wtorek, 18 lipca 2017

"Dobranoc Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach" - Maciej Zdziarski, Aleksandra Wójcik

Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: 9 stycznia 2017
Liczba stron: 288

Przetrwali cierpienie, abyśmy mogli żyć w wolnym kraju.

"... żona byłego więźnia to cierpliwa terapeutka, cichy sekretarz, troskliwa strażniczka. 
Pamięta o rocznicach, towarzyszy na uroczystościach i pogrzebach kolegów. 
Zna rozpiskę leków, organizuje dom, wie, ile łyżeczek cukru wsypać do herbaty. 
Gasi pożary, wyciąga z dołów, przepaści i kolein.
Kiedy trzeba, wysłucha po raz kolejny tej samej obozowej historii. 
Chroni przed natrętnymi dziennikarzami, dawkuje wystąpienia publiczne, 
mówi: "wystarczy", "dosyć", "za dużo". Żyje w cieniu Auschwitz, 
a gdy umiera, okazuje się, że była fundamentem."

Poznajemy historię pięciu osób, które przeżyły wojnę, pokonały trudności w obozie koncentracyjnym oraz podzieliły się swoimi przeżyciami. Pierwszym bohaterem jest Józef Paczyński, człowiek, który trafił do obozu w pierwszym transporcie. Znajomi zapamiętali go, jako fryzjera, który obcinał komendantowi włosy. Drugi do Marceli Godlewski, bohater, któremu udało się uciec z obozu. Jedna kobieta, której historia została opisana w książce, to Lidia Maksymowicz, która do obozu trafiła jako trzyletnia dziewczynka. Z biegiem lat postanowiła znaleźć swoją rodzinę oraz matkę, która prawdopodobnie również przeżyła piekło. Czwartą osobą jest Karol Tendera, który został poddany eksperymentowi medycznemu. Na koniec poznajemy historię Stefana Lipniaka, który swoje młodzieńcze lata wiąże z obozem. 

Każda historia tych osób jest niezwykła. Ludzie Ci bardzo wiele przeszli, walczyli o wolność kraju, nie poddawali się. Ich siła walki była ogromna. To nie jest takie samo pokolenie jak obecnie. Uważam, że nieliczni z nas przetrwaliby w obozie chociaż miesiąc. A dzieci? Pojawiłyby się kłopoty, że nie mają komputera czy telefonu. Musiałyby pracować, zamiast grać. Popularne gry, nie wniosłyby nic do ich życia. Ludzie będąc w obozie zaczęliby kłócić się oraz mogłoby dojść do tego, że sami przyczyniliby się do swojej śmierci. Niestety czasy zmieniły się, ale ludzie również. Jesteśmy dużo słabsi, mało kto miałby odwagę walczyć o wolność dla potomnych. Ludzie, którzy żyli w czasach wojny, to osoby, które przeżyły piekło. To Oni powinni być dla nas wzorem. To niezastąpieni bohaterowie.

Brawo dla autorów za chęć poznania losów ludzi przedstawionych w książce, za rozmowy z nimi oraz zapisanie wspomnień. Ale to tyle. Mogła powstać książka, która stałaby się hitem. Niestety styl jej napisania pozostawia wiele do życzenia. Przedstawione historie zostały napisane chaotycznie. Niestety zawiodłam się. Był pomysł na coś świetnego, wyszło nie do końca tak, jak miało być.

Moja ocena: 5/10

źródło

1 komentarz:

  1. Ech, wczoraj ją kupiłam. Bardzo lubię wojenną tematykę, ale właśnie trochę się boję tej książki, bo to reportaż - tym bardziej po tym, co o niej piszesz. No ale dam jej szansę :)

    Buziaki!
    siemamoniaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń