"Maszyna szczęścia" - Katie Williams

Wydawnictwo: Edipresse
Data wydania:  27 lutego 2019 roku
Liczba stron: 330


Pearl pracuje przy maszynie szczęścia i przyczynia się do polepszenia życia innym ludziom. Kobieta ma nieszczęśliwego syna, który za wszelką cenę nie chce poddać się testom maszyny. Matka wykazuje się tutaj jednak silną wolą i nie odpuszcza w swoich staraniach. Czy chłopakowi uda się wytrwać w postanowieniu? A może jednak podda się testom i będzie wiedział jak powinien zachować się, aby polepszyć swoją codzienność?

Przyszłość może nas zaskoczyć. Rozwój techniki i automatyki pnie się do przodu i z każdym dniem mamy do dyspozycji coraz to lepsze udogodnienia. Katie Williams akcją swojej książki również wyrusza w podróż do czasów, które nas czekają i kreuje świat, gdzie ludzie podporządkowują się maszynom. 


W dzisiejszych czasach maszyny powoli zastępują człowieka. Często działamy według ich zasad i podporządkowujemy się ich. Ludzki mózg i praca zostają częściowo zastąpione na rzecz mechaniki. Niestety nie powinniśmy całkowicie poddawać się tej modzie i starać się żyć samodzielnie. Prawda jest taka, że błędy zdarzają się często, a technologia potrafi zawieść. Co wtedy? Czy niekiedy warto ryzykować własne życie i zdrowie, tylko po to, aby wyłączyć myślenie i wpaść w wir technologii?

"Maszyna szczęścia" to specyficzna powieść. Muszę niestety przyznać, że momentami irytował mnie styl tej fabuły i słownictwo z jakiego korzystała Autorka. Przeskoki między narracją i niepotrzebne rozwijanie wątków przyczyniają się do tego, że czytelnik może pogubić się w całości. Mimo, iż lubię historie, które wybiegają w przyszłość, ta nie do końca mnie przekonała.


Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo
Wydawnictwu Edipresse.

Copyright © Zaczytana Ania , Blogger