Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarna owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarna owca. Pokaż wszystkie posty
"Płonące dziewczyny" - C. J. Tudor

"Płonące dziewczyny" - C. J. Tudor

 Wydawnictwo: Czarna Owca

Data premiery: 28 lipca 2021 roku

Liczba stron: 464

Pastorka Jack Brooks przeprowadza się z nastoletnią córką do miejscowości, gdzie ma objąć rządy w parafii. Na miejscu czeka na kobietę wiele niespodzianek - znajduje rzeczy do egzorcyzmów, czuje specyficzną woń, a jej córka zaczyna widzieć niecodzienne rzeczy i wpada w dziwne towarzystwo... 


Uwielbiam książki C.J. Tudor. Sięgając po Jej twórczość wiem, że otrzymam fabułę, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. "Płonące dziewczyny" to historia, która momentami mrozi krew w żyłach i powoduje skoki adrenaliny. Ciężko było mi odłożyć książkę na bok, ponieważ z determinacją chciałam poznać dalsze losy bohaterów. 

Jeżeli szukacie lektury, która zaskoczy Was z każdą następną stroną, to ta pozycja będzie idealna. Klimat miasteczka tworzy mroczne napięcie, a religijne zwyczaje dodają dramatyzmu. Zaprezentowane wątki zapętlają się ze sobą po to, aby na koniec stworzyć fenomenalne zakończenie. Styl pisarski Tudor nadal pozostał na wysokim poziomie. Czekam na kolejne mroczne historie. 


Moja ocena: 8/10 

"Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie. 35 historii o tym, jak pielęgnować poczucie własnej wartości" Alex Rovira Celma, Francesc Miralles Contijoch

"Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie. 35 historii o tym, jak pielęgnować poczucie własnej wartości" Alex Rovira Celma, Francesc Miralles Contijoch

 Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: 9 grudnia 2020 roku

Liczba stron: 176


"Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie", to zbiór 35 przepięknych historii. Każda z nich przyozdobiona jest ilustracjami, które dodatkowo pobudzają wyobraźnię. 


Dzięki rozdziałom "Przemyśl to!" otrzymujemy podsumowanie każdej bajki. Znajdują się tam wskazówki o tym, jak budować poczucie własnej wartości, że warto dzielić się z innymi, a także jakie znaczenie ma dobre serduszko i bezinteresowna pomoc.


Uważam, że ta książka, to nie tylko pozycja dla dzieci. Morały płynące z każdej bajki, są w stanie uzmysłowić wiele dorosłym ludziom. Czytanie z Pociechą, pozwala na spędzenie razem czasu, ale także jest obustronną lekcją. 


Serdecznie polecam Wam tę książkę. Myślę, że powinna to być pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego Smyka. Dzięki niej Maluch będzie mógł doszukiwać się w sobie, tego co cenne, a także odróżniać dobro od zła. Nie brakuje także rad dla nas - rodziców, abyśmy pielęgnowali w dzieciach ich piękno i wyjątkowość.


Moja ocena: 10/10


Za egzemplarz dziękuję bardzo 

Wydawnictwu Czarna Owca.

"Inni ludzie" - C. J. Tudor

"Inni ludzie" - C. J. Tudor

 Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: 14 października 2020 roku

Liczba stron: 424


Pewnego dnia Gabe ma wrażenie, że widzi w samochodzie swoją córeczkę. Okazuje się, że właśnie tego dnia Izzy wraz z matką ponoszą śmierć. Mężczyzna przez lata żyje nadzieją, że mała Izzy, nadal gdzieś jest. Czy ma rację? 


Fabułę poznajemy z kilku punktów widzenia. Śledzimy poczynania Gabe'a i siłę walki o to, aby udowodnić, że jego córeczka żyje, a zidentyfikowane ciało, to zupełnie inne dziecko. Fran natomiast ukazuje nam jak wygląda życie pod ciągłym znakiem zapytania. Kobieta ze swoją córką nie jest pewna każdego następnego dnia i musi zachowywać szczególną ostrożność. Dlaczego?


"Kredziarz" skradł moje serce. Po lekturze tamtego thrillera, z wielką przyjemnością sięgam po książki Autorki. Niestety okazało się, że "Inni ludzie", jak dla mnie, to najsłabsza książka C. J. Tudor. Przewidziałam pewien główny motyw związany z zaginionym dzieckiem. Podejrzewałam kto jest kim i nie myliłam się. Co prawda było wiele wątków, które mnie zaskoczyły, jednak wiem, że Autorkę stać na więcej.


Mimo tej jednej wady, akcję śledziłam z wielkim zaciekawieniem. Emocje kumulowały się we mnie z każdą kolejną stroną. Myślę, że to wszystko dlatego, że niedawno poznałam uroki macierzyństwa i zrozumiałam na własnej skórze, pojęcie rodzicielskiej miłości. Nie wyobrażam sobie tego, co musiał przeżywać Gabe...


Jeżeli szukacie mrocznej książki na jesienne wieczory, to polecam Wam "Innych ludzi". Będziecie mieli okazję wyruszyć w śledztwo i spróbować udowodnić swoje zdanie odnośnie życia bądź śmierci Izzy. 


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz dziękuję bardzo

Wydawnictwu Czarna Owca. 

"Zniknięcie Annie Thorne" - C.J. Tudor

"Zniknięcie Annie Thorne" - C.J. Tudor

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 17 lipca 2019 roku
Liczba stron: 416



Joe Thorne po latach wraca do miejsca, w którym jako piętnastolatek stracił młodszą siostrę. Mężczyzna po dwudziestu pięciu latach ponownie musi zmierzyć się z wydarzeniami z przeszłości i spotkać ludzi, którzy wiedzą nieco więcej na temat tajemniczego zniknięcia Annie. Czy po latach tajemnica ujrzy światło dzienne i przyczyni się do zaburzenia codzienności dorosłych już ludzi? A może na jaw wyjdą nowe dowody, o których nikt nie miał pojęcia? Co tak naprawdę stało się z ośmiolatką? 


W ubiegłym roku w moje ręce wpadł "Kredziarz" i przepadłam! Zachwyciłam się tamtą historią, więc tym razem miałam wobec Autorki wysokie wymagania. Niestety po części zawiodłam się, ponieważ nie miałam gęściej skórki podczas lektury, jednak nie mówię nie i polecam. C.J. Tudor świetnie komponuje akcję i lawiruje pomiędzy wydarzeniami. Lubię przenosić się do wykreowanego przez Nią świata i poznawać działanie Jej wyobraźni. 


Akcja książki została przedstawiona z dwóch perspektyw. Przez większość czasu jesteśmy świadkami codzienności dorosłego już Joe i jego zachowania w miejscu, do którego powrócił. Widzimy jakie podejście mają do niego mieszkańcy, którzy znają jego przeszłość. Z czasem dowiadujemy się więcej na temat jego dzieciństwa i zostajemy przeniesieni w czasie, po to, aby poznać prawdę. 

Niekiedy w naszym życiu podejmujemy decyzje, o których chcielibyśmy zapomnieć. Bywa tak, że jako młode osoby zrobiliśmy coś pod wpływem działania innych osób, bądź zupełnie nie przemyśleliśmy danego czynu. Niestety nic nie zostaje zniwelowane i każde zachowanie niesie za sobą konsekwencje. Nasze postępowanie może zostać zepchnięte na dalszy plan, jednak po latach wraca i to ze zdwojoną siłą. Czy jesteście świadomi tego, że konsekwencje Waszego poczynania mogą odbić się na Was w każdej chwili życia? Jesteście gotowi zmierzyć się z nimi? 


Jeżeli chcecie rozwiązać zagadkę z przeszłości, to koniecznie sięgnijcie po "Zniknięcie Annie Thorne". Doświadczycie emocji towarzyszących z podróżą w znane Wam miejsce, z którym jednocześnie nie macie pozytywnych wspomnień. Dodatkowo ponownie nawiążecie relacje z dawnymi znajomymi i będziecie musieli ocenić, kto mówi prawdę, a kto chce Wam zaszkodzić. Wchodzicie do gry i dajecie możliwość wybudzenia się wspomnieniom?

Moja ocena: 7,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo 
Wydawnictwu Czarna Owca.

"Idealna matka" - Aimee Molloy

"Idealna matka" - Aimee Molloy

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 3 kwietnia 2019 roku
Liczba stron: 392


Grupa kobiet postanowiła utworzyć stowarzyszenie, które zrzesza "Majowe Mamy". Rodzicielki spotykają się dwa razy w tygodniu i wzajemnie dzielą się swoimi troskami, a także radościami. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć i wzajemnie obdarowują się świetnymi radami na temat wychowania dzieci. Pewnego dnia wpadają jednak na pomysł, że warto byłoby oderwać się od rodzicielskiego życia i wyjść wspólnie do klubu. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że tej nocy niespodziewanie zaginął sześciotygodniowy Midas.

Winnie jako matka samotnie wychowująca dziecko, nie przepadała za rozłąką z pociechą. Po wielu namowach zgodziła się jednak wyjść do klubu, a drugiego dnia wrócić do matczynych obowiązków. Nikt nie spodziewał się, że chwilowe rozstanie będzie miało kolosalne skutki i wywróci życie wiele osób do góry nogami. Ten incydent udowodnił, że nie zawsze każdy jest tym, za kogo podaje się, a każdy człowiek ma jakąś tajemnicę, którą ukrywa przed światem.


Miałam okazję czytać już wiele thrillerów, gdzie porwane zostaje dziecko. W związku z tym miałam wysokie wymagania odnośnie tej pozycji i chciałam, aby Autorka pozytywnie mnie zaskoczyła. Niestety zawiodłam się. Brakowało mi tutaj pewnej spójności z thrillerem i niespodziewanego zwrotu akcji. Podczas lektury nie czułam dreszczyku emocji, a przez moje ciało nie przechodziły ciarki.

Uważam, że "Idealna matka" to opowieść o wychowaniu dzieci, poznawaniu rodzicielskiego świata, a także budowaniu wzajemnej relacji. Według mnie ta historia bardziej powinna zaliczać się do literatury obyczajowej z lekką domieszką zgrozy, a nie do typowego thrillera. Nie mówię jednak definitywnie nie tej książce i myślę, że znajdzie dobry odbiór u osób, które nie wymagają wiele od thrillerów.


Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.

"Jak kochają nas psy. Tajemnice psiego mózgu" - Gregory Berns

"Jak kochają nas psy. Tajemnice psiego mózgu" - Gregory Berns

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 24 kwietnia 2019 roku
Liczba stron: 304


Zastanawialiście się kiedyś, jak działa psi mózg? Czy nasi czworonożni przyjaciele rozumieją to, co do nich mówimy? Jak reagują na ulubione przedmioty, a jak zachowują się, kiedy dostaną naganę?

Gregory Berns postanowił przeprowadzić badanie za pomocą rezonansu magnetycznego na swoim psie. Nieustannie trenował Callie, aby psinka nie bała się nowego urządzenia, a także wydobywającego się z maszyny hałasu. Mężczyzna do "Projektu Pies" zwerbował jeszcze jednego czworonoga, aby móc porównać wyniki.


Wraz z Panem Berns'em śledzimy poczynania od chwili zakiełkowania pomysłu, który miał przedstawić nam odczucia psów, aż do chwili otrzymania wyników i ich dogłębnej analizy. Dzięki tej książce każdy miłośnik psiaków, będzie mógł dowiedzieć się, co czują nasi przyjaciele oraz jak reagują na otaczający świat.

Jestem pełna podziwu, za wiele prób i pokonywania wspólnych przeszkód przez Gregory'ego i Callie. Poza naukowymi wyjaśnieniami została tutaj pięknie przedstawiona przyjaźń na linii człowiek - pies. Ta dwójka wzajemnie bezgranicznie sobie ufała i na swój sposób wiedziała, że może polegać na sobie wzajemnie.


"Jak kochają nas psy. Tajemnice psiego mózgu", to świetna pozycja dla każdego miłośnika merdających ogonków i mokrych nosków. Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez włochatego kumpla i z wielką przyjemnością zagłębiam się w jego życie oraz to, jak mogę poznać jego emocje. Polecam Wam tę pozycję, ponieważ można się z niej dowiedzieć kilku ciekawych aspektów, nie zagłębiając się ściśle w naukową i teoretyczną wiedzę.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.


"Nasz mały sekret" - Roz Nay

"Nasz mały sekret" - Roz Nay

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 13 marca 2019 roku
Liczba stron: 276


Angela została zatrzymana na przesłuchanie, po tym jak Saskia niespodziewanie zniknęła. Dziewczyna w głównej wierze zostaje powiązana z tym incydentem i policja pragnie dowiedzieć się od niej, dlaczego dokonała się danego czynu. Podczas przesłuchania bohaterka snuje długą opowieść o swoim życiu, a także opisuje swoje powiązania z zaginioną i jej rodziną. 

Okazuje się, ze Angela w młodości kochała się w HP - mężu Saskii. Bliscy kobiety uważali, że dziewczyna nigdy nie pogodziła się z tym, że mężczyzna jej nie wybrał i ułożył sobie życie z kimś innym. Bohaterka nieustannie myślała o HP, jednak na pozór sprawiała wrażenie ignorantki. Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy na świecie pojawiła się Olivie - córka Saskii i HP. Pewna propozycja skierowana do Angeli zapoczątkowała bieg wydarzeń...


Cała książka została poświęcona sprawozdaniu Angeli i opisowi jej życia. Uważam, że za dużo tutaj monotonii i nawiązania tylko do jednego tematu. Nie było tutaj niestety nagłych zwrotów akcji, czy nakierowania fabuły na inną ścieżkę. Może brakowało mi spojrzenia na wydarzenia z punktu widzenia innej osoby? Może wtedy na jaw wyszłyby jakieś incydenty, które dodałyby ruchu? 

"Nasz mały sekret" to thriller połączony z wątkiem zranionej miłości. Dowiadujemy się, jak potoczyło się życie Angeli w momencie odrzucenia przez ukochanego. Śledzimy jej losy, a także dopatrujemy się motywu popełnienia przestępstwa, o które jest podejrzewana. Mnie książka niestety do końca nie przekonała i nie wprowadziła w stan osłupienia.

Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.

"Pikantne historie dla pendżabskich wdów" - Balli Kaur Jaswal

"Pikantne historie dla pendżabskich wdów" - Balli Kaur Jaswal

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2 sierpnia 2017
Liczba stron: 408

Każda kobieta ma głęboko ukryte marzenia.


Nikki, to córka indyjskich imigrantów, która mieszka w Londynie. Kobieta pracuje w barze, ale myśli poważnie o zmianie pracy. Pewnego dnia zauważa ogłoszenie, w którym poszukiwana jest nauczycielka kreatywnego pisania. Już na pierwszym spotkaniu okazuje się, że Nikki i jej uczennice mają różne wyobrażenie o zajęciach. Na jaw wychodzi, że kobiety nie potrafią czytać i pisać oraz, że nie są zainteresowane redagowaniem opowiadań zaplanowanych przez nauczycielkę. Z czasem trwania zajęć między imigrantkami rodzi się pewna więź, a dzieło, które powstało na zajęciach opuszcza ściany ośrodka. Co to takiego? Jakie wynikną z tego konsekwencje?

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się takiej historii. Przez powieść przemawia dużo wątków erotycznych, co niestety nie jest moim ulubionym gatunkiem w literaturze. Nie przypadło mi również do gustu zachowanie bohaterek. Wdowy nie były skłonne słuchać na zajęciach swojej nauczycielki, miały własną wizję tych spotkań i realizowały ją. Nikki nie wykazywała się również tym, aby na zajęciach panował spokój i aby odbywały się one według jej zasad.


Poszczególne kultury charakteryzują się specyficznymi tradycjami. Pendżabskie wdowy nie mogły pozwolić sobie na to, aby spotkać się ze znajomymi i bezpośrednio wyrazić swoje zdanie. Uważały, że ich misją jest siedzenie w domu i bycie posłusznym mężczyznom. Dopiero na zajęciach ich postępowanie zmieniło się, ale jednocześnie zbuntowały się i czuły się najważniejsze w porównaniu z innymi kobietami.

Warto jednak zauważyć, że nad treścią przemawia okładka, która jest pięknie wykonana. W zależności od stopnia padania światła, można pocieszyć nią oczy. Na plus przemawiają do mnie również słoniki, które przeplatają wyobrażenia wdów.

Powieść polecam każdemu, kto gustuje w literaturze erotycznej. Nie zabrakło tutaj takich wątków i opisu wyobrażeń na ten temat. Również jeżeli chcecie dowiedzieć się, co wyniknie z połączenia kultury wschodniej z zachodnią, to ta pozycja jest dla Was. 


Moja ocena: 5,5/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.

"Kości mojej siostry" - Nuala Ellwood

"Kości mojej siostry" - Nuala Ellwood

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 28 czerwca 2017
Liczba stron: 412

Alkoholizm może zniszczyć Ci życie.


Kate Rafter, to wojenna dziennikarka, która wiele widziała w swoim życiu. Dorastała w domu, w którym ojciec był alkoholikiem, a matka nie chciała przyznać się do tego przed światem. Miała również siostrę, która zawsze była po stronie pijanego ojca. Kobieta postanowiła realizować się zawodowo i odwiedzać miejsca, gdzie panuje wojna. Starała się pomóc wielu osobom, nieść wsparcie oraz przyczynić się do tego, aby ci ludzie mieli szansę na lepsze życie. Na własne oczy widziała wiele śmierci, zdarzyło się również, że ktoś umarł na jej rękach. Pewnego dnia wróciła do rodzinnej miejscowości, aby uporządkować sprawy po zmarłej matce oraz spotkać się z siostrą. Będąc w domu okazało się, że słyszała głowy oraz widziała małego chłopca w ogródku.

"Uśmiechaj się do trudnych pytań, obróć je na swoją korzyść."

Sally, to młodsza siostra Kate. Kobieta od zawsze czuła się słabsza od siostry i uważała, że jest mniej ważna. Jako nastolatka zaszła w ciążę i została sama ze swoją córeczką Hannah. Problemy, które pojawiały się w jej życiu przyczyniły się do tego, że wpadła w alkoholizm. Pewnego dnia w jej życiu pojawił się Paul, który otworzył jej drzwi do lepszego świata. Problem alkoholizmu powrócił do Sally, kiedy jej córka stała się nastolatką i nie stawiała matki na pierwszym miejscu.

"-A wy dwie opiekujcie się sobą. Teraz wasza mama odeszła 
i musicie się trzymać razem. Najważniejsza rzecz na świecie to rodzina."

Książka została napisana z punktu widzenia Kate oraz Sally. W pierwszej części wojenna dziennikarka, opisała historie, które widziała w swojej pracy oraz walczyła z demonami przeszłości. Kobieta wróciła do domu matki, a tam popadła w kompletny obłęd. Słyszała głosy, miała zwidy, uważała, że widzi małego chłopca. Nikt nie chciał jej uwierzyć, więc sama pozostała ze swoimi problemami. Przedstawiony został tutaj przypadek osoby, która doznała szoku po danych wydarzeniach. Widząc na własne oczy nieszczęście ludzi, śmierć oraz straszne warunki, bohaterka miała problem z odnalezieniem się w zwykłym otoczeniu. Tak samo jak żołnierz wracający z wojny, ma w swojej pamięci straszne obrazy, tak samo może być z dziennikarzem bądź osobą, która wiele czasu spędziła w kraju, gdzie panowały walki. Druga część została poświęcona Sally - matce i żonie. Wiele problemów w życiu przyczyniło się do tego, że kobieta stoczyła się i popadła w alkoholizm. Odtrącała od siebie osoby, które chciały jej pomóc, dla niej liczyło się tylko to, aby kieliszek był napełniony. Przez swój nałóg straciła córkę, która wyprowadziła się od niej oraz popsuły się relacje między siostrami. Zawsze pijana Sally nie potrafiła zadbać o rodzinę, ani spokojnie porozmawiać ze swoją siostrą.


Obie dziewczynki wychowywały się w domu, gdzie rządził alkoholik. Kłótnie, przemoc fizyczna oraz psychiczna była czymś normalnym. Ojciec bił zarówno swoje córki, jak i żonę. Gospodyni przyjmowała wszystko z pokorą, Sally zawsze brała stronę ojca, a Kate pyskowała i nie chciała zgodzić się na panującą sytuację. Życie z alkoholikiem nie jest ładne. Ciągły stres, czy "ukochany tatuś" wróci dzisiaj w dobrym humorze, czy rodzina będzie mogła wieść normalne życie, co na dane zachowanie powiedzą inne osoby - to tylko garstka problemów. Zdarza się, że dzieci, które wychowały się w rodzinie, gdzie alkohol odgrywał główną rolę, przenoszą taki scenariusz do swoich domów. Jeżeli ktoś z Was widzi, że najbliżsi popadają w nałóg, to wyciągnijmy do nich pomocną dłoń, dajmy im szansę wrócić do minionego, lepszego życia - życia bez uzależnień. Prawda jest taka, że mogłabym w tym temacie rozpisać się bardzo dużo. Swoje przemyślenia zostawię jednak dla siebie, ale uwierzcie mi na słowo - alkoholik musi codziennie pić, tak jak my, musimy codziennie jeść. Łatwo mówi się, kiedy widzi się to u kogoś innego, gorzej jest, kiedy to najbliższa osoba wpada w to gówno, a my bezradnie nie możemy nic zrobić, jeżeli nie ma żadnej inicjatywy od uzależnionego.

"Dlaczego ludzie się przejmują [...]. 
Czemu ma służyć to wklejanie swojego życia na stronę internetową, 
którą wszyscy oglądają?"

Wracając do książki. Akcja jest spokojna, dopiero pod koniec powieści na jaw wychodzą szokujące informacje. Od pierwszych stron poznajemy życie reporterki, zmagania z uzależnieniem, a na koniec chcemy wchłonąć całą akcję i poznać jak, co i dlaczego. Nie podobał mi się ogólny zapis wydarzeń. W części, która przedstawiona jest oczyma Kate, występuje podział na rozdziały odnośnie danych dni, a przesłuchania na komisariacie. Nie wiadomo skąd bohaterka znalazła się tam, wątki rozbiegają się. Irytowało mnie również to, że podczas opisu danej sytuacji występowały retrospekcje w formie wtrąceń. Fajny pomysł, ale mogło zostać to oddzielone chociaż jedną linią od aktualnego tekstu. Reasumując, wszystko zostało napisane jednym ciągiem i czytelnik czasami gubił się, w tym o co chodzi w danej chwili i skąd pojawiła się wybrana osoba.

Tym razem do książki mam więcej spostrzeżeń na nie. Niestety, ale zawiodłam się na tej pozycji. Najwidoczniej wymagałam więcej, niż autorka mogła mi zaoferować. 

źródło

Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz, dziękuję bardzo
Wydawnictwu Czarna Owca.

"Niemka" - Armando Lucas Correa

"Niemka" - Armando Lucas Correa


Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 11 kwietnia 2017
Liczba stron: 392

Historia dwóch dwunastolatek, których losy zostaną połączone w domku na Kubie.



W książce "Niemka" poznajemy historię dwóch dziewcząt - Hanny i Anny. Fabuła została podzielona na cztery części, a każdy rozdział poświęcony wybranej dwunastolatce. Przeskoki między rokiem 1939, a 2014 pozwalają czytelnikowi na równomiernie poznanie przedstawione losów.

Pierwszą bohaterką jest Hanna, która mieszka z rodzicami w prywatnej kamienicy w Berlinie. Ich status społeczny jest bardzo dobry, jednak kiedy zbliża się czas wojny, rodzina zostaje zniesławiona, ze względu na wyznanie. Winą za ciężki los Hanna obarcza swoich rodziców. Wszelkie smutki i radości dzieli z najlepszym przyjacielem Leo, który jest tego samego pochodzenia, ale należy do niższej klasy społecznej. Kiedy sytuacja w Niemczech robi się nie do wytrzymania hebrajskie rodziny wyruszają statkiem "St. Louis" do Hawany, na spotkanie z lepszym życiem. Podczas podróży okazuje się, że większość wiz została unieważniona i prawdopodobnie niemieccy uchodźcy nie będą mogli wejść na ląd. 

"Wybieraliśmy się na malutką wysepkę, która szczyciła się tym, 
że jest największa na całych Karaibach. 
Drobinka ziemi między Amerykami Północną i Południową.
I tylko ta drobinka ziemi chciała nas przegarnąć."

Druga historia opisana jest oczyma Anny. Nastolatka wraz z matką mieszka w Nowym Jorku. Jej ojciec zginął w drodze do pracy, kiedy nastąpił zamach na World Trade Center. Dziewczyna z wielką chęcią poznałaby przeszłość swojego ojca, jednak matka nie potrafi jej w tym pomóc. Pewnego dnia do nowojorskiego domu przychodzi list, a w nim informacja od krewnej z Hawany. Okazuje się, że Hanna opiekowała się ojcem Anny i może przedstawić rodzinną historię. Dwunastoletnia dziewczyna wraz z matką wyrusza w podróż, aby poznać przeszłość swojej rodziny. 

Bardzo lubię książki, które jednocześnie opisują obecne oraz minione czasy. Mogę wtedy zauważyć różnicę w postępowaniu osób, ich sposobie podejścia do życia oraz manierach. To oczywiste, że prawie osiemdziesiąt lat temu ludzie żyli inaczej oraz mieli inne podejście do wybranych spraw. Hanna w wieku dwunastu lat, uważała, że jest narzeczoną Leo, Anna natomiast w tym samym wieku pierwszy raz dostała całusa od chłopaka. Ten sam wiek, a różne myślenie o świecie. 

Postacie bohaterek są do siebie bardzo podobne. Hanna straciła papię podczas podróży na Kubę, Anna natomiast nie miała okazji poznać swojego ojca, ponieważ zginął w drodze do pracy. Obie dziewczyny musiały również opiekować się matkami, które nie zawsze były wsparciem dla córek. 

"Człowiek musi wiedzieć, skąd się wziął. Musi wiedzieć, jaką ma przeszłość."

Hanna na statku wyobrażała sobie wspólne życie z Leo. W przyszłości mieli wziąć ślub i założyć rodzinę w nowym miejscu. Los wybrał dla nich inne ścieżki. Bohaterka jednak nie zapomniała o swojej wielkiej, młodzieńczej miłości. Przez siedemdziesiąt pięć lat, trzymała podarunek od chłopaka, który obiecał jej wspólnie dożyć do osiemdziesięciu siedmiu lat. Ślad po Wybranku zaginął, a starsza kobieta nadal żywiła do niego uczucie. 

Podróż na Kubę pozwoliła Annie na poznanie przeszłości ojca i minionego życia jego rodziny. Hanna natomiast była bardzo zadowolona z tego, że mogła wrócić pamięcią do przeszłości i przekazać rodzinną historię nowemu pokoleniu.



Historia przedstawiona w książce, została wyreżyserowana przez życie, a spisana słowami autora. Ucieczka uchodźców z III Rzeszy wydarzyła się naprawdę. Prawie tysiąc osób chciało zacząć nowe życie, uwolnić się od prześladowania. Nie każdemu jednak to się udało. Tylko nieliczni mogli znaleźć spokój na Kubie, większość z nich została przyjęta do krajów, w których panowała wojna. Uciekli z Niemiec, ale nie udało uciec im się przed obliczem zagłady. 

Powieść polecam każdemu, kto pragnie poznać tajemnicę rodziny, która była prześladowana ze względu na swoje pochodzenie. To książka o odwadze, wierze w lepsze jutro, zgłębianiu przeszłości oraz nadziei na lepszą przyszłość. 

Moja ocena: 8/10

źródło

Za możliwość poznania tej cudownej historii,
dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca. 




"Taka karma czy głupie serce" - Laura Norton

"Taka karma czy głupie serce" - Laura Norton


Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 26 kwietnia 2016
Liczba stron: 544



"Taka karma czy głupie serce" to książka, która wywołuje uśmiech na twarzy, ale porusza również ważne tematy. Akcja powieści rozgrywa się w Hiszpanii, a Sara, główna bohaterka, postanawia zostać plumassiere (pewnie nie wiecie na czym polega ta praca, więc koniecznie musicie zapoznać się z treścią powieści). Aby spełnić swoje marzenie, wprowadza się do domu po babci, w którym panuje cisza i spokój. Jednak wszystko ulega zmianie. Do trzydziestoletniej Sary wprowadza się jej ojciec, siostra z narzeczonym oraz chłopak Sary ze znajomym. Dom zaczyna tętnić życiem, co niezbyt podoba się pierwszej lokatorce. Z czasem trzydziestolatka nie zazna spokoju, a na drodze do spełnienia marzenia napotka wiele trudności. 

Autorka przygotowała dla nas dawkę atrakcji i w książce postanowiła spleć losy różnych charakterów. Jak już wspominałam, Sara to trzydziestolatka, która wyprowadziła się z domu. Idąc za wskazówkami rodziców postanowiła zostać nauczycielką chemii. Przekazywanie wiedzy nie było jej powołaniem i po latach postanowiła spełnić się w roli plumassiere. Perspektywę takiego zawodu podpowiedział jej trzynaście lat temu pewien chłopak, w którym Sara zakochana jest przez cały czas. Przez cały czas próbuje o nim zapomnień, ma nawet narzeczonego. Pewnego dnia dawna miłość powraca, a dokładniej znajduje się w kuchni u Sary. Życie bohaterki komplikuje również to, że znana blogerka krytykuje jej pracę, a dodatkowo narzeczony ma inne plany na życie niż Pani Plumassiere.

"Bo to właśnie jest miłość, czyż nie? Być gotowym wszystko zostawić - nawet gdyby rozsądek 
i logika podpowiadały, że to niedobry pomysł - i iść za ukochanym, 
bo wszystko jest lepsze, niż choćby przypuszczenie, że można by go utracić." 

Lu, to dziewiętnastoletnia siostra Sary. Jej powołaniem jest modeling, a chłopaków zmienia bardzo często. Pewnego dnia informuje rodzinę o tym, że postanawia wyjść za mąż. Po czterech miesiącach znajomości jest przekonana, że to ten jedyny. Sprzeciw rodziców związany z wczesnym ślubem, skutkuje tym, że Lu wprowadza się do siostry. Wielkie zauroczenie skutkuje również tym, że nastolatka postanawia zamieszkać u siostry z przyszłym mężem.

Roberto, to narzeczony Sary. Na rok wyjechał do Paryża, aby spełniać się w zawodzie architekta. Do Hiszpanii wraca z pewnym planem, który nie spodoba się jego narzeczonej oraz z kolegą - wikingiem, który prawdopodobnie lubi chłopców. Obydwoje postanawiają zamieszkać w domu trzydziestolatki. 

Ostatnim lokatorem Sary jest jej sześćdziesięcioletni ojciec, który wyprowadza się od żony, ponieważ ta zdradza go z Wąsaczem. Na starość postanawia również przejść okres buntu - decyduje się na piercing oraz upija do nieprzytomności. 

"Jeśli ludzie potrafią zmienić swoje życie w wieku sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu lat, 
czyżbyś ty nie mogła tego zrobić w wieku lat trzydziestu? Oczywiście, że możesz. 
I koniec, i bomba, kto się poddał, ten trąba, a ty alleluja i do przodu!"

Jak widzicie bohaterowie mają różne charaktery, a ich losy zostają ze sobą złączone w domku po starej kobiecie. Każdy z innym nastawieniem do życia, z innymi planami oraz nawykami, skazani są na wspólne porozumienie. Mimo wielu sprzeczności, dadzą sobie radę, kiedy życie wywróci ich świat.



Powieść Laury Norton polecam każdemu, kto szuka książki przy której może się pośmiać. Sytuacje przedstawione przez pisarkę są komiczne, a dialogi świetnie dopasowane. Wraz z bohaterami zostajemy przeniesieni do świata plumassiere, dokonujemy napadu na zoo oraz wybieramy się na tanie zakupy do Chin. 

Poza śmiesznymi wątkami autorka wspomina o miłości. W książce uświadamia nam, że prawdziwa miłość istnieje i przetrwa wszystko. Czasami wystarczy otworzyć się przed kimś i wyjawić mu prawdę, a czasami trzeba przezwyciężyć kłótnię. Laura Norton zachęca nas również do tego, abyśmy dążyli do spełniania marzeń. Na naszej drodze pojawi się zapewne wiele niepowadzeń, osób, które będą nam źle życzyły, ale nie warto poddawać się. Trzeba dążyć do tego, co uważamy za słuszne. Jeżeli mamy cel, to warto go realizować. Czasami muszą minąć lata, musimy pokonać przeszkody, ale na koniec można powiedzieć z satysfakcją "warto było".

"My, kobiety, uchodzimy z życiem z katastrof uczuciowych i idziemy dalej, 
jakoś sobie radzimy. Jedynie bohaterki filmowe do końca życia pozostają zafiksowane 
na jedną miłość. W prawdziwym życiu albo przezwyciężasz takie nieodwzajemnione uczucie, 
albo w najgorszym razie odsuwasz je na bok i żyjesz własnym życiem."

Jeszcze raz zachęcam Was do sięgnięcia po książkę pełną humoru. Dowiecie się z niej na czym polega praca plumassiere, czy miłość Ci wszystko wybaczy oraz na jakie przeciwności losu jesteśmy narażeni, podczas realizacji marzeń.

Moja ocena: 9/10

źródło

Za możliwość zapoznania się z tą świetną historią, 
dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca. 






Copyright © Zaczytana Ania , Blogger