Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lira. Pokaż wszystkie posty
"Paleta marzeń. Powrót" - Małgorzata Falkowska

"Paleta marzeń. Powrót" - Małgorzata Falkowska

 Wydawnictwo: Lira

Data premiery: 23 czerwca 2021 roku

Liczba stron: 272

Przyjemnie było wrócić do historii, którą stworzyła Gosia. W czwartym tomie poznajemy osiemnastoletnią Polę, która wyrusza z Bali do Polski. Dziewczyna od dawna marzyła o podroży do tego kraju, jednak dopiero śmierć babci w pełni zmotywowała ją do wyjazdu. Na miejscu spotyka osoby, z którymi utrzymywała kontakt internetowy. Okazuje się również, że w Toruniu czeka na nią jeszcze ktoś...


Jeżeli mieliście okazję czytać już "Paletę marzeń", to koniecznie sięgnijcie po tę część. Tym razem Magda i Alek zostają bohaterami drugoplanowymi, a pierwszy prym wiedzie Pola. Poznajemy również rodzeństwo nastolatki czy bliźniaczki, które cechują się temperamentnym zachowaniem. W tej książce nie można narzekać na nudę, a wykreowana fabuła ozdobiona została dziecięcym spojrzeniem na świat. 

Osobiście z wielką nadzieją czekam na kolejny tom. Historia została zakończona w takim momencie, że nóż otwiera się w kieszeni. Gosiu, jak mogłaś?! Ciekawość zżera mnie od środka! Warto również dodać, że warsztat pisarski Autorki nadal pozostaje na wysokim poziomie i nie ma tutaj nic na siłę, co często zdarza się podczas tworzenia kolejnych tomów. 


"Paleta marzeń. Powrót" to książka o podróży do przeszłości. Opisana została tutaj magia wspomnień i urok dziecięcych lat. Nie brakuje romantycznych momentów, które wzruszają, a także sytuacji, które niekiedy powodują dreszczyk emocji. Jako torunianka, polecam i zapraszam w podróż do Grodu Kopernika - nie tylko książkową, ale i prawdziwą. 


Moja ocena: 8,5/10

"Paleta marzeń. Na zawsze razem" - Małgorzata Falkowska

"Paleta marzeń. Na zawsze razem" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 17 czerwca 2020 roku
Liczba stron: 256


W życiu Magdy ponownie pierwsze skrzypce odgrywa jej mąż. Marcin jest osobą przebiegłą, która nie pozwoli na to, aby jego żona i córka mogły spokojnie funkcjonować. Wprowadza zamęt do życia tej dwójki, jednocześnie dążąc do tego, aby wyeliminować z gry Alka. Okazuje się jednak, że Magda nie jest już tą cichą myszką, która godziła się na złe traktowanie, a jej światopogląd ulega pewnej zmianie. 

Z wielką przyjemnością śledzę losy Magdy i Alka. Dramatyczne zakończenie poprzedniej części nabuzowało we mnie wiele emocji i z niecierpliwością czekałam na kontynuację losów bohaterów. "Paleta marzeń. Na zawsze razem" to próba poukładania sobie życia na nowo. Bohaterowie pragną zacząć nowy rozdział w życiu, jednak podjęte przez nich decyzje nie pozwalają na budowanie wspólnej drogi. 


W trzecim tomie świetnie można zauważyć przemianę charakterów. Magda z zalęknionej dziewczyny, stała się pewną siebie kobietą, która wie, że zawsze może liczyć na najbliższych i otrzyma od nich wsparcie. Alek porzucił styl wolnego ducha i zaczął zajmować się poważniejszymi sprawami. W trudnych chwilach ta dwójka mimo, iż oddzielnie, potrafiła podjąć rozsądne decyzje i nie bała się życia. 

Serdecznie polecam Wam całą trylogię "Palety marzeń". Małgorzata Falkowska zabierze Was w cudowną podróż do naszego uroczego Torunia, ale również pozwoli na przeniesienie się do innych zakątków. Uważam, że dzięki tej historii można docenić, co tak naprawdę liczy się dla nas w życiu i ile jesteśmy w stanie poświęcić dla miłości. 

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.
"Paleta marzeń. Zgubione szczęście" - Małgorzata Falkowska

"Paleta marzeń. Zgubione szczęście" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 304


Magda, Alek i Pola nareszcie mogą wieść spokojne życie w Łodzi. Młodzi kochankowie cieszą się każdym dniem i codziennie odkrywają się na nowo. Mogłoby wydawać się, że tak wiele przeszli, że nic nie jest w stanie już zawadzić ich szczęściu. Niespodziewanie jednak na ich drodze ponownie pojawi się Marcin, który zabiera córkę do Torunia. Ile Magda będzie musiała poświęcić, aby odzyskać dziecko? Czy to jedno wydarzenie doprowadzi do zniszczenia budowanego szczęścia?


Małgorzata Falkowska pierwszą część z tej serii zakończyła w takim momencie, że czytelnik niecierpliwie wyczekiwał dalszych losów bohaterów. Tym razem widzimy jak Autorka wyrobiła się nie tylko w obyczajówkach, ale również dorzuciła tutaj wstawki z powieści erotycznej. Brawo! Pióro Falkowskiej ponownie mnie zachwyciło i wciągnęło do swojego świata. Uwielbiam Jej styl i to, że te historie są takie życiowe i mogłyby przydarzyć się każdemu z nas.


Uważam, że to dobrze, jeżeli Autor gra na emocjach czytelnika. Jednak moi mili! To co wyrabia ta kobieta, przerasta góry! Jak tak można!? Zostawić odbiorcę w takim miejscu i od tak zakończyć drugą część?! Kobieto, nie masz serca! Przyznam się Wam, że pod koniec historii już sobie myślałam, że tym razem jakoś słabo i nie ma nagłego zwrotu akcji. Ale jak to mówią, nie chwal dnia przed zachodem słońca... bo Falkowska Cię zaskoczy.


Tutaj polecałam Wam pierwszą część i zachęcam również do lektury "Zgubionego szczęścia". Ta historia opowiada o trudnej, ale pięknej miłości i tym, że czasami musimy się poświęcić, aby odzyskać utracone szczęście.

Moja ocena: 9/10


Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.

"Wyspa singli" - Małgorzata Falkowska

"Wyspa singli" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 11 października 2018 roku
Liczba stron: 224


"Wyspa singli" to kolejny telewizyjny show, który ma w planach przyciągnąć przed telewizory rzeszę ludzi. Marta, Karina i Maciej jako pracownicy stacji wyruszają z singlami wyłonionymi podczas castingu do Turcji, aby ktoś mógł zmienić swój status związku. Na miejscu okazuje się, że pracownicy również po części biorą udział w zabawie i ukazują swoje uczucia. Czy Marta i Karina wyjawią dlaczego nie mogą na siebie patrzeć? Kto tak naprawdę zyska popularność i wejdzie w nowy związek? Jak na to wszystko zareagują telewidzowie? Czy program będzie miał duży odbiór?

Nie ukrywajmy, ale ludzie lubią śledzić życie innych. Polacy często zasiadają przed telewizorami, aby zobaczyć, jaka prawda została ukryta, co nowego słychać wśród policjantów czy w szpitalu, a także jakie życie wiedzie rolnik. Niekiedy poczynania tych "bohaterów" są tak żenujące, że im gorsze zachowanie, tym lepsza oglądalność. Niestety na bok odchodzi kultura i dobre wychowanie, a na pierwszym planie jest prostota i niski poziom prezentowania się. Gdzie się podziały zasady savoir-vivre? Gdzie dobre maniery?


Jeżeli jesteście ciekawi, jak potoczą się losy osób, które wyleciały do Turcji, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. "Wyspa singli" to lekka powieść na lato, która przedstawia zachowanie osób samotnych, a także udowodnia, że każdy zasługuje na miłość i nawet jeżeli to ukrywa, to w głębi serca potajemnie jej poszukuje.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.

"Singielka w Londynie. Spełnione marzenia" - Marta Matulewicz

"Singielka w Londynie. Spełnione marzenia" - Marta Matulewicz

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 17 kwietnia 2019 roku
Liczba stron: 320


Serce Ewy nadal przechodzi załamanie nerwowe. Polka najpierw była świadkiem pocałunku Oliviera z inną kobietą, a później widziała, jak jeszcze z inną wylatywał na misję do Kenii. Uważała, że rozłąka dobrze im zrobi i będzie mogła na nowo zacząć żyć. W jej codzienności pojawia się Scott, który ma wobec niej pewne plany. Czy Ewa pójdzie tą drogą? Czy jednak mimo wszystko będzie rozmyślała o lekarzu? Jednym wielkim plusem w życiu bohaterki jest to, że jej kariera zawodowa pięknie rozwija się i Ewa może udowodnić na co ją stać.

Polubiłam się z Ewą. Kobieta jest taka zwyczajna. Co prawda wyróżnia się swoją drobną niezdarnością i tym, że lubi przyciągać do siebie kłopoty. W jej charakterze nie dopatrzymy się jednak zazdrości, wywyższania czy egoizmu. Bije od niej ciepło i relacje z nią, niosą wiele ciekawych chwil. W tej części bohaterka staje przed wyborem odpowiedniej drogi, ponieważ musi zdecydować, czy chce zacząć żyć na nowo miłością, czy jednak nadal w sercu ma Oliviera. Uwierzcie mi, to nie będzie łatwa decyzja...


Marta Matulewicz w tej części uzmysławia nam, że często interpretujemy wiele sytuacji na własny sposób. Nie poznamy całej prawdy, a już snujemy domysły i tworzymy własne scenariusze. Najczęściej to kobiety mają uparty charakter i ciężko im wytłumaczyć, że dane zagranie miało zupełnie inny kontekst. No cóż. Jak ktoś sobie coś wymyśli, to ciężka droga przed nami, aby udowodnić mu, że było inaczej. 

Serdecznie polecam Wam całą serię "Singielka w Londynie". Jeżeli znacie już losy Ewy, to zapewne jesteście ciekawi jak rozwinie się jej życie miłosne. Będzie tutaj kilka niespodzianek, a także momentami będzie mogła zakręcić się łezka wzruszenia. Natomiast jeżeli nie słyszeliście jeszcze o tej serii, to polecam Wam, jako świetną i lekką obyczajówkę. Będziecie śledzić wybory emigrantki pomiędzy lekarzem a strażakiem. Świetny humor zapewniony. 


Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira. 


"Pokusy Clarissy" - Jack Lauriger

"Pokusy Clarissy" - Jack Lauriger

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 10 października 2018 roku
Liczba stron: 304

Witajcie ponownie w świecie Clarissy. Po krótkiej przerwie wracamy do Wrocławia i śledzimy dalsze zmagania bohaterki. Kobieta przyzwyczaiła się do życia w nowym miejscu i z wielką radością chłonie wszelkie nowości kraju. Nadal wiele uczy się na temat swojego ciała i postanawia wcielić w życie swoje fantazje. Jest to wielkim zaskoczeniem dla jej męża, ponieważ nie sądził, że delegacja żony zbliży ich ponownie do siebie i zaowocuje nowością w sypialni. 

Tym razem ocenę zacznijmy od opisu, który jest według mnie mylny. Dowiadujemy się, że w życiu Clarissy pojawia się tajemniczy mężczyzna, jednak kobieta ma okazję zobaczyć go na własne oczy tylko raz - i to pod koniec książki. Przez całą fabułę są o nim tylko wzmianki i domysły na temat jego charakteru. Dużą rolę w powieści ponownie odgrywa Anna, która zawirowała życiem Angielki. Obserwujemy upodobnienie się koleżanek do siebie i wzajemne poczynania.


Przez tę książkę ponownie w większości przemawia seks. Po raz kolejny mamy żeńskie relacje i próbowanie czegoś nowego, a także sytuacje, które ja potraktowałabym jako zdrady, mimo iż bohaterki nie widziały w tym nic złego. Podobno zamysłem tej książki, było przedstawienie polskich zachowań - ale czy wyszło to w ostateczności? Mnie po takiej lekturze raczej nie zachęciłoby nic do wizyty, a tylko przekonało w nastawieniu, że należy wstrzymać się z podróżą.

Cieszę się, że historię Clarissy czyta się tak szybko. Rzadko kiedy mam takie uczucia, że jednocześnie fabuła mnie odraża, ale chcę poznać jej dalsze poczynania. W tym przypadku również nie jestem za tym, aby polecać Wam tę pozycję, jednak jeżeli wyjdzie kolejna część, sięgnę po nią. Czysta ciekawość przeze mnie przemawia oraz chcę dać Autorowi jeszcze raz szansę.



Moja ocena: 4,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.

"Clarissa" - Jack Lauriger

"Clarissa" - Jack Lauriger

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 20 czerwca 2018 roku
Liczba stron: 304


Główna bohaterka otrzymuje możliwość rozwoju zawodowego i lepsze zarobki, jeżeli na pół roku wyjedzie do Polski w delegację. Kobieta zgadza się na to, ponieważ wie, że w każdy weekend będzie mogła wracać do rodziny, a na miejscu otrzyma ogromne wsparcie oraz własne tymczasowe mieszkanie. Angielka w nowym miejscu poznaje grono zaufanych osób, które wyjaśniają jej panujące obyczaje, pokazują uroki Polski, a także otwierają przed nią nowe bramy. Nigdy nie sądziła, że ten wyjazd zaowocuje ogromem zmian w jej życiu oraz odmieni podejście do wielu spraw.

Wyjazd w nowe miejsce dla każdego jest zagadką. Nigdy nie wiemy, co spotka nas w danym miejscu, ani jak zaaklimatyzujemy się tam. Clarissa zrezygnowała ze swojego spokojnego życia i wyruszyła w poszukiwaniu przygody do Polski. Na jej przykładzie zostały świetnie przedstawione różnice narodowe i podejście do wielu codziennych spraw.


Nie podobało mi się mimo wszystko zachowanie Angielki. Kobieta nie była fair wobec własnego męża, mimo iż uważała, że wszystko jest okej. Można powiedzieć, że uczyła się nowych rzeczy i zdobywała doświadczenie, jednak mnie ta forma nie przekonała. Nie kręcą mnie takie historie, gdzie kobiety za wszelką ceną do siebie lgną i starają się być nowoczesne. 

Tym razem nie przemówiła do mnie ta historia. Myślę, że fakt, iż czyta się ją szybko był tutaj wielkim plusem. Liczyłam na lekką obyczajówkę, która pozwoli mi na chwilę oderwać się od codzienności, jednak dostałam zupełnie coś innego. Osobiście zaliczyłabym tę pozycję do literatury erotycznej, a główną bohaterkę momentami zrugała za swoje zachowanie.

Moja ocena: 5,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.

"Podróżniczki. Dziewczyny, które nie znały granic" - Jarosław Molenda

"Podróżniczki. Dziewczyny, które nie znały granic" - Jarosław Molenda

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 17 października 2018 roku
Liczba stron: 320


"Podróżniczki. Dziewczyny, które nie znały granic" to historie czternastu kobiet, które przeciwstawiły się prawu, aby spełnić swoje marzenia. Jarosław Molenda zagłębia się w historię i przenosi nas, aż do roku 970, kiedy to pojawiła się na świecie Świętosława. Jesteśmy świadkami zmiany obyczajów i tradycji na przestrzeni kilkuset lat. Dostrzegamy to, jakie ludzie w danym czasie mieli podejście do roli kobiety w świecie i ile Podróżniczkom udało się wywalczyć dla potomnych.

W dzisiejszych czasach nikogo nie dziwi równouprawnienie. Kobiety samotnie podróżują i zdobywają nowe miejsca. Jeszcze nasze prababcie nie pomyślałaby, że kiedyś ich prawnuczki będą mogły spokojnie żyć na świecie i nie być niezależne od płci męskiej.

Ta biografia to przepiękna podróż w czasie, która udowadnia kobiecą siłę i determinację. Dzięki niej dostrzegamy piękno marzeń i siłę walki o zrealizowanie danego celu. Mimo, iż czasami na naszej drodze pojawiają się przeciwności, nigdy nie powinniśmy poddawać się, tylko zawzięcie dążyć do realizacji określonego celu.


Osobiście jak dla mnie, niestety za dużo było tutaj historii. Nie jestem jakąś jej fanką i za dostateczne uważam, serwowanie jej w ograniczonej ilości. Uważam, że w tym przypadku książka szczególnie przypadnie do gustu czytelnikom, którzy lubią typowo historyczne wzmianki.

Jeżeli szukacie pozycji, która zabierze Was w przeszłość i pokaże, ile kobiety są w stanie zrobić, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Uważam, że będzie ona również świetnym pomysłem dla osoby, która interesuje się historią. Znajdziecie tutaj wiele odniesień do obecnych wierzeń czy zdarzeń, a także poznacie kilka historycznych ciekawostek.


Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.


"Pani Henryka i morderstwo w autokarze" - Katarzyna Gurnard

"Pani Henryka i morderstwo w autokarze" - Katarzyna Gurnard

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 20 lutego 2019 roku
Liczba stron: 304


Pani Henryka to emerytka, która postanawia wybrać się na wycieczkę do Paryża. Okazuje się, że poza nią w autobusie jest tylko kilka osób, które również wybierają się do Miasta Zakochanych. Towarzysze nawiązują relację, jednak podczas podróży niefortunnie dochodzi do śmierci jednego z podróżników. Pani Henia postanawia sama podjąć się śledztwa i sprawdzić, kto może być domniemanym mordercą. Starsza kobieta nie poddaje się w bojach i wytrwale pokonuje wszystkie przeszkody.

Jestem zachwycona stylem napisania tej książki! Pani Katarzyna w świetny sposób wykreowała akcję i nadała jej mroczno - zabawny klimat. Główna bohaterka reprezentuje typ starszej kobiety, która jest wszystkiego ciekawa i musi znać odpowiedź na wszelkie pytania. Śledztwo nie jest dla niej czymś nadzwyczajnym i idealnie odnajduje się w nowej roli.


Jako wielka fanka Paryża i osoba, która dostaje palpitacji serca na widok Wieży Eiffla, wiedziałam, że muszę poznać tę historię. Jednocześnie stawiałam jej wysokie wymagania, mimo iż nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się. Autorka nie zawiodła mnie, a wręcz skradła moje serce do swojej twórczości. Z wypiekami na twarzy śledziłam zmagania Pani Detektyw.

Jeżeli szukacie książki, która wywoła u Was niepohamowane ataki śmiechu, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Okazuje się, że niezrealizowana podróż do Paryża niesie za sobą wiele innych ciekawych wydarzeń. Mam nadzieję, że tak jak ja, polubicie Panią Henrykę i będziecie chcieli towarzyszyć jej w każdej podróży.


Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.

"Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki" - Marta Matulewicz

"Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki" - Marta Matulewicz

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 17 października 2018 roku
Liczba stron: 304

Tajemnicze randki, niespodziewane wydarzenia, a także tajemnicza aura, to obecne życie Ewy. Oliver skradł jej serce i robi wszystko, aby zaskoczyć swoją wybrankę. Kobieta jest z tego powodu bardzo szczęśliwa, jednak czasami chciałaby wiedzieć, czego może spodziewać się danego dnia. Przełomowym wydarzeniem w życiu kochanków, jest sylwestrowa noc, kiedy Ewa postanawia zrobić ukochanemu niespodziankę i zjawia się w szpitalu, a tak dostrzega byłą dziewczynę Olivera. Po tym incydencie kobiecie włączą się czujność i poważnie zastanawia się nad wiernością swojego chłopaka, a także planami rywalki.

Ewa to zabawna postać. W drugiej części bohaterka również wpada w specyficzne kłopoty, czy znajduje się w dziwnych sytuacjach. Jej pech jest o tyle zabawny, że kobieta nie załamuje się i potrafi wyjść z danej sytuacji z podniesioną głową. Coraz lepiej idzie jej odnajdowanie się na obczyźnie, a także nieźle radzi sobie w kontaktach z nowymi ludźmi. Wielką niespodzianką dla niej jest to, że w pracy otrzymuje awans, co jest aspektem docenienia jej ciężkiej pracy. 

Jeżeli mieliście przyjemność czytać pierwszą książkę z tej serii, to zapewne z wielką przyjemnością poznacie dalsze losy bohaterki. "Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki", to przyjemna powieść o życiu młodej Polki w Anglii, radzeniu sobie z nowymi wyzwaniami, a także odnajdywaniu radości z osiągniętych rzeczy. Ta historia zapewne wywoła uśmiech na Waszych twarzach, a Ewa swoim charakterem skradnie Wasze serca. 

Moja ocena: 8,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.
"Zanim zniknę" - Anna Dąbrowska

"Zanim zniknę" - Anna Dąbrowska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Data wydania: 12 września 2018 roku
Liczba stron: 352


Niespodziewanie pewnego dnia osiemnastoletnia Wiktoria przeprowadza się wraz z matką i jej partnerem z Krakowa do Gdańska. Dziewczyna rozpacza po śmierci ojca i przechodzi okres buntu. Stara się robić wszystko, aby zranić matkę i ignorować Piotra. Nie docenia czynów opiekunów, ani ich troski. W szkole postanowiła zadawać się ze specyficznymi ludźmi, jednak niespodziewanie na jej drodze stanął chłopak o cudownym charakterze i nienagannym zachowaniu. Czy Wiktoria mimo wszystko będzie dążyła do tego, aby odegrać się na matce? Czy może tajemniczy Syriusz zmieni jej zachowanie? Co takiego musiałaby wydarzyć się, aby nastolatka uzmysłowiła sobie swoje niepoprawne zachowanie?

Postać Wiktorii przedstawiała nastolatkę, która została zraniona w życiu i nie mogła poradzić sobie z problemami. Po znalezieniu martwego ojca dziewczyna przestała grać na fortepianie i znalazła się w klasie artystycznej. Rzeźba i malarstwo nie odzwierciedlało pasji uczennicy, więc miała kilka kłopotów. Z wybawieniem przyszedł jej Syriusz, który pojawił się pewnego dnia w klasie i nie odrzucał, ani nie szydził z  "nowej". Nastolatek został wykreowany na ideał, który wie jak zachować się w danej chwili, a także rozumie sposób postępowania z kobietami. Charakterystyczną postacią był również Maks, który reprezentował czarny charakter. Namieszał on bardzo w życiu Wiki i starał się sprowadzić ją na złą drogę.


Jestem zachwycona stylem napisania tej powieści, a także przesłaniami, które płyną do nas z każdej strony. Autorka w piękny sposób zwraca uwagę na nasze zachowanie, a także otwiera nam oczy na rzeczy, których nie zauważamy. Niekiedy ignorujemy wiele aspektów oraz narzekamy na otaczający nas świat. Bardzo podobała mi się wzmianka o tym, że rozpaczamy po zmarłych, a tak naprawdę nie doceniamy ich za życia i spędzamy z nimi mało czasu. Dopiero, kiedy zostanie nam coś odebrane łapiemy się za głowę i zaczynamy doceniać dobro.

Czytając "Zanim zniknę" natkniecie się na wątek magiczny, który został pięknie wkomponowany w całość akcji. Poznacie tutaj Anioła, a także będziecie świadkiem intrygującego spotkania z motylami. Jestem zachwycona, że na stronach tej książki znalazłam cytaty z "Małego Księcia". Uwielbiam tę historię, a w połączeniu z przesłaniem od Pani Ani Dąbrowskiej, stworzyło to coś niesamowitego.


Bardzo serdecznie polecam Wam tę pozycję. Uważam, że warto, aby każdy Czytelnik sięgnął po tę książkę i poznał losy Wiktorii. Poprzez zachowanie nastolatki, dostrzeżecie do czego może prowadzić bunt, zauważycie rany wyrządzane słowami, a także zatrzymacie się na chwilę i zapewne weźmiecie sobie do serca wiele ze słów tworzących historię.

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.


"Paleta marzeń" - Małgorzata Falkowska

"Paleta marzeń" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Data wydania: 18 czerwca 2018r..
Liczba stron: 352


Dwudziestojednoletnia Magda jest rozwódką, która ma już pięcioletnią córeczkę Polę. Pewnego dnia w lokalnej gazecie dostrzega portret swojej pociechy, który stał się wygraną dla nijakiego Alka. Kobieta postanawia zawalczyć o prywatność dziecka i spotyka się z malarzem w sądzie. Pech chciał, że wymierzoną karą jest to, że dwoje obcych ludzi ma wspólnie spędzić siedem dni. Czy panienka z zamożnej rodziny, poradzi sobie w towarzystwie chłopaka, który pracuje na ulicy? Czy jest możliwość, aby ludzie pochodzący z dwóch zupełnie innych światów, znaleźli wspólny język?

Niestety mało jest książek polskich Autorów, których akcja dzieje się w Toruniu. Z wielką przyjemnością sięgnęłam po "Paletę marzeń" wiedząc, że wraz z bohaterami będę mogła przemierzać ulice miasta, w którym mieszkam. Nie mogłam oderwać nosa od fabuły ciesząc się urokami znanych mi ulic, a także zachwycając się zakątkami, których nie miałam jeszcze okazji zobaczyć na własne oczy. Dodatkowo moja radość była nieograniczona, kiedy okazało się, że główna bohaterka mieszka na tym samym osiedlu co ja. 


Magda charakteryzowała dziewczynę, która miała zamożnych rodziców i bez ograniczeń mogła spełniać swoje zachcianki. Mimo, iż miała dziecko, nie musiała martwić się o to, aby zapewnić mu byt, tylko mogła na spokojnie studiować i być na utrzymaniu rodziców. Z racji jej specyficznego podejścia do życia, irytowała mnie na początku historii. Autorka postanowiła z czasem zafundować tej osobie metamorfozę i przedstawiła ją z innego punktu. Okazało się, że mimo dostatku jej życie nie było usłane różami. Mąż tyran, despotyczna matka i ojciec, który wolał milczeć niż wyrazić własne zdanie, to kilka z koszmarów młodej kobiety.

Już na samym początku Alek został przedstawiony jako ktoś, kim ludzie z otoczenia Magdy gardzili. Młodzieniec pracował na ulicy malując obrazy. Mało kto doceniał jego zamiłowanie do wykonywanej pracy i nieliczni dostrzegali ile miłości i pasji wkłada w wykonywane czynności. Wielką różnicą w ocenie bohaterów było również to, że Alek mieszkał w garażu. Życie połączyło dwie drogi, w których każdy z ludzi miał inne ambicje, zamiłowania czy podejście do życia. Małgorzata Falkowska idealnie przedstawiła fakt, jak ludzie muszą przyzwyczaić się do innych i poznać ich styl życia, aby móc wspólnie znaleźć nić porozumienia.


W powieści zostało poruszonych bardzo dużo ważnych problemów. Pierwszym z nich jest ocena ludzi po stereotypach i wyglądzie. Zawsze powinniśmy najpierw poznać charakter danej osoby, a następnie wyrazić zdanie na jej temat. Czyny ranią, ale uwierzcie mi, że słowa mogą spowodować jeszcze większy ból. Kolejnym ważnym aspektem jest przemoc w rodzinie. Małżeństwo może stwarzać pozory kochającej się pary, ale w czterech ścianach może dziać się katastrofa. Najczęściej ofiarami przemocy są kobiety, które duszą w sobie cierpienie. Wydaje im się, że swoimi czynami zasłużyły na takie traktowanie i nie chcą, aby ich związek rozsypał się. Jeżeli w małżeństwie jest dziecko, to ranione żony stawiają potomstwo na pierwszym miejscu i nie chcą doprowadzić do rozwodu. Życie w takim układzie nie jest dobrym rozwiązaniem i jeżeli pojawia się przemoc, to trzeba dążyć do diametralnej zmiany. Niestety okrutnym skutkiem może być rozbicie rodziny, ale raczej żaden rozsądnie myślący rodzic nie chciałby, aby jego latorośl patrzyła na krzywdę, przeniosło te wzorce do swojego życia, a co najgorsze - stała się ofiarą. Nie zdradzę Wam reszty problemów przedstawionych w "Palecie marzeń", ponieważ chciałabym, abyście sami czerpali radość z lektury i bez spojlerów odkrywali różne tajemnice. 

Przewodni motyw książki jest mi bardzo bliski. Z reguły, to poradniki mają na celu pomoc w ukierunkowaniu naszego życia i uzmysłowienie nam czego oczekujemy. Wykreowana historia Magdy i Alka zapaliła we mnie iskierkę nadziei oraz uzmysłowiła mi, że los zawsze będzie starał się rzucać mi pod nogi kłody, ale to ode mnie zależy, czy je pokonam. Marzenia, to przepiękna rzecz, której nikt nie jest nam w stanie odebrać, a życie niestety jest bardzo ulotne i powinniśmy robić wszystko, aby dążyć do ich realizacji. Czy słowa kobiety, którą mogłam pewnego dnia zobaczyć na ulicach starówki, przyczynią się do tego, że prędzej podejmę decyzję i powiem dość czynności, za którą nie przepadam? Może to już dzisiaj powinnam w pełni zacząć spełniać swoje główne marzenie, a nie przyczyniać się do tego, abym moją pracą spełniała pragnienia innych?


Bardzo serdecznie polecam Wam tę książkę. Jest to opowieść o sile miłości, poświęceniu się dla dziecka, a także znalezieniu własnego miejsca na ziemi i realizacji zamierzonych celów. Styl Autorki skradnie Wasze serca, a treść wiele Wam uzmysłowi. Czasami nie zwracamy uwagi na możliwości i boimy się podjąć kroki, które przyczynią się do realizacji marzeń. Wystarczy, że w naszym życiu pojawi się osoba, która pchnie nas w odpowiednim kierunku i wtedy bezproblemowo "gonimy marzenia".

Na koniec chciałabym Was tylko ostrzec, abyście zaopatrzyli się w chusteczki higieniczne, ponieważ pewna Torunianka tak lawiruje akcją, że potok łez jest gwarantowany.

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.
"Singielka w Londynie" - Marta Matulewicz

"Singielka w Londynie" - Marta Matulewicz

Wydawnictwo:  Wydawnictwo Lira
Data wydania: 9 maja 2018 r.
Liczba stron:320


Po nieudanym związku Ewa postanawia wyjechać do przyjaciółki, która mieszka w Londynie i zacząć tam nowe życie. Pragnie znaleźć idealną pracę i na pewien czas zapomnieć o miłości i towarzyszącej jej niepowodzeniach. Już sam lot przysparza kobiecie kilka niespodzianek, a okazuje się, że na miejscu będzie jeszcze weselej. Pierwsze dni w nowym miejscu owocują tym, że Ewka na pewno nie zostanie zapomniana przez okolicznych mieszkańców oraz zagranicznych znajomych. Kobieta jest jedną wielką Ciamajdą! Dodatkowo okazuje się, że niespodziewanie poznaje pewnego chirurga...

"On nie jest wart głodówki, co innego nowa sukienka."

Bardzo podobała mi się postać Ewy. Ta kobieta już od pierwszych stron skradła moje serce. Autorka zagwarantowała czytelnikowi niezłą dawkę uśmiechu. Główna bohaterka przedstawia typ szalonej kobiety, która dokonuje rzeczy prawie niemożliwych. Nie straszna jest jej wspinaczka na piętro, aby wejść przez okno do domu Zosi, niefortunnie wywołuje pożar, a także niespodziewanie zmienia kolor swoich włosów na fioletowy! Polka mimo swojego nieopanowania zdobywała sympatię u innych osób. Już taki jest jej los, że wypadki nie chcą jej opuszczać, jednak serce ma złote.

Nie byłam nigdy w Anglii i z racji tego nie mogę wypowiedzieć się na temat charakterów mieszkańców Wysp. W powieści zostali oni przedstawieni jako osoby o otwartym sercu, zawsze uśmiechnięci i chętni do pomocy. Jeżeli tak jest naprawdę, to uważam, że ten kraj mimo ciągłego deszczu, jest bardzo sympatycznym miejscem. Nie ukrywajmy, ale niestety u nas w Polsce nie każdy obcy człowiek jest chętny do bezinteresownej pomocy, czy chociażby podzielenia się dobrym słowem.

Jedynym minusem o którym muszę wspomnieć jest fakt, iż książka nie ma rozdziałów i została napisana jednym ciągiem. Nie jest to dla mnie jakiś mankament, ale wiem, że są tutaj osoby, które niechętnie sięgają po egzemplarze, jeżeli zobaczą coś takiego. Mogę Was pocieszyć, że tym razem warto zaryzykować, ponieważ nawet nie zauważycie, jak szybko będą Wam uciekały kartki i z utęsknieniem będziecie czekać na kontynuację tej serii.

Bardzo serdecznie polecam Wam książkę "Singielka w Londynie". Uważam, że jest ona idealna dla osób, które chcą sięgnąć po jakąś lekką powieść. Perypetie bohaterki wciągną Was do londyńskiego świata i zobaczycie jak tam jest przyjemnie. Niespodziewanie potknęliście się na chodniku, złapaliście gumę w oponie od roweru, a może wylaliście przypadkowo wodę? To nic! Ewa Wam pokaże, co to znaczy, mieć pecha i zostać zauważonym.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.




"Żywioły Lukrecji" - Laura Adori

"Żywioły Lukrecji" - Laura Adori

Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Data wydania: 28 marca 2018 r.
Liczba stron: 320


Po raz trzeci zapraszam Was do świata czterdziestoletniej Lukrecji. Tym razem poznajemy ją w chwili, kiedy w jej ciele rośnie nowe życie. Ciąża stała się dla niej niespodziewanym darem od losu i bohaterka musi odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Niezawodnym wsparciem są dla niej jej przebojowe przyjaciółki - Wera i Claudynka. Kobiety wnoszą do życia pełno energii i nie pozwalają, aby w życiu przyjaciółek pojawił się smutek. Dodatkowo Lukrecja obawia się zachowania Konstantego i podejmowanych przez niego decyzji. Jest załamana, że ojciec dziecka odsuwa się od niej i nie proponuje, aby razem zamieszkali. Nie można również zapomnieć o szalonej siedemdziesięciolatce imieniem Krystyna i jej szalonych pomysłach!

Bardzo przyjemnie czyta mi się książki Laury Adori. Kobieta ta ma lekkie pióro i swoje historie przedstawia w bardzo przyjemnym świetle. Książki z cyklu "Przebudzenie Lukrecji" są jednymi z powieści, które pochłania się za jednym razem. Mimo, iż w historii pojawiają się chwile smutku, są to dosłownie takie momenty, że nic nas nie dołuje. Optymizm przemawia przez każdą stronę i wciąga czytelnika do warszawskiego świata. Z racji tego, że Lukrecja prowadzi kulinarnego bloga w książce nie zabrakło kilku przepisów jej dań. Uważam, że było to świetne rozwiązanie, aby podzielić się nimi z fanami kulinarnej blogerki.

Irytowała mnie w tej części postać Konstantego i jego ciągły brak czasu dla matki jego dziecka. Mężczyzna nie okazywał zainteresowania samopoczuciem wybranki i bardzo dużo czasu spędzał poza domem. Tłumaczył się tym, że ma tyle pracy i ciągle musi spotykać się na zajęciach z klientami. Niespodziewanie pewnego dnia Lukrecja widzi go ze swoją przyjaciółką i zaczyna snuć domysły. Czy kobieta tym razem również nie zasłużyła na szczęśliwy związek? Czy będzie musiała sama wychować dziecko, jednocześnie kończąc przyjaźń?

Jeżeli mieliście już okazję poznać losy Lukrecji i perypetie jej szalonego świata, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. A może jest Wam zupełnie obcy świat tej szalonej kobiety? Jeżeli tak, to nadrabiajcie zaległości i lećcie po "Przebudzenie Lukrecji". Myślę, że czasami warto oderwać się od tych wszystkich kryminałów i thrillerów i sięgnąć po spokojną, ale przepełnioną humorem lekką powieść.


Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.




"To nie jest Twoje dziecko" - Małgorzata Falkowska

"To nie jest Twoje dziecko" - Małgorzata Falkowska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Data wydania: 15 lutego 2018 r.
Liczba stron: 320


Michalina, Anna i Paweł, to trójka toruńskich bohaterów, których poznajemy dzięki twórczości Pani Małgorzaty Falkowskiej. Miśka jest cichą studentką, która woli posiedzieć w akademiku, niż iść na imprezę. Jednak pochopna decyzja i namawianie przyjaciółek przyczynia się do tego, że dziewczyna zachodzi w nieplanowaną ciążę. Jej drogi prowadzą ją wprost do gabinetu ginekolog Anny Bojnowskiej-Krygier. Okazuje się, że jest to odpowiedni czas i miejsce, ponieważ Michalina chce usunąć ciążę, a Anna pragnie dziecka, którego sama mieć nie może. Pani doktor proponuje jej nietypowy układ, w którym dziewczyna pełniła będzie rolę surogatki. Czy studentka zgodzi się na takie coś?

"Toruń jest taki piękny. To w nim zakochałam się na zabój, kiedy przejechałam tu na studia. 
"Duże małe miasto" - tak je nazywałam, nie mogąc się nacieszyć jego urokiem. 
Gotyckie budynki w centrum miasta były niczym w porównaniu do zieleni, 
jaka mnie zewsząd otaczała. Na starówce miałam swoje ulubione miejsca 
i nie wyobrażałam sobie, by żyć gdzie indziej. Tutaj był mój dom. 
Tutaj, choć tak daleko od rodzinnej miejscowości."

Od początku nie mogłam przekonać się do postaci Anny. W tym przypadku nawet jej imię nie było na plus. Specyficzny charakter odrażał mnie. Kobieta cechowała się zachłannością, uporem – gdzie cele realizowała po trupach, przemawiało przez nią fałszerstwo oraz miała problem z okazywaniem szczerych uczuć. Nie wiedziałam co takiego widział w niej Paweł, że postanowił wziąć ją za swoją żonę. Zupełnie innymi cechami charakteryzowała się Michalina. Dziewczyna zwracała uwagę na dobro innych osób, ceniła sobie szczerość oraz uczuciowość. Jednak nieprzemyślana i pochopna decyzja przyczyniała się do tego, że miała zostać młodą i samotną matką.

"Bo przecież Toruń jest piękny. Tylko mieszkając tutaj można odkryć jego dusze. 
Bulwary nocą, panoramę i klimat, jaki tu panuje. 
To miasto nie śpi, lecz nie jest tłoczne jak Warszawa. 
Tutaj można poczuć się jak w domu i jak właśnie tak się czułam. 
Od pierwszego dnia mojego pobytu."


Jestem bardzo dumna z tego, że Pani Małgorzata Falkowska postanowiła osadzić akcję w Grodzie Kopernika. Młoda bohaterka, Autorka oraz pewna czytelniczka imieniem Ania, nie pochodzą z tego miasta, ale przyjechały tutaj zamieszkać i Toruń zauroczył je niemiłosiernie. Poznając losy wykreowanych postaci, mogłam w każdej chwili dokładnie wyobrazić sobie opisywane miejsce. Akcja wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie mogłam oderwać się od lektury. Został poruszony tutaj problem macierzyństwo z dwóch stron. Przedstawiona została dziewczyna z wioski, która ma przed sobą całe życie, najpierw planowała studia, pracę i małżeństwo, a następnie dziecko. Los wywinął jej numer i odwrócił szyk związany z życiowymi planami. Trudności sprawie dodaje to, że ojciec poczętego dziecka wyjechał do swojego kraju, a młoda kobieta, nie chciała narażać rodziny na plotki i pojawiać się z brzuchem w rodzinnych stronach. Po drugiej stronie tematu znajduje się zamożne małżeństwo jakim jest Anna i Paweł. Dorośli ludzie żyją w luksusach, mają własną firmę i mogą pozwolić sobie na spełnianie swoich potrzeb. Głównym problemem w ich życiu jest brak potomstwa i możliwości spłodzenia go. Mimo, iż urodzenie dziecka dla kogoś za pieniądze jest w Polsce nie jest jasno określone, Anna postanawia zaryzykować i proponuje taki układ swojej pacjentce…


Uważam, że książka „To nie jest Twoje dziecko” jest genialną pozycją, którą powinien poznać każdy czytelnik. Nieplanowane ciąże u młodych kobiet w dzisiejszych czasach to nic nadzwyczajnego, a rzadko kiedy Autor tworzy z tego tematu tak realną historię. Oczywiście z tą lekturą powinien zapoznać się każdy mieszkaniec Torunia, bądź osoba, która uwielbia to miasto – uwierzcie mi, że klimat uliczek wciągnie Was do piernikowego świata.

Moja ocena: 10/10


Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Lira.


Copyright © Zaczytana Ania , Blogger