi, poprzez pozbawianie życia właśnie potworów.

"Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. 
Że nasza muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. 
Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew."

Akcja książki rozgrywa się w podzielonej Ameryce. Główną role odgrywa walka z potworami, bycie podporządkowanym dowódcy, czy egzystowanie wśród Corsajów i Malchajów. Bohaterowie wyróżniają się specyficznymi zachowaniami oraz cechami. Kate reprezentuje typ buntowniczki i uważa, że wszyscy powinni być jej posłuszni. August jest miłośnikiem muzyki, ale jak na potwora ma nieodpowiednie podejście do życia. Chłopak niechętnie pozbawia innych życia, cechuje się dobrocią oraz wrażliwością.


Przyznam szczerze, że nie mogłam wczuć się w akcję. Przedstawione wydarzenia nie były dla mnie odpowiednie. Gubiłam się we wszystkim, a po przeczytaniu danego rozdziału musiałam jeszcze raz przemyśleć, co właśnie wydarzyło się i dopasować to do akcji. Rzadko sięgam po książki tego typu, z racji iż nie jest to mój ulubiony gatunek literacki. Niestety nie rozumieniem zachwytów nad tą pozycją. Dla mnie była to historia, gdzie główną rolę odgrywała dwójka nastolatków, którzy nie byli zadowoleni ze swojego życia.

Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czwarta Strona.


3 komentarze:

  1. To chyba pierwsza niepochlebna recenzja tej książki na jaką trafiłam. Ale w sumie te wszystkie zachwyty były trochę podejrzane. W końcu nie ma książki bez wad. Mimo to myślę, że zapoznam się z nią, żeby samodzielnie ocenić, czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że książka Cię rozczarowała, czasem i tak bywa...

    OdpowiedzUsuń